Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018

Wiedźma duszona w winie

Grafika
    O twórczości Marty Obuch, słyszałam naprawdę bardzo wiele. I od dawna planowałam, by w końcu sięgnąć po jej książki. Do tej pory nie miałam większej możliwości. No i w końcu, nadszedł czas na Wiedźmę duszoną w winie . Byłam niezmiernie ciekawa, czy to spotkanie będzie udane, czy będę chciała nadrobić zaległości, które się uzbierały. Dorobek Marty Obuch jest niczego sobie. Jednak jeśli, trafiam na dobrą rodzimą autorkę, zaległości są tylko przyjemnością. Zatem o tym, jakie było owe czytelnicze spotkanie, moje wrażenia po zakończonej lekturze, dowiecie się, w dalszej części tekstu. Zapraszam.     Bożena żyje, żeby pracować. Tak właśnie. Posada menadżera jednego z bankowych filarów jest bardzo absorbująca. Jednak coś za coś, bo dzięki temu, może żyć na poziomie, z którego bardzo jest zadowolona. Piękne mieszkanie, meble, samochód. No i odpowiedzialność za podwładnych. Mankament, który sprawia, że wzięcie wolnego, wcale nie kojarzy się z wypoczynkiem

To, czego nie widać

Grafika
Debiuty, czasem okazują się strzałem w dziesiątkę. Niekiedy potrafią być totalną katastrofą. Z jednej strony nie lubię sięgać po młodych autorów. Nie dlatego, że źle piszą. Po prostu mam wrażenie, że już nieco odbiegłam od ich spojrzenia na pewne sprawy. Czasem robię wyjątki. Z ciekawości, z nadzieją, że może będę świadkiem nowego, dobrze rokującego autora? To też, gdy przyszła okazja, na przeczytanie To, czego nie widać, zdecydowałam się na przeczytanie. Czy moja decyzja była słuszna, a autorka jest godna polecenia? Malwina chodzi do jednego z publicznych liceów. Wprawdzie matka planowała, by umieścić córkę w prywatnym, jednak ta, uprosiłaby tego nie robiła. Chciała, by w tym i tak podporządkowanym i zaplanowanym życiu, była namiastka normalności. I chociaż gra pozorów odgrywana, przed wpływowymi znajomymi, doprowadzała ją do mdłości. Nie potrafiła się sprzeciwić. Wszystko, co robiła, było niezbyt wystarczające. I nawet gdyby, przynosiła najlepsze wyniki z przed

Dane wrażliwe

Grafika
źródło Kłamstwo, z pewnością nie jeden z nas. Ja też, nie jeden raz powiedziało nieprawdę. Najnormalniej w świecie skłamało. Czasem jest ono potrzebne. Jak mówią, jeśli prawda miałaby zabić — skłam. Tylko, czy na pewno? Jak to się ma z tym mówieniem prawdy, a wykorzystywaniem kłamstwa do korzyści. I czy rzeczywiście, niewinna wymyślona historyjka, może wywołać lawinę nieprzewidzianych zdarzeń?   Nina jest uczennicą gimnazjum. Jak jest w gimnazjum, większość wie, nieliczni wspominają ten etap z radością. Większa grupa czekała, aby jak najszybciej, zakończyć ten etap życia. Bo ani to jest się dorosły, a już nie dzieckiem. I ta rywalizacja wśród rówieśników. Każdy chce się czymś wyróżniać. Poczuć lepszym od koleżanki/kolegi. Nina również. Niestety, nie należy bogatych, ani nie jest chodzącą pięknością. Zwykła dziewczyna, która zrozumiała, że aby być akceptowanym, należy spełniać określone warunki. Zazwyczaj nie wdawała się w konflikty, ale akurat tego dnia, coś

TOŃ

Grafika
Twórczość Marty Kisiel można podzielić. Z jednej strony, pisze z wyjątkowym poczuciem humoru, który jest niesamowicie charakterystyczny. By zgrabnie, przejść do tematyki trudnej, głębokiej, czasami na pograniczu realizmu. Niby wszystko wydaje się prawdziwie, ale jednak coś nam mówi, że oto stoimy nad przepaścią, która może zaprowadzić do innego wymiaru. Dosłownie i w przenośni. Podobnie jest z czytelnikami. Tych, którzy dzielą się na fanów. Biorących w ciemno, wszystko, co, zostanie napisane. I na tę grupę, która nie do końca się odnajduje. I muszę przyznać, że rozumiem jednych i drugich. Bo pióro Kisiel jest specyficzne. Wychodzi poza wszystkie ramy. A jak wiadomo, odmienność spotyka się z różnym odbiorem. Przeczytałam wszystkie tytuły, mam już wyrobione własne zdanie. No i nadeszła pora na Toń. Jak jest z rodziną, wie chyba każdy. Najlepiej na zdjęciu, a i to lepiej w środku, bo po bokach można wyciąć. Dlatego Dżusi , gdy tylko przyszła stosowna chwila, ulotniła