Uwaga! To książka TYLKO dla dorosłych!
Kiedy koleżanka zaproponowała mi przeczytanie TEJ książki nie spodziewałam się tego co zastałam w środku ,byłam w szoku że ktokolwiek zechciał wydać aż tak wulgarną książkę, fakt jest ona niby jakimś pamiętnikiem, ale są pewne granice przyzwoitości w upublicznianiu co niektórych sytuacji życiowych.
"Większość mężczyzn jest właśnie
taka nieporadna życiowo.
Zakochaliby się nawet w owcy,
kozie lub kurze gdyby akurat
ją pierdolili"
Oto początek jakże pouczającej a zarazem wciągającej lektury o ile czytający jest w stanie wytrzymać spotykając w co drugim wyrazie znane oraz wyświechtane przekleństwa.
Autor ukazuje swoje życie małżeńskie jak i to tytułowe podziemne ze wszystkimi szczegółami..
Każdy czyn wobec kobiety dokładnie opisany wytłumaczony po męsku w rzecz jasna męskim punkcie widzenia.
Jeżeli sięgnie po tę lekturę romantyczna duszyczka srogo się rozczaruje po przedstawionym wizerunku mężczyzny, tu się poprawię prawdziwego mężczyzny..
Ponieważ według Pana Michała miłość nie istnieje jest to zwykłe słowo używane za hmm wabik w zaprowadzeniu kobiety do łóżka. Nic innego.
Zostajemy wprowadzeni w momencie kiedy nasz bohater spędza kilka dni w "delegacji" w raz ze swoją kochanką Sarą. Oczywiście nie brakuje scen pełnych uniesień, ekstazy itp. Do tego w przerwach między stosunkami opisane zostały różne wskazówki dla nas Pań mające na celu nauczenia prawidłowego odczytywania zachowań Panów.
Długo się zastanawiałam co i w jaki sposób napisać o tej książce. Nie czytałam żadnych opinii na jej temat więc nie orientuję się czy posiada zwolenników tudzież przeciwników.
Na mnie wywarła przeogromne wrażenie niestety negatywne. Nie chcę przesadnie krytykować. Jedynie nie potrafię zrozumieć czy na prawdę język obrany przez autora musiał być TAKI?? Ciężko bardzo ciężko brnie się od zdania do zdania, stronę itd. Pierwsza książka i zarazem ostania jaką przeczytałam do końca z wielkim bólem oczu serca i..., tylko dlatego,że byłam ciekawa reakcji żony dowiedziawszy się o romansie męża... Mogłam odpuścić sobie gdyż jako kobieta zareagowała jak "typowa" przedstawicielka płci pięknej aczkolwiek w wielu przypadkach niestety słabej i przewidywalnej.
Nie chcę nikomu polecić bo i nie ma czego, nie chcę zniechęcać, ale chyba to drugie jest silniejsze.
.




