Posty

Wyświetlanie postów z 2012

Święta, Święta, Święta każda buzia uśmiechnięta...:))

Grafika
Kochane moje blogerki!!!     Z okazji magicznych Świąt Bożego Narodzenia chciałabym każdej z was złożyć najserdeczniejsze życzenia z głębi mojego serduszka! Stałyście się częścią świata w którym żyje i nie wyobrażam sobie aby kiedyś mogło by was zabraknąć! Obyśmy trzymały się razem jak najdłużej każdy dzień przynosił coś dobrego, a jeżeli przyjdzie się zmierzyć z przeciwnościami losu niechaj nie zabraknie siły i determinacji do walki!:)) Mam nadzieję,że spędzicie wspaniałe święta w gronie najbliższych, przyjaciół i oczywiście zwierzątek, o nich absolutnie nie można zapominać:) Wiem,że prym wiodą wierszyki, rymowanki itp. jednak zawsze byłam zwolenniczką swoich własnych słów może nie koniecznie pięknych ale jak najbardziej szczerych i przepełnionych uczuć!   Przy pierwszej gwiazdce pomyślcie życzenie i wierzcie,że prędzej czy później na pewno się spełni!:)  Aha radziłam bym zaczynać od tych drobnych, bo z powodu nadmiaru zgłoszeń ktoś tam na górze bądź w czasoprzestrzen

Opowiem wam mój sen..:)

Grafika
W noc poprzedzającą niedoszły do skutku koniec świata miałam niesamowity sen...Od dłuższego czasu nie były one zbyt interesujące a tym bardziej przyjemne i nagle.. BACH! Coś takiego... Siedziałam w naszym domowym salonie późnym wieczorem, przeglądając witryny internetowe gdy nagle przez otwarte okno( jakim cudem bo przecież mamy grudzień?!) dochodzą mnie różne dźwięki. Podchodzę do parapetu i oczom moim ukazuje si,ę widok rodem z bajki o wróżkach! Z nieba bije przepiękna łuna światła zmierzająca drogą w stronę mojego domu jednak kilka metrów przed zakręca w dół drogą. Wołam więc swoją mamę. - mamuś chodź zobacz zorza polarna! Podeszła i rzeczowo stwierdziła,że nie żadna zorza lecz lampiony szczęścia w dużej ilości o białej poświacie z włosami anielskimi..wiem dziwnie brzmi, ale w końcu we śnie wszystko jest możliwe.. Stałam przy oknie oczarowana gdy w pewnej chwili jedno z nich podleciało i okazało się,że wyglądają jak dzieci lub małe elfki z włosami i niewinnymi buziami. Dal

12.12.2012 - magiczna data??

Grafika
Moje drogie, czy pomyślałyście sobie marzenie o godzinie 12.12 ?? Drugiej takiej daty chyba niestety nie doczekamy, więc dla nas jakby nie było może być historycznym wydarzeniem... Nie żebym była jakaś zabobonna bądź uprawiała czary, chociaż kusiło kusiło nie jeden raz udanie się do wróżki, jednak po długim namyśle rezygnowałam, chyba nie mam w sobie na tyle odwagi by usłyszeć co mnie czeka, a jeżeli coś złego? Chyba lepiej żyć w nieświadomości, co innego pomarzyć i  bardzo, bardzo mocno wierzyć,że kiedyś się spełnią. Dlatego mnie dzisiejsza data zmotywowała do pomyślenia nad jednym moim maleńkim marzeniem, które bardzo chciałabym aby się spełniło, być może jest ono banalne, sama jednak wierzę w ziszczenie.

Nie książkowo lecz śnieżynkowo ;-)

Grafika
HA! No i mnie wzięło spadł śnieżek  ten grudniowy nie październikowy, niby każdy narzeka na depresje zimową czy tam jesienną a jaaa wypadłam z domu i poczułam jak małe dziecko! ;) Świat stał się piękny mimo,że zimny, gdzieś na horyzoncie widać mikołaja a co za tym idzie lub raczej zleci będą święta!! ;-) Siedzę w moim pokoiku pod kocykiem, cieplusio milusio i mam przeogromną ochotę wyjąć pudło z ozdobami, przystroić choineczkę, pozawieszać światełka... Ochh niestety stanowczo za wcześnie, szkoda. Ostatnio dowiedziałam się co bardzo mnie rozbawiło,że mieszkam w .. GÓRACH!! Pewien młody człowiek przejezdny w ten sposób określił moje okolice, fakt nie powiem równin tutaj nie za wiele ale żeby  maleńkie pagórki przypominające przydeptane kopce kreta wynieść na szczyty górskie?? ;D Zastanawiam się co owy chłopaczek powiedziałby na widok Giewontu hihihi, z drugiej jednak strony kiedy dłużej zastanowiłam muszę przyznać poniekąd racje. Potencjalny mieszkaniec na przykład równiny opol

Wiśniowy Dworek- czyli kraina pięknej przyrody i nie tylko..

Grafika
    Wiśniowy Dworek Kolejna część serii owocowej tym razem opowiadająca o pięknej bliskości pomiędzy rodzeństwem, pomimo wyrządzonemu przed laty nieszczęściu miłość każdego z osobna i wszystkich razem daje cudowny obraz więzi bez względu na zaistniałe później sytuacje. Głównymi bohaterkami są  Danusia oraz Danka dwie na pozór całkiem obce i różne kobiety nie zdające sprawy o własnym istnieniu. Prowadzące odmienny tryb życia, Danusia wiejska nauczycielka pełna ciepła wrażliwa na wszelką krzywdę, potrafiąca czerpać radość z otaczającej jej przyrody, spokoju czyli tym wszystkim od czego większość młodych ludzi stara uciec. Danka kobieta żywiołowa, typowa biznes women, mieszkająca w bogatej dzielnicy Warszawy, posiadająca posadę na wysoko postawionych stanowisku, jednak czy dającą poczucie spełnienia? Obie kobiety nie mają pojęcia,że pewna osoba celowo będzie  starała odmienić ich los. Kim jest nieznajomy mężczyzna pojawiający w ręcz z pod ziemi w otoczeni raz jednej to drugie

Ferrin mój kochany Ferrin ...

Grafika
             GRA O FERRIN Gra o Ferrin jest bardzo nietypową książką , każdy czytel nik, który zapoznał z twó r czości om Katarzyny Michala k nie zaczynając od tej pozycji może być zaskoczony tematyką.  Osob iście nie przepadam za fantasy jednak w tym wydaniu po prostu zostałam porwana w Kra in ę   równoległego świata z dwoma słońcami gdzie każda podjęta decyzja może ponieść straszne konsekwencje.  Niesamowite opisy otaczającego krajobrazu, szereg postaci opisanych w tak d okładny sposób ,że do tej pory przyp ominając sobie górali mam przed oczami ich tęczowe brody.. Gł ówna bohaterka Karolina vel A n aela wkraczając w wyma rzony od wielu lat świat Ferrian y nie zdaje sobie sprawy jak wielkie będzie musiała ponieść straty pod każdym życiowym aspektem.  Nie spotkamy się ze szczęściem sielanką oj nie, napięcie o raz niebezpiec zeństwo z jakim zderzamy się z momentem teleportacji do ma giczne go miejsca towarzy szyć będzie do samego końca przygody.. Nie chcę pi

Poradnik czy Odpychacz ??

Grafika
Uwaga! To książka TYLKO dla dorosłych! Kiedy koleżanka zaproponowała mi przeczytanie TEJ książki nie spodziewałam się tego co zastałam w środku ,byłam w szoku  że ktokolwiek  zechciał wydać aż tak wulgarną książkę, fakt jest ona  niby jakimś pamiętnikiem, ale są pewne granice przyzwoitości w upublicznianiu co niektórych sytuacji życiowych.                                                  "Większość mężczyzn jest właśnie taka nieporadna życiowo. Zakochaliby się nawet w owcy, kozie lub kurze gdyby akurat ją pierdolili" Oto początek jakże pouczającej a zarazem wciągającej lektury o ile czytający jest w stanie wytrzymać spotykając w co drugim wyrazie znane oraz wyświechtane przekleństwa. Autor ukazuje swoje życie małżeńskie jak i to tytułowe podziemne ze wszystkimi szczegółami.. Każdy czyn wobec kobiety dokładnie opisany wytłumaczony po męsku w rzecz jasna męskim punkcie widzenia. Jeżeli sięgnie po tę lekturę romantyczna duszyczka srogo się rozczaruje po przed

Mój dzisiejszy widok zza okienka..

Grafika
Na "fejsie" od rana każdy dodaje zdjęcia , posty dotyczące nagłej zimy! Ludziska mamy końcówkę października nie ma w tym nic nadzwyczajnego!! Może bardziej rozczarowanie,że to już! Chciałam tutaj pokazać widoczek moich jabłuszek na drzewku pod śnieżną pierzynką;) Zdjęcie nie jest świetnej jakości ale troszkę odzwierciedla widok rzeczywisty. Dla mnie ta zmiana aury jakoś dziwnie zgrała się z moimi uczuciami tam w środku..Dokładnie zmroziło maleńką nadziejkę, która zatliła się nagle i dodawała radości. Zobaczyłam to zimno za oknem i jeszcze gorzej zrobiło na duszy. Niby jeszcze ma być znowu ciepło, niby mają wrócić słoneczne dni.. ale czy moja nadziejka powróci? Może była zbyta delikatna i zginęła bezpowrotnie?? Nawet nie wiem co mam jeszcze napisać, niby nie mam chandry, a jednak coś jest nie tak. Ktoś zatlił maleńką iskiereczkę i zapomniał,że trzeba pilnować by nie zgasła. Szkoda tylko,że nastąpiło tak szybko. Muszę się troszkę pożalić tylko nie potrafię znaleźć odp

PRZYJACIEL---> Bratnia duszyczka ..:)

Grafika
Dzisiaj napiszę o przyjaźni bo ostatnimi czasy dużo się wydarzyło w moim życiu właśnie w sferze Ja i Oni czyli Ci, którzy uważają się za przyjaciół i Ta nieliczna aczkolwiek najbardziej wartościowa grupka nie deklarująca się a po prostu będąca wtedy kiedy potrzeba.  Przyjaciel w moim tłumaczeniu to osoba,która po prostu jest. Nie musi mi cukrować,nie musi mi wycierać łez kiedy płaczę robić tych durnowatych grymasów pseudo-zrozumienia gdzie w duchu cieszy się,że to jej się układa a  to Ona siedzi i rozpacza. Nie ma nerwa bo JEJ się coś udało i z drugim grymasem tym razem  uśmiechu gratuluje w duchu mszcząc jakim prawem??? Przyjaciółka nie przestaje być przyjaciółką gdy wychodzi za mąż, zachodzi w ciążę czy zmienia pracę i możliwość kontaktów jest ograniczona do minimum. Cieszy się z każdej minutki poświęconej przyjaźni bo nie jej czy sobie tylko naszej przyjaźni przez wielkie P !! Każdy chce mieć taką osobę w swoim życiu, szczęściarze trafiają na nią już w szkole inni troszkę późn

Filmy, filmy ... ;)

Grafika
Filmów obejrzałam bardzo, bardzo dużo, jedne utrwaliły się w mojej pamięci bardzo wyraźne o drugich zaś nie miałabym zbyt wiele do powiedzenia. Chciałam zrobić taką mini bardzo mini listę tych,które w ostatnim czasie oglądałam jako,że nie ze wszystkim jestem na bieżąco to roczniki mogą być dosyć odległe w czasie;D H ACHIKO - zdecydowanie mój numer 1.  Wspaniały film, trafiłam na niego całkiem przez przypadek dzięki muzyce skomponowanej. Właśnie Ona mnie zauroczyła i postanowiłam obejrzeć film  ze wspaniałą nutą w tle... Nie podejrzewałam ile emocji i łez będzie mnie kosztował. Gdyby nie lektor z pewnością nie byłabym w stanie czytać napisów w filmie. Piękna opowieść o przywiązaniu zwierzęcia do człowieka, jego wierności oraz miłości, a przede wszystkim  wytrwałości. Cóż mogę powiedzieć niesamowita prawdziwa historia, gorąco polecam!!   CESARZOWA - Ma coś w sobie oj ma!  Lubię japońską produkcję, z przyjemnością oglądam sztuki walki zaprezentowane w scenach.  Jednak j

O moim kocie :)

Grafika
Dla odmiany bo cały czas książki i książki więc jako,że nie posiadam jeszcze dzieciaczka napiszę o moim futrzaku. Ostatnio rozpieszczony Maciupek, zaczął mi dawać do zrozumienia,że muzyka jaką słucham jej nie odpowiada i nie wystarczy ściszyć tylko mam wyłączyć i koniec!:). Nawet  sprawdziłam jaki gatunek jej najmniej odpowiada otóż nie znosi dźwięku skrzypiec, za każdym razem gdy włączam ulubiony kawałek moja dotychczas smacznie śpiąca królewna ożywa  wskakuje na biurko z miaukiem  i demonstruje nie zadowolenie. Na początku myślałam  ot fochy mi stroi i zbagatelizowałam krytykę sierściucha jednak Księżniczka urażona moją obojętnością postanowiła dobitnie dać do zrozumienia co sądzi o takim zachowaniu, pogryzła  głośnik po czym  zrzuciła go na podłogę, spokój nastąpił gdy zmieniłam repertuar,,,,, Wiedziałam,że zwierzęta są mądre, potrafią się obrażać , radość smutek itd, no ale coś takiego w głowie mi się nie mieściło po tylu latach kot chce decydować czego powinnam

"Jedenaście minut"

Grafika
Paulo Coelho myślę, że każdy chociaż raz w życiu słyszał o tym pisarzu jeśli nie bezpośrednio przez kontakt z książkami to z cytatami. Mając naście lat pewna Pani zaproponowała którąś z pozycji tego pisarza jednak po przeczytaniu na ostatniej stronie króciutkiego streszczenia doszłam do wniosku, że nie podchodzi mi tematyka oraz styl jakim się posługuje ów autor książki. Podziękowałam i odłożyłam na półkę. Dzisiaj kiedy mam już te 20+ (jeszcze przez chwile)  wróciłam a raczej one wróciły do mnie książki Paula Coelho. Tym razem im nie odmówiłam. Można by się zastanowić dlaczego za ledwie parę lat wcześniej tak bardzo mnie odpychały ? Przecież nic się w nich nie zmieniło,Ja się zmieniłam, moje spojrzenie na świat, pewne doświadczenia. Żałuję,że będąc nastolatką nie przemogłam się do zagłębienia w mądrej lekturze niesamowitego człowieka. Być może uniknęłam bym wielu niechcianych sytuacji, może... Opowieść o jedności duszy z ciałem, człowieka z drugim człowiekiem    Maria j

Książka, która za każdym razem rozbawia mnie do łez :))

Grafika
Przygodę z książkami Olgi rozpoczęłam całkiem przypadkowo od debiutanckiego "Martwego jeziora" , które zaintrygowało na tyle,że nie mogłam się oprzeć kupienia drugiej części. Olga Rudnicka młoda autorka pisząca zazwyczaj powieści z elementami wątku kryminalnego, dialogi są przeważnie   prowadzone w bardzo wesoły sposób, utarczki słowne , cięte riposty. Wszystko w odpowiednich dawkach. Każda kolejna była inna oraz bardziej tajemniczo-weselsza od poprzedniej. Natalii  5 jest po prostu genialna ile razy bym nie siadała za każdym śmieję się tak samo a, może nawet i bardziej uczestnicząc w przygodzie ...                                                            Podejrzana śmierć Wstęp zapoznaje nas z pięcioma kobietami dziwnym trafem albo celowym tego jeszcze nie wiadomo noszącymi to samo imię Natalia . Każda z pań jest inna, matka z dwojgiem dzieci, zakompleksiona nastolatka, studentka o charakterystycznym image, twardo stąpająca po ziemi biznes women oraz

Adela - Sklepik z Niespodzianką

Grafika
Każdy kto czytał pierwszą część serii z kokardką Sklepiku z niespodzianką Bogusię znanej nam autorki Kasi Michalak czekał zapewne z niecierpliwością na kontynuację . Jako,że Bogusia została zakończona  w bardzo ale to bardzo interesującym momencie wręcz odliczałam  miesiące, następni dni a potem... nie pamiętam. I nagle .. jest !! W końcu śliczna przepiękna książeczka ląduje w moich rękach. Teraz pytanie usiąść delektować się chwilą po tak dłuugim czasie (do prawdy kochana autorko nie wypada by czytelniczki tak długo trzymać w napięciu oczekiwania,)  czy dać się ponieść i po prostu pochłonąć książeczkę. Wybrałam tą drugą opcję... cóż przez pierwsze dwie minuty miałam w planach delektowanie do momentu przeczytania wstępu a, później.... Adela Znowu znajdujemy się w miejscowości Pogodna gdzieś nad morzem w sklepiku z niespodzianką u Bogusi.  Jednak ta część przybliży nam postać jednej z trzech przyjaciółek miejscowej famme fatale, radnej Adeli . Kobiety , która na pozór wyd

Kino ... :)

Kiedy nie mam co czytać ( tak się niestety zdarza) znajduję inną formę relaksu na przykład wyjście do kina ze znajomymi. Będę szczera współczuje osobą siedzącym blisko mnie:) każdą scenę jaką przeżywam komentuje nadzwyczaj żywiołowo .. Pamiętam pewien majowy dłuugi weekend wybraliśmy się do Czech najpierw Zoo potem basen i inne atrakcje i tak przechadzając się po parku rozrywki z kuzynką natknęłyśmy na kino 4D to nic ,że do wyboru był angielski i przyznam bez bicia żadna z nas nie rozumie, ale co tam efekty się liczą!! Weszłyśmy siadłyśmy, a raczej przypięto nas do foteli i ... nasi współtowarzysze zamiast na ekran odwrócili się i oglądali reakcję dwóch wariatek na poruszające się fotele połączone z trójwymiarem:D krzyk połączony ze śmiechem kompletny odjazd:)  wszędzie chyba nas słyszeli  , wrażenia nie do opisania. Teraz myślę sobie, że czasem warto nie mieć co poczytać wyjść do tego kina z super efektami nawet w języku Somalijskim i poczuć radość chwili ... tak jak my wtedy, bo ktoś