Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

KONKURS - Pędzle w kieliszku

Grafika
Kochani! Jako, że stałam się patronatem. O czym pisałam kilka postów wcześniej, mam dla Was z tej okazji dwa egzemplarze do zdobycia. Żeby nie było tak łatwo. Trzeba odpowiedzieć na jedno pytanie.  Mam nadzieje, że sobie z nim poradzicie:) A oto i zadanie konkursowe... Alkoholizm - jeden z poważniejszych nałogów, ale nie tylko ten może być trudny do ujarzmienia. Praktycznie większość jest od czegoś uzależniona. Napisz bez czego trudno jest Ci sobie poradzić i jak to wpływa na  Twoją codzienność?    Najciekawsze odpowiedzi zostaną nagrodzone egzemplarzem książki, to co? Do dzieła!:)  Regulamin: 1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga "Niekończące się marzenia - kobiety o literaturze". 2. Konkurs trwa od 2017.07.28 r. do 2017.08.30 r. (do godziny 23.59). 3. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu do dziesięciu dni roboczych od zakończenia konkursu. 4. Zwycięzca jest zobowiązany wysłać maila z danymi adresowymi na adres agaaa006@wp.pl w ciągu tr

Detektyw Kris. W półmroku świtu

Grafika
Jeden detektyw. Jedna sekretarka. Trudna i nietuzinkowa sprawa. Wszystko dzieje się nagle, niespodziewanie, wątki się ze sobą łączą, żeby za chwilę znowu się rozgałęzić w przeciwnych kierunkach. Czasu jest coraz mniej, adrenalina wzrasta, a chęć rozwikłania zagadki przewyższa wszystko. Tak było w fabule książki Detektyw Kris. W półmroku świtu , a jakie emocje towarzyszyły mi podczas lektury?  Detektywa Krisa poznajemy w momencie kiedy siedzi u siebie w gabinecie, do którego przychodzi kobieta i prosi o pomoc. Jej stara-nowa miłość życia zniknęła bez śladu zabierając ze sobą samochód już prawie byłego męża klientki. To jednak nie jest w tym wszystkim najlepsze. Z pozoru błaha sprawa z biegiem czasu przybiera takie obroty, jakie nikomu się nie śniły. W grę wchodzi troska o kraj, ochrona prezydenta, machlojki, gangsterskie porachunki i walka dwóch "gryzących" się ze sobą stron. Jaką rolę w tym wszystkim odgrywa tytułowa postać? Czy udaje mu się wyjść z twarzą i rozwikła

Ławeczka pod bzem

Grafika
źródło Czytelnicy mojego bloga wiedzą, jak bardzo polubiłam pióro Pani Agnieszki Olejnik , to też wyczekiwałam najnowszej zapowiedzi. Ławeczka jawiła się wspaniałą powieścią w sam raz na letnie popołudnia. Gdy tylko otrzymałam swój egzemplarz, zasiadłam do czytania. A o swoich wrażeniach napiszę poniżej. Iga mieszka wraz ze swoją matką i jej partnerem w małym mieszkanku. Niby jest już dorosła i mogłaby żyć na własny rachunek, jednak po zdarzeniu, które wydarzyło się jakiś czas temu, a dokładniej mówiąc następstwach tego, co stało się w jego wyniku. Kobieta musiała porzucić studia i dorabiać w salonie fryzjerskim matki, którego prawdę powiedziawszy, szczerze nie znosiła. Co innego książki, te mogła czytać nałogowo. Marzyła się jej własna biblioteczka, a jeszcze lepiej własny dom. Ten niestety, nie miała szansy kupić. Chyba że los obdarowałby niespodziewanym przypływem gotówki. Pod wpływem chwili Iga wraz z przyjaciółką Agatą postanawiają wypełnić kupon totolo

Pędzle w kieliszku - recenzja

Grafika
Moje nastawienie do debiutów jest dosyć mieszane. Z jednej strony lubię odkrywać nowych autorów, którzy właśnie rozpoczynają swoją przygodę z pisaniem, ale z drugiej. Czasem jest to ryzykowne. Bo reklama swoje robi, niestety nijak się mając do tego, co możemy znaleźć w książce. Dlatego też podchodzę z rezerwą i stawiam na pierwsze odczucia, które poczuję po zapoznaniu z wybranym fragmentem. Gdy przeczytałam opis, dotyczący Pędzli w kieliszku , poczułam się bardzo zaintrygowana. Tematyka trudna, przemoc w domu, alkohol i w dodatku niespełniony artysta. Mieszanka wybuchowa. Chociaż mnie najbardziej zainteresował ten problem z alkoholem, jak też autor postanowił ukazać nałóg, z którym walczyć jest niekiedy bardzo trudno. Jako że książka jest pod moim patronatem, wydaje się, że powinna być bardzo dobra. I tak jest, chociaż jak wiadomo, nie ma idealnych debiutów. Ja przynajmniej takich nie czytałam. Teraz przybliżę Wam ten, który mnie zainteresował.   Poznajemy

Pędzle w kieliszku - Czyli jestem patronatem ;)

Grafika
Kochani, stało się! Postanowiłam objąć patronatem książkę. Gdy przeczytałam jaki temat został w niej poruszony, wiedziałam, że tak trzeba. Bo problem alkoholizmu jakoś zawsze uważałam za omijany i traktowany jako coś, co po prostu jest.   No i proszę, oto Pan Patryk postanowił ukazać go od tej strony, która niczego nie koloryzuje. Jak to wszystko wyszło? Czy warto przeczytać? Skoro już podjęłam się patronowania, to odpowiedź powinna być wiadoma:) Premiera już niebawem, poniżej zostawiam Was z fragmentem nawiązującym do książki.  *** Janek nie może uwolnić się od traumy przeszłości i bolesnych relacji z ojcem, które kładą się cieniem na jego losach. Pije i pozwala, by życie przepływało obok. Znów traci pracę. Gdy dostaje etat w magazynie, rozumie, że to szansa, być może ostatnia, na zmianę. Pełen nadziei obiecuje sobie solennie, że odstawi butelkę i zacznie przyzwoicie żyć. Udaje się! Z poznaną w pracy Wiktorią połączą go dobre i silne uczucia, młodzi stają się d

W słońcu i we mgle

Grafika
źródło O twórczości Pani Doroty Schrammek usłyszałam jakiś czas temu, zbierałam się za zapoznanie z dotychczas wydanymi książkami, ale ciągle coś mi po drodze przeszkadzało. No i w końcu trafiła w moje ręce, chyba najnowsza pozycja w dorobku autorki. Nie czekałam dłużej, zasiadłam do czytania. Lubię odkrywać nowych autorów, zawsze mając nadzieje na dłuższą literacką znajomość, jak było tym razem? Czy pierwsze spotkanie było udane? O tym już za chwilę.   Bożena, Natalia, Alicja. Trzy przypadkowe kobiety. Jeden hotel. Nigdy się nie widziały, z pozoru nie mają nic ze sobą wspólnego. Poza miejscem tymczasowego pobytu. I pracy, jaką wykonują. To znaczy Bożena i Natalia. Przyjechały do Wałcza w delegację. Mają wykonać swoje zadania i wrócić do domów. Alicja otrzymała zlecenie zrobienia zdjęć miasta. No i jeszcze Majka, jest właścicielem hotelu, w którym się zatrzymały. Ona jedna mieszka w Wałczu. Każda z kobiet znalazła się na życiowym zakręcie. I chociaż nie mają pojęcia o

Rozstania i powroty

Dzień dobry, cześć i czołem! Witam serdecznie po baaardzo długiej przerwie (niestety). Trochę nie wiem, jak zacząć ten post, jest mi strasznie głupio, że zostawiłam moją kochaną Agę i Was, czytelników, na tak długo. Wiele się ostatnio działo w moim życiu, a matura i cały "kosmos" z tym związany nie należy do czynników, które pozytywnie wpływają na recenzowanie innych książek niż Lalka Prusa czy Pan Tadeusz Mickiewicza... Ale! Doszłam do momentu, gdzie to wszystko już za mną - wydarzenia majowe stały się historią. A co ze mną? WRACAM, kochani, już tak naprawdę, na poważnie i na długo. Skończyłam z odkładaniem niesamowitych książek na później, nie mam żadnych zobowiązań na głowie (poza pracą, ale z tym daję radę) i MARZĘ o tym, żeby znów dla Was pisać. Przyjmiecie mnie jeszcze?  Dodaję ten post, żeby już nawet Agnieszka wiedziała, że tym razem nie ma przebacz i znowu musi dzielić ze mną swoje/nasze Niekończące się marzenia :)  Mam nadzieję, że nie jesteście źli, obr