Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2018

Nieczułość

Grafika
Dawno nie sięgałam po sagi rodzinne, a w końcu tak bardzo lubię ten gatunek. Nie wiem, dlaczego odleciałam do innych, może nie mogłam znaleźć takiej, która przykułaby moją uwagę? Jakiś czas temu wpadł mi w oczy tytuł, tytuł dosyć mocny, od razu postanowiłam przyjrzeć się mu bliżej, co skrywa, jakie tajemnice, ludzi i wydarzenia. Co zastałam? O tym za chwilę,   Mała Kaszubska wieś, o dosyć przewrotnej nazwie - Dziewcza Góra, to tutaj mieszka Rozela wraz z córkami, zanim jednak powiła trzy dziewczynki, miała męża, którym zbyt długo się nie nacieszyła. Jednak nieszczęście, jakie spadło na młodą matkę, nie sprawiło, że się złamała. Wręcz przeciwnie. Postanowiła za pieniądze uzyskane w ubezpieczeniu, wybudować dom. Co też uczyniła. Było ciężko samym kobietą, ale nie poddawały się, i może żyłoby się w miarę spokojnie, gdyby nie wojna i to, co ze sobą przyniosła. Dla każdej z nich, wydarzenia, z którymi musiały się zmierzyć, odcisnęły inne piętno. Truda , Gerta i Ilda

Najlepszy powód, by żyć

Grafika
źródło W końcu nadeszła pora, by poznać twórczość autorki, którą znam od dłuższego czasu. Tylko jakoś z książkami nie mogłam się zgrać. No ale znać kogoś, wiedząc, że pisze i nic nie przeczytać? Troszkę słabo. Nadarzyła się sposobność. Tytuł, który jak widziałam, zyskuje dobre noty. Czegóż chcieć więcej? Tylko spokoju do czytania. A ten akurat się przytrafił. No i przeczytałam, a teraz o moich odczuciach. Zapraszam. Dominika mieszka w pięknym domu, a raczej willi, którą zaprojektował jej ukochany tato. Jest jedynaczką, ale z matką ma średni kontakt. W dodatku coraz częściej rodzicom nie udaje się zataić kłótni, które wcześniej były bardzo dobrze maskowane. Tym razem Dominika miała nic nie słyszeć, w końcu pojechała na noc do koleżanki, a że wróciła i nikomu nic nie powiedziała? Cóż, sama sobie była winna, że krzyki niosły się po całym domu. Ojciec gdzieś wybiegł, matka chciała go zatrzymać. I tylko ona, siedziała zamknięta w swoim pokoju, udając, że jej nie

Macocha

Grafika
Pamiętam, kiedy poznałam twórczość Nataszy Sochy , jak ogromne wrażenie wywarły na mnie jej postrzeganie zwykłych spraw codziennych. Gdy brutalna szczerość wychodzi na pierwszy plan, wypierając lukrowany i nieszczery obraz życia. I chyba właśnie za te cięte uwagi polubiłam autorkę. Moja przygoda z książkami zaczęła się nieco od środka, dlatego, gdy tylko nadarzyła się możliwość, postanowiłam nadrobić zaległe. I tak przyszła pora na Macochę , o której swego czasu sporo czytałam na innych blogach. Czy zgadzam się z pochwalnymi opiniami? I warto było, poświęć kilka godzin na lekturę?  Roma żyje sobie ze swoim mężem. Prowadzi spokojne i jak się wydaje poukładane życie. Prowadzi wraz z koleżanką kafejkę internetową, która bardziej służy jako zabicie nudy niż praca, dzięki której może zarobić. Bo interes prosperuje coraz gorzej, o czym obie dobrze wiedzą, jednak nie chcą się do tego przyznać. Mąż Bruno jest weterynarzem. I właściwie to on utrzymuje ich rodzinę. O

Artemis

Grafika
Wiecie, czego bardzo nie lubię? Reklamowania książki, tytułem innej, wcześniej bardzo dobrze sprzedanej. Bo to tak, jakby ta nowa, jeszcze bez opinii czytelników, była tak słaba, że potrzebuje wsparcia czegoś, co zrobiło furorę. I teraz taka gwiazdka, ma podzielić się swym światłem z meteorytem, który wcale nie świeci, ale jak padnie blask, to może gdzieś się coś odbije i też się spodoba. Dlatego, gdy tylko widzę podobne chwyty od razu mam podejrzenie, że coś pójdzie nie tak, albo po prostu wydawca kolejny raz chciał dobrze, a wyszło jak zwykle. Zatem co sądzę o Artemis? Autora sławnego Marsjanina, którego to z ignorancji swej nie przeczytałam? Jazz mieszka na księżycu. Wiele lat temu, ktoś tam wpadł na pomysł, by stworzyć księżycowe miasto i oto jest. Całość z opisu wygląda dosyć dziwaczne, niestety moja wyobraźnia niby rozwinięta, tutaj sobie marnie poradziła. W każdym razie Jazz tam mieszka od któregoś roku życia. Teraz już samodzielna, wynajmuje klitkę, zwa

48 tygodni

Grafika
źródło Dziwnie było mi czytać, a teraz pisać o pierwszej książce mojej ulubionej autorki. Tak się jednak złożyło, że twórczość Magdaleny poznałam, gdy ten tytuł nie był dostępny, a nie było chętnych do odsprzedania. Dlatego pozostawało czekać i mieć nadzieje, że kiedyś się taka możliwość pojawi. I pojawiła się. Byłam niezmiernie ciekawa, bo i zobaczyć jak wyglądały pierwsze kroki w pisarskiej karierze to raz, ale i dwa. Teraz mając w pamięci najnowsze pozycje, można powiedzieć czy i jaki postęp zrobiła autorka.     Poznajemy Nataszę, młodą matkę i mężatkę. Może powinnam napisać w odwrotnej kolejności, ale tak się jakoś składa, że kobieta od jakiegoś czasu, czuje się bardziej matką niż żoną. Widać tak już jest, kiedy na świecie pojawia się dziecko. Nasza bohaterka od jakiegoś czasu czuje się sfrustrowana. Ciągłe zajmowaniem się domem i dzieckiem, pracujący mąż i zbyt często przebywająca w ich towarzystwie była dziewczyna ukochanego, teraz w roli koleżanki z prac

Zostać Panią Parrish

Grafika
Psychiczna przemoc i zastraszanie są równie groźne jak fizyczna napaść i wyrządzają równie wielkie szkody. W dzisiejszych czasach chęć posiadania władzy, bogactwa i wysokiego stanowiska potrafi zrobić wodę z mózgu i sprowadzić człowieka na manowce. Czasem dążenie do postawionych sobie celów, które - opierają się głównie na poziomie materialnym - jest tak silne, że człowiek może nie zauważyć kiedy z "mistrza" staje się zwykłym pionkiem i nagle nie on rozdaje karty.  Amber, główna bohaterka debiutu literackiego, który miałam przyjemność (tak, przyjemność!) przeczytać, jest właśnie kimś takim. Jej plan wbrew pozorom jest prosty; wyłapuje bogate rodziny, uwodzi mężów, którzy na kilometr pachną pieniędzmi i powoli, krok po kroczku wpasowuje się w miejsce żon. Jaka jest jeszcze panna Patterson? To na pewno kobieta bez skrupułów, której motorem napędowym są zbyt wybujałe ambicje. W tym wachlarzu pełnych cech i pozostałych "wartości", Amber na pewno nie ma je