Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2020

Inna Blue

Grafika
źródło Myślę, że nie muszę pisać, jak ogromną fanką jestem Amy Harmon. Jak mocno pokochałam historie, które wyszły spod pióra tej kobiety.  Mam wrażenie, że każda kolejna jest jeszcze lepsza i trudno będzie dotrzymać poziomowi, a jednak później, okazuje się, że autorka ustawione przez samą siebie poprzeczkę podwyższa z takim talentem i czytelniczymi emocjami, wprost nie do uwierzenia. Tym razem skusiłam się na Inna Blue , okładka zupełnie obca, jakby opowiadała historię zupełnie inną niż te, z którymi już autorka nas podbiła. No dobrze, mnie zdobyła. Teraz pozostawało pytanie, czy Blue będzie dobra?  Muszę opowiedzieć Wam maleńką część historii Blue, a później, mam nadzieję, zrozumiecie dlaczego odebrałam tę książkę tak, a nie inaczej.  Blue jest dosyć dziwną dziewczyną. Znaczy, charakterystyczną. Rzuca się w oczy jej styl, uroda i sposób bycia. Jest takim wyzwaniem dla otoczenia. Zadziorna, pewna siebie i arogancka. Taką postawę przyjęła, taką siebie stworzyła,

Nocna droga

Grafika
Ostatnio mam szczęście do książek, które wywołują we mnie mnóstwo emocji. I to jakże skrajnych. Nocną drogę poleciła mi Kasiek , która już dosyć dawno, opowiadała mi o swoich zachwytach, przeżyciach i emocjach, które w niej zostały zaraz po przeczytaniu. Nie we wszystkim mamy ten sam gust, ale jeśli chodzi o pewne kategorie, wiem, że jak Kasiek powie - musisz przeczytać, To muszę. Dlatego, nie zastanawiałam się długo, robiąc zamówienie kochanej Harmon , dorzuciłam do koszyka Nocną drogę . Gdy tylko do mnie trafiła od razu postanowiłam przeczytać.  Czytałam, czytałam aż nie skończyłam.  Poznajemy Lexi, nastolatka, której dzieciństwo naznaczone było smutkiem, zmianą rodzin zastępczych i poczucia, że nic nie jest na zawsze. Pewnego dnia, pracownica socjalna informuje dziewczynę, że znaleźli jej cioteczną babkę, o której wcześniej nie miała pojęcia. Ta wyraziła zgodę na zostanie opiekunem krewnej.  Alexa kolejny raz wyrusza w podróż do nowego domu, wiele pytań jest w jej g

Without Merit

Grafika
W ostatnim czasie miałam spory zapas książek Collen Hoover, ale ta była już ostatnia w kolejce. Po rozczarowaniu Too Late, miałam troszkę opory przed czytaniem następnej. Z kolei nie chciałam się zrażać po jednym nietrafionym tytule. Dlatego odstawiłam chwilowe uprzedzenia i rozpoczęłam historię Merit i jej dosyć osobliwej rodziny mieszkającej w starym kościele.  Tak, dokładnie tak. Rodzina Merit wraz z nią, mieszkają w starym kościele. Może niedokładnie starym. Po prostu ojciec dziewczyny zlicytował budynek, na który nie było stać ówczesnego pastora - z którym to ciągle miał spięcia. W każdym razie, rodzina przeprowadziła się do kościoła. Znaczy, kiedy ojciec ogarnął jako tako remont i przystosował pod zamieszkanie rodziny. A, że części został podzielone na cztery ćwiartki, to zyskały uroczą nazwę  - litr.   Rodzina składa się z Merit, jej siostry bliźniaczki Honor, brata(którego imię zapomniałam, bo dziwnie się pisało) ich matki, nowej żony ojca i ich wspólnego syna im

Prawda przychodzi nieproszona

Grafika
Jakoś tak się złożyło, że polubiłam książki Magdaleny Majcher. I chociaż czasem po zakończeniu czuję pewien niedosyt, to jednak ciągnie mnie do nich. Dlatego, gdy przeczytałam zapowiedź tego tytułu, od razu chciałam przeczytać.  Prawda przychodzi nieproszona , rozpoczyna nowy cykl -  Osiedle pogodne , Kolejni nowi bohaterowie i jak się okazuje, ich skomplikowane życie. A o tym, czy warto się z nimi zapoznać i jakie tajemnice mogą ukrywać najbliższe o osoby, spróbuję, nie zdradzając zbyt wiele, napisać w dalszej części tekstu. Mówi się, że każdy z nas ma swoje tajemnice i nigdy tak naprawdę nie poznamy w pełni drugiej osoby. Ba! Samego siebie jest niesłychanie trudno zrozumieć, a co dopiero obcego człowieka. Nawet jeśli po pewnym czasie staje dla nas bliski. Magdalena jest zamężna od kilku lat. Michał jest dla niej przyjacielem i ogromnym wsparciem. Może liczyć na jego pomoc niemalże w każdej chwili. A tej, okazuje się, potrzebuje dosyć często. Bo kobieta zmaga si

Coraz większy mrok

Grafika
Ta książka była pierwszą, jaką autorka napisała w klimacie thrillera. Gatunek tenże lubię, dlatego z ciekawością podeszłam do tej zmiany u Hoover.  Zastanawiało mnie, co też postanowiła ukazać swoim czytelnikom, jak odbiorę fabułę i czy będzie warta moich ciężko zarobionych pieniążków.  Poznajemy Lowen, pisarkę o niezbyt znanym nazwisku, ale też nie należy do tej, grupy, która nie powinna pisać. Ot, po prostu kobieta unika spotkać autorskich. Dlatego jej kariera zawodowa, jest troszkę mniej wypromowana niż innych pisarzy.  Ggy umiera matka Lowen, jej sytuacja finansowa jest w stanie krytycznym, ale na szczęście dostaje propozycje od agenta. W umówionym terminie wstawia się na spotkaniu. Okazuje się, że mąż jednej z najsławniejszych pisarek, potrzebuje autora, który dokończy pisać książkę za jego sparaliżowaną żonę.  Dla głównej zainteresowanej jest to dosyć trudna sytuacja. Wejść w buty innej pisarki, korzystać z jej notatek i próbować zrozumieć na tyle, aby dźwignąć

Too Late

Grafika
Na początku, muszę napisać, jak to wygląda ze mną i z twórczością Hoover. Ja bardzo, ale to bardzo lubię jej książki. Chociaż jak wiadomo, zdarzają się lepsze i trochę słabsze. Mimo to, jestem zazwyczaj pozytywnie nastawiona do historii, które ukazuje czytelnikom.  I nie było nigdy sytuacji, kiedy, poczułabym złość, albo jakieś zniechęcenie. Nie miałam uczucia wręcz zażenowania, tym, co czytałam. Aż do dziś. Kiedy to, zakończyłam swoją wątpliwą przygodę z Too Late . I teraz nie wiem,  co mam myśleć i robić.  Jednak od początku, Muszę napisać więcej, by było wiadome, dlaczego czuje negatywne emocje.  Sloan jest studentką, mieszka ze swoim facetem, który jest również dilerem narkotykowym. O czym dziewczyna bardzo dobrze wie, chociaż tego nie popiera. Niestety z przyczyn osobistych nie może się temu sprzeciwić, dlatego tkwi w związku z Asą, co nie daje jej ani poczucia radości, ani niczego. W sumie to, tyle tylko, że ma dach nad głową i nie musi spać na dworcu, chociaż jakby

W niemieckim domu

Grafika
Bardzo długo unikałam książek, w których będą wspominane fakty z czasów wojny. Nie umiałam przez długi czas przełamać tej wewnętrznej blokady. Nie napiszę teraz, że oto zaczęłam pochłaniać literaturę wojenną, że każda kolejna pozycja jest o tej strasznej tematyce. Jednak był pewien przełom, no i pomalutku zaczynam sięgać po tytuły, w których fabuła nawiązuje do tych potwornych zdarzeń. Jednym z nich, było  W niemieckim domu , opis fabuły bardzo mnie zainteresował. Bałam się tego, co będzie, ale postanowiłam przeczytać. O tym, co się wydarzyło, ale z nieco innej perspektywy. O emocjach, jakie wywołała we mnie niniejsza książka, już za chwilę. Powojenne Niemcy, we Frankfurcie mieszka rodzina Bruhns. Młodsza z córek, Ewa oczekuje dnia, w którym jej ukochany poprosi rodziców o jej rękę. Dzień ten wydaje się dla młodej kobiety, jednym z najważniejszych i przełomowych w życiu. I chyba nie do końca się spodziewa, że nim do tego dojdzie, otrzyma ofertę, jakże zupełnie inną