Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2013

Organizacyjnie

Grafika
Kochani dziś tutaj krótko słów kilka ode mnie, jak widzicie zwolniłam z recenzowanie mimo,że stosiki mam zacne i na prawdę powinnam siedzieć i czytać. I zapewne tak by było gdyby nie fakt,że mam teraz troszkę więcej obowiązków, w dodatku się pochorowałam. Na domiar złego samo leżenie byłoby frajdą gdyby nie przeokropny ból ucha, głowę mi roznosi, a w domu tupią nóżki moich bratanków. Niby fajnie, tylko jak się cierpi to nawet nie odczuwa się przyjemności z takiego towarzystwa. No ale dosyć marudzenia.  Będzie mniej mnie tutaj, ale będę.Mam zamiar iść do pracy, a co za tym idzie mniej czasu na czytanie, dlatego niestety mniej czasu poświęcę dla mojego kochanego bloga, was odwiedzała oczywiście będę, jeżeli z opóźnieniem to wybaczcie,ale na pewno zajrzę do każdego :)  No myślę,że starczy tych wypocin, życzcie mi powodzenia w pracy, bo mam ogromnego stresa, a dopiero sama papierkowo-urzędowa misja przede mną, czyli coś czego nie znoszę hihih ;) A teraz coś na temat dzisiejszego święta

Zasada trzech

Grafika
Klub siostrzyczek to taka współczesna wersja "Małych kobietek", mamy tutaj trzy siostry, które się bardzo kochają, ale jak wiadomo między rodzeństwem bywają gorsze i lepsze chwile. Stevie wypadło być tą środkową siostrą, nie rzucającą się w oczy, często odgrywającą rolę tej, która godzi waśnie między członkami rodziny. Jej ulubionym zajęciem jest pieczenie babeczek. To zajęcie pomaga, w smutkach, radościach ale i złości. Wtedy to każda z nich zostaje adekwatnie od panującego nastroju nazwana. W rodzinie Reelów prym wiedzie aktorstwo, rodzice zajmują się nim zawodowo, dlatego też miłość do niego zaszczepili w dzieciach, ale największym talentem odznaczała się Alex, najstarsza z rodzeństwa, posiada największe zdolności aktorskie, wspaniale odnajduje się na scenie, szybko przyswaja role, po prostu urodzona aktorka. I wszystko byłoby dobrze gdyby nie ogłoszono konkursu do obsady roli księżniczki w musicalu "Księżniczka na beczce prochu". Stevie uwielbiająca śpiew

Nawiedzony dom

Grafika
Rodzina Chabrowiczów wprowadza się do domu odziedziczonego w spadku, razem z nim dostali sąsiadów, których to chcą przemeldować do znalezionych dla nich wcześniej mieszkań, nie wiedzą jednak,że jedna z lokatorek uparcie będzie odmawiała wyprowadzki nie podając specjalnego powodu. Główny dziedziczący Roman zaczyna twierdzić,że więcej ma kłopotów niż radości z otrzymanych włości. A świadkami wszystkich zajść jest dwójka dzieci, Janeczka oraz Pawełek. Postanowią oni wkroczyć do akcji i sprawdzić dlaczego Zmora w postaci upartej sąsiadki nie chce opuścić domu. W dodatku zagadką będą tajemnicze drzwi od strychu zamknięte tak szczelnie, iż żadnym sposobem nie będzie można ich otworzyć.  Pojawi się pies, którym dzieci postanowią się zaopiekować, ale nim to się wszystko stanie odbędą długie i żmudne przygotowania, bo z remontem oraz sąsiadką na głowie rodzice nie będą do końca przekonani czy brać odpowiedzialność za zwierzaka.  Nikt nie będzie wiedział,że dzięki właśnie temu czworonogowi

Stosik! Stosik! :)

Grafika
Kochani jak widzicie przedstawiam wam mój zacny stosik, skarby są oczywiście wspaniałe i z wielu pozycji bardzo, ale to bardzo się cieszę, chyba jak z każdej wyczekiwanej książki!:) Mam nadzieję,że mnie nie zawiodą no jak wiadomo nie ma nic gorszego jak rozczarować na czytanej lekturze. Tak więc nie przedłużam..:))) Od góry.. ; 1. Jillian Lauren - " Moje życie w haremie" wydaje mi się,że będzie to na prawdę bardzo wciągająca przygoda, bo już sam tytuł mówi sam za siebie..;) 2. Joanna Chmielewska - " Nawiedzony dom" Noo i w końcu! Mam książkę słynnej autorki!!:) Jestem w trakcie czytania no i? No i byłam głupia,że wcześniej nie sięgnęłam po jej twórczość.. 3. Megan McDonald - "Zasada trzech" Tutaj to absolutny ślepy traf, ot spodobał mi się opis i okładka :)) 4. Megan McDonald - "Prawo serii" Skoro jest jedna to i musi być druga! Bez dwóch zdań! ;) 5 . Ewa Nowak - "Mój Adam" Bardzo, ale to bardzo spodobał mi się sty

Przepis na szczęście

Grafika
Sporo słyszałam o tej książce, wszędzie gdzie nie napotkałam recenzje widniały same ochy i achy kierowane w jej stronę. Piękne wydanie, niesamowite przepisy różnorodnych potraw, a dla wiernych czytelniczek śledzących każdą publikację autorki, dalsze losy ulubionych bohaterek wybranych powieści.  I tak spotykamy Lilianę z Nadziei, Bogusię  niespodziankę, Danusię w Wiśniowym dworku oraz Ewę w poziomce. Jak się poukładały losy tych kobiet? Ano różnie, nie będę oczywiście zdradzała treści.  Sama najbardziej była ciekawa jak to się ułożyło Lilce, bo Nadzieja jest dla mnie cały czas numerem jeden ze wszystkich książek K. Michalak.  Opowiadanie było, emocji na mnie specjalnych nie wywarło, ot przeczytałam, dowiedziałam się i przyjęłam do wiadomości. Bogusi nie za bardzo lubiłam więc dobrze było skupić się na sprawach jednej z przyjaciółek, bo obawiałam się,że będzie drążenie tematu z Oliwierem.  No i historia Danusi, tutaj do niej jeszcze wrócę, ponieważ coś mi się bardzo ale to bardzo

Nalewka zapomnienia

Grafika
Czasem niespodziewane wydarzenie może odmienić całe życie, tak było w przypadku Jagi. Chciała, a raczej musiała przypodobać się prezesowi dlatego postanowiła wziąć udział w sztafecie, świadomość o uznaniu szefa gdy będzie dzierżył trofeum i myślał o jej zasłudze była na prawdę kusząca. Jak postanowiła tak zrobiła, tylko nie spodziewała tak wielkiego wysiłku fizycznego, wiadomo dała z siebie dwieście procent, ale żeby od razu zemdleć i to na mecie?  Wstępne badania nie wykazały nic co mogło by budzić podejrzenia, dopiero za jakiś czas diagnoza okazała się być delikatnie mówiąc niezadowalająca, pod jej wpływem rezygnuje z pracy, w końcu teraz nie będzie jej potrzebne wspinanie po szczeblach kariery, zostawia mieszkanie bratu, z którym stosunki ma nieco chłodne. Wyjeżdża do jedynego miejsca gdzie czuła się na prawdę dobrze. Mimo braku tego wszystkiego co ma teraz w pięknym mieszkaniu. Od wielu lat nie czuła się szczęśliwa.  W tej uroczej miejscowości, w domku pozbawionym udogodnień

Houston, mamy problem

Grafika
Dzień po imprezie, paskudny kac a na dodatek wcześnie rano umówiona rozmowa o pracę, nie byle jaka bo w zawodzie, który jest jego życiem. Jak na złość wszechświat sprzysiągł się przeciwko niemu, biednemu jubilatowi, bo Jeremiasz właśnie tego feralnego dnia kończy swoje trzydzieste drugie urodziny. Złośliwy taksówkarz, podły akumulator no i  na dokładkę kontrola policyjna, a żeby było śmieszniej to w kluczowym momencie okazuje się,że nie zabrał najważniejszego przedmiotu bez, którego nie ma po co pokazywać się na planie zdjęciowym.  Tak o to zaczyna się dzień urodzin biednego przedstawiciela płci brzydkiej, będącego na życiowym zakręcie, twierdzącego,że jak ma już się walić to wszystko po kolei,  na domiar złego Raszpla stukająca w jego podłogę a swój sufit, trafne powiedzenie "jak dobrze mieć sąsiada" w tym przypadku szarą Zmorę uprzykrzającą życie Jeremiemu. Tak ważny dzień, bo raz na cztery lata, można by rzec wyjątkowy kiedy się obchodzi urodziny w roku przestępnym

Zbiorek zdjątkowy :)

Grafika
Tak sobie od kilku dni spacerowałam, robiłam zdjęcia bo robić  lubię, chociaż nie bardzo umiem;)  Na początku muszę, po prostu muszę pokazać wam prosiaczki, a dokładnie jednego ciekawskiego/odważnego, który jako jedyny ze stadka wyłamał się i do mnie podszedł:)) Stałam cykałam zdjątka i mam uwiecznioną całą drogę przejścia łobuza w moją stronę;) Wielka dla mnie szkoda,że to nie moje osobiste dzieciaczki prosiaczki, ale co tam zawsze mogę pojechać i odwiedzić;)  No sami przyznajcie,że kochany maluszek!! :) podszedł mi do samiuśkich nóg ale oczywiście gdzieś mi zawieruszyło się zdjęcie, cała ja ;). Teraz będą zdjęcia typu dżem mydło i powidło, mój sobotni spacer oraz dzisiejsze grzybobranie, może niezbyt owocne ale za to ile się świeżego powietrza nawdychałam! :))    Moje prywatne drzewko, jak się nazywa nie mam pojęcia;)                  Te pięknotki też przy mojej prywatnej posesji sobie rosną;))                                            

Broniewski w potrzasku uczuć

Grafika
Historia jaką przedstawia książka to przebieg romansu Władysława Broniewskiego z Ireną Helman opartą na podstawie udostępnionych listów. Można powiedzieć,że był to dość trudny i bardzo emocjonalny związek bo musieli stoczyć "walkę" z przeciwnościami, jakimi przede wszystkim była rodzina Ireny, która to za wszelką cenę chciała uniemożliwić kobiecie kontakty ze swym ukochanym, robiąc wszystko co według nich mogło odnieść jaki kolwiek skutek. Dodatkowo sam Broniewski miał żonę oraz córkę, o ile na tej pierwszej bardzo szybko przestało mu zależeć to dziecko było dla niego bardzo ważne w życiu, wiele razy rezygnował z potajemnych spotkań z kochanką na rzecz Anki. Postawa żony była jak dla mnie chwilami zdumiewająca, bo nie wyobrażam sobie jak mogła siedzieć z własnym mężem i rozmawiać o innej kobiecie zajmującej jej miejsce w sercu życiowego partnera, co najdziwniejsze była również pośrednikiem między tą dwójką. Co nie oznacza,że nie robiła wymówek oraz nie urządzała scen hi

Błękitna godzina

Grafika
Druga część serii nieśmiertelnych rozpoczyna się szkoleniem Ever w jej nowych umiejętnościach jakie nabyła wybrawszy nowe "życie". Miłość dwojga kwitnie i wydaje się,że nic nie może zburzyć tego uczucia.  Do feralnego piątku kiedy to po występie Milesa planowali spędzić noc w pokoju hotelowym... Do szkoły przychodzi nowy uczeń Romano, wszystkim od razu przypada do gustu, oprócz Ever. Niby wydaje się być sympatycznym rówieśnikiem, ale jest coś w nim niepokojącego, czego dziewczyna nie potrafi wyjaśnić. W dodatku Damen nagle zaczyna się dziwnie zachowywać i słabnąć. Cała grupa znajomych zachowuje się inaczej jak dotychczas, a wszystko po nieudanym piątkowym wieczorze, gdy po zakończonym występie miała odjechać ze swym ukochanym, zamiast niego pojawia się Romano twierdząc,że ten na kogo czeka odjechał i już nie wróci.  Zaczynają się dziać nie zrozumiałe rzeczy, w szkole przyjaciele się odsuwają od Ever, co najgorsze Damen po milczącym weekendzie nie ma zamiaru się wytłu

Spacerowo :)

Grafika
Wyszłam na spacer oczywiście nie sama, bo w towarzystwie pewnego przystojniaka... Rzecz jasna nie obyło się bez sesji zdjęciowej, maleńkiej bo niestety ciocia gapa nie naładowała baterii, no ale zawsze jest jakaś namiastka:)             No ale ciociu musisz mi zrobić zdjęcie ;)) Szukaliśmy sobie jesieni, w towarzystwie dwóch kompanów, nierozłączni, zawsze razem:)            Na prawdę nie  wiem co oni dopadli na tej łące..;D  Żeby nie było coś tam z tej jesieni znaleźliśmy...:)           Moje kochane zażółcone brzózki i nie tylko :) Kiedyś, dawno temu gdy byłam takim małym człowiekiem bardzo lubiłam chodzić jesienią na łąki, albo pobocza i zrywać taką fajną trawkę, nie raz można ją spotkać zabarwioną na różne kolory:)           Wspomnienie starych dobrych czasów...:) No i to by było na tyle z mojego zdjęciowego weekendu, może przy następnej wizycie ludzika pójdziemy porobić fajniejsze zdjątka:)

Gra o Ferrin

Grafika
Karolina pracuje jako lekarz, a dokładnie jeździ w karetce, tego dnia dostali wezwanie do kobiety, która próbowała popełnić samobójstwo. Na miejscu okazuje się,że pacjentka wygląda identycznie jak Pani doktor... jest jej siostrą bliźniaczką, z którą nie miała okazji nawiązać kontaktu,. bo Karolina wychowywała się domu dziecka. Niestety próba ratowania życia się nie udaje...  Kobieta wraca do domu zrozpaczona, okazuje się,że na miejscu ktoś na nią czeka, Łukasz przyjaciel, ma do przekazania dwie rzeczy, jedną z nich jest tajemnicza księga od ciotki Maryli, jest w niej jedno bardzo ważne zaklęcie, dzięki niemu może się przenieść do pewnej krainy zwanej Ferrinem.. Przejście do Świata światów będzie rozpoczęciem niesamowitej przygody, na śmierć i życie, tutaj nic nie będzie wyglądało jak w poprzednim życiu. Karolina przybierze imię Anaela,  nie wiedząc jeszcze jaką otrzyma moc i do czego zostanie przeznaczona jej rola w tym niezwykłym świecie.  Bo przybycie nie będzie czymś niezauw

Password

Grafika
Zacznę od tego,że wcale nie chciałam przeczytać tej książki a co za tym idzie nawet nie myślałam żeby ją zdobyć, no bo i po co? Aż tu pewnego dnia wracając do domu zastałam na stole przesyłkę, w środku znajdowała się ten oto nabytek. Od kogo? Za co? Tego niestety nie wiem do tej pory, a czasu już sporo upłynęło bo chyba o ile mnie pamięć nie myli około dwóch miesięcy. Tak sobie leżała na półeczce patrzyła na mnie ja na nią... i nic. Aż do wczoraj, bo stwierdziłam,że skoro już do mnie trafiła to może i warto się z nią zapoznać?  Zaczynamy w momencie gdy jeden z przyjaciół Jerro traci przytomność i jego kolega musi wezwać karetkę,  w czym pomaga mu pomoc domowa Kasia. Nadmienię,że akcja rozgrywa się w Holandii, zaś pracownica pochodzi z Polski.  Czas mija nadjeżdża pomoc, sanitariusze zamieszczają chłopca w karetce i zmierzają w stronę szpitala. Mick postanawia jechać na rowerze za nimi by być przy Jerro w chwili gdy odzyska przytomność. Wchodząc do szpitala jest przekonany,że l