Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2013

Banita i kanclerz

Grafika
Banita i kanclerz jest dramatem, przedstawionym w formie sztuki teatralnej, znajdziemy tutaj podział na trzy akty oraz sceny, wyszczególnioną każdą występującą osobę. Język niby lekko zalatująca archaizmem, a jednak mimo wszystko zrozumiały, chwilami ironiczna. Bardzo dobrym pomysłem była przedmowa autorki , wprowadzająca do sztuki gdyż zostało w niej zawarte wiele ciekawych oraz istotnych informacji ułatwiających później wdrożenie się czytaną treść. Pani Lewandowska wyjaśnia dość swobodnie pewne sprawy, jej podejście nie jest sztywne, dzięki czemu wręcz zachęca do przeczytania głównej części książki.  " Jak to sobie wyobrażam na scenie? Ot, jakieś podesty, schody, wnęki, kotary (ważny arras!), drzwi, stoły, krzesła no i rekwizyty - coś w sumie bliskiego (myślę sobie nieśmiało) "maszynie do grania Shakespeare'a" Zofii Wierchowicz. Czy tak szybkie zmiany miejsca akcji szkodzą? Kostiumy dość ascetyczne, morialeitowe,choć utrzymane w guście epoki.

No i się pochorowałam

Grafika
Wychodzi na to,że absolutnie nie służą mi upały:(  zaczęło się delikatnie  od gardełka, niby coś tam pobolało, ale przeszło, by nagle ni stąd ni zowąd uderzyć z taką siłą,że ledwo funkcjonuję Nie dość,że gardło to jeszcze ucho, w pakiecie zatoki, a tak by mnie całkiem dobić wysiadło mi oko, przez co mam trudności z czytaniem. Tak więc UPAŁOM MÓWIĘ STANOWCZE NIEEEEEE !!!!!!!!!! Wczorajsza ulewa, bo przecież po takich tropikach można było się spodziewać nienormalnej burzy i spokojnego deszczu, a jakiegoś armagedonu, jak też się stało. Woda bez zaproszenia wlała się do pokoju i ani myślała go opuścić :( Ale przecież te wspaniałe mega wysokie temperatury są marzeniem...tylko nie dla wszystkich  bo nie każdy ma spokój,tylko ponosi szkody, gdy przyjdą adekwatne do temperatury deszcze:( Na szczęście nie leżaczkuję samotnie, mam przy sobie moją Maciupka:)

Bawiłam się w fotografkę :D

Grafika
Biegałam sobie dziś po własnym prywatnym podwórku nie z kamerą a z telefonem i nie wśród zwierząt, a moich roślinek, których to nazwy nie wszystkie znam ;) Pierwsze to moje kolorowe kwiatuszki, jakie nie wiem,ale są urocze:) Z rodziny liliowatych..:) Jeszcze niedojrzała GRUSZKA  :) Ja na to mówię groszek ogrodowy ;) Malwy;)

Dzień zaduszny

Grafika
Z okładki; „Dzień zaduszny” opowiada historię rycerza, który spotyka w lesie pustelnicę – Sabinę, i zakochuje się w niej. Gdy kobieta opowiada mu swoją historię – śmierć ojca i zdradę kochanka – rycerz w imię honoru postanawia odzyskać jedyną wartościową dla niej rzecz – medalion, który zabrał ze sobą były kochanek. W trakcie poszukiwań Alfreda – kochanka, ukazuje mu się duch starca oświadczający, że Alfred wraz z żoną już dawno nie żyją i żeby odzyskać utracony artefakt, rycerz musi udać się na zamek, gdzie raz do roku pojawiają się zjawy, żeby spełnić swoje pragnienia.. Dlaczego zdecydowałam się dodać tekst z okładki ? Ponieważ chciałam nakreślić czym kierowałam się decydując na przeczytanie tej książki.Otóż byłam przekonana,że poznam historię rycerza, i to nie byle jaką historyjkę ale na prawdę ciekawa i porywającą, dodatkowym atutem miał być fakt,że autor jest nieznany... K rytyką zajmować się nie będę, bo nie ma to najmniejszego sensu, Widocznie tak miało być, zaś ja s

Przewrotność dobra

Grafika
Czekałam,a zarazem obawiałam się spotkania z Dorotką. Wiedziałam,że nie będzie ono należało do najłatwiejszych. W prawdzie tytuł nawiązuje do dobra, a jak każdemu wiadomo skoro o nim mowa musi być pozytywnie, ale czy dobro zawsze oznacza to samo?  Pierwsze strony były trudne, tak bardzo,że owe "dobro" wypływało mi uszami i oczami, nie wiedziałam czy mam odłożyć książkę i przestać czytać, czy jak nasza bohaterka przyjmować wszystko jakim jest... Niestety strona za stroną było coraz gorzej, w pewnym momencie złapałam się,że odczuwam silną nienawiść do pewnych kochających rodziców i jakże troskliwego braciszka. W końcu przykładna katolicka rodzina, wzór dla nie jednej patologicznej.  Dorota rosła, uczyła się, a uczennicą była bardzo pilną,więc wyciągała w nioski  z każdej lekcji. Sumiennie notowała analizowała by później wiedzieć jak postępować. Trudno jest pisać o samej książce,o jej bohaterach bo wtedy musiałabym zbyt wiele zdradzić. Dlatego postanowiłam,że tym raz

Rozczarowałam się...

Grafika
Dawno, oj bardzo dawno nie miałam pomysłu co napisać  w recenzji o przeczytanej książce. Nie dlatego,że była tak wspaniała, lecz wręcz przeciwnie..Czy słaba? Nie wiem.  Bo i informacje zawiera w pewnym sensie mądre, w dodatku prawdziwe. W takim razie pozostaje pytanie  co mi się w niej nie podoba? Śpieszę  z odpowiedzią,  a raczej postaram się nakreślić jak najwyraźniej gdzie według mojego skromnego zdania tkwią mankamenty... Nastawiłam się na interesującą lekturę opowiadającą o jakże kontrowersyjnym temacie, zwłaszcza w tamtych czasach, gdy władzę dzierżyli komuniści i decydowali dosłownie o wszystkim, nawet jak się okazało o seksie.  Kto z kim, kiedy i na jakich warunkach.  Niestety książka Pani Volgi jest zbiorem suchych faktów, opierających się na informacjach zawartych z wielu dzieł bibliograficznych.. Oczywiście rozumiem,że przypisy muszą być, zwłaszcza gdy się odnosi do tego a nie innego fragmentu. Wtedy są one wręcz wymagane. Myślałam,że spotkam się z normalnymi przyk

Wyspa z mgły i kamienia

Grafika
Byłam niesamowicie zaciekawiona wyprawy na wyspę, bo czy znajdzie się osoba nie chcąca chociażby w świecie książki przebywać na pięknej, ciepłej Krecie jak nasza bohaterka? Bo właśnie tam Julia postanowi się przeprowadzić, praktycznie z dnia na dzień. Kobieta, której zarzucano przewidywalność, nie będąca żywiołem lecz chodzącą mądrością i roztropnością..Sprzeda cenne kamienice  i już nic nie będzie stało na przeszkodzie spełnieniu własnych potrzeb, no może poza córkami, sceptycznie nastawionymi do pomysłu matki. W końcu kto Ewie pomoże przy dziecku? Darmowa opiekunka ucieka, a ona biedna nie wie jak sobie poradzi z samą sobą. Jednak babcia jest niewzruszona jak zaplanowała, tak wykonała i już niebawem jej nogi będą kroczyć suchą, kamienistą ziemią Kreteńską.  Nie straszna jest jej bariera językowa, gdyż jako lekarz anestezjolog chcąc nie chcąc nauczyła się angielskiego, który teraz okazuje się nadzwyczaj przydatny. Nabywa piękny dom, oraz sąsiadów, w pakiecie, bo sąsiedz

No to... Stosik

Grafika
Mam w planach na najbliższe.. hmn "dni" :)  Zaczynając od dołu; 1. Wyspa z mgły i kamienia - Magdalena Kawka                  ( jestem w trakcie czytania.. czy warto? dowiecie się niebawem:>) 2. Florystka - Katarzyna Bonda                         (Słyszłam,że jest świetna, jak i kiedy przeczytam nie mam ponęcia, ale zrobię TO!;D ) 3. Przekleństwo RASY - Rafał Górniak                                ( autor jest mi zupełnie nieznany, książka tak samo, ale co tam..) 4. Przewrotność dobra - Jolanta Kwiatkowska (Ochhh tutaj będzie się działo, oj będzie !!! )  5. Dzień zaduszny - Dawid Sędłak                                         ( wtopiłam się, ale cóż zobaczymy czy wypłynę na powierzchnię...:>)  6. Seks kontra ZSRR - Volga Yerafeyenka                           ( Tytuł mówi za siebie..:))) no to po prostu muszę przeczytać...)  Mniej więcej tak wyglądają moje plany czytelnicze, oczywiście coś może ulec zmianie, jakaś niespodziewana "p

Zaczarowany sen

Grafika
Maja jest Szczurkiem, mieszka w domu z chłopcem. Dni spędza w swojej klatce,zaś w nocy kładzie się w łóżku przy poduszce swojego małego opiekuna.  Pewnej nocy zabiera Go do lasu..nie jest to zwykły las. Chłopczyk ma okazję porozmawiać ze zwierzątkami. Gdy się budzi jest przekonany,że to był jedynie sen.. Jednak sytuacja się powtarza, przez co dziecko już wie,że nocne wyprawy są prawdziwe. A zadanie, które będzie miał do wykonania bardzo poważne.. Język, którym posługuje się autor Pan Grzegorz Rzepka jest bardzo prosty oraz zrozumiały. Wszystko widziane z perspektywy małego chłopca, oraz opowiadane przez niego. Bajka została oczywiście zilustrowana, no i tutaj mam pewne ale...  Otóż obrazki są strasznie ponure. Wyobrażałam sobie  ów zaczarowany las jako kolorowy, bajeczny z pięknymi zwierzątkami, a tutaj okazało się,że się rozczarowałam. Klimat tychże rysunków niebywale ciemne, jakby treść opisywała straszną historię, a nie przygodę chłopca oraz jego nowych przyjaciół. M

Karminowy szal

Grafika
Trzy przyjaciółki Marysia, Marta oraz Magda, wychowywały się razem, los sprawił,że trafiły do pewnego ośrodka, w którym były leczone. Spędziły tam kilka lat swojego dzieciństwa. W tym czasie stały się sobie bardzo bliskie. Jednak wiadomo z biegiem lat każda poszła w swoją stronę i kontakt zanikł. Jednak zwołane spotkanie odnowi dawną więź i zmotywuje do trudnego zadania. Podróż do wspomnień, które każda skrzętnie ukrywała bojąc się,że może być niezrozumiana teraz wyszedł na światło dzienne i stanie się głównym celem spotkań w znanej już nam kawiarni pod liliowym kapeluszem. Tutaj spotkamy się z bohaterami poprzednich części, Weroniką, Anastazją, Hanią oraz jej bliskimi. Jednak największą niespodzianką będzie Pan małomówny, który budził zainteresowanie samej właścicielki, jak się później okazało nie tylko jej... Marta jest bardzo uporządkowaną osobą, wszystkie zadania wykonuje bardzo dokładnie, samodzielnie, bo Ona wie najlepiej co i jak zrobić. Posiada męża Krzysztofa oraz dwójk

Psy z piekła rodem

Grafika
Czym jest miłość do czworonoga? Jak się przejawia i ile odpowiedzialności niesie ze sobą opieka nad żywym stworzeniem,które nie posiada naszego rozumu, co nie znaczy ,że jest głupie, co to, to nie, one po prostu mają "swoje" nawyki i spojrzenie na otaczający świat. Tym bardziej jeżeli chodzi o tak wyjątkową rasą jaką są malamuty alaskańskie.  W jaki sposób sobie z nimi radzić i czy jest to możliwe? Dowiemy się z historii opowiadanej przez Panią Joannę Sędzikowską.  Raptor już od maleńkości wykazywał się charyzmą i siłą przywódczą. Wiedział czego  chce i zawsze, ale to zawsze musiał postawić na swoim, nie ważne jakie były skutki jego dążenia do celu.... Pani Joanna wiedziała,że nie będzie łatwo,  w końcu TE psy nie są grzecznymi Yorkami czy chociaż wielkimi ale ułożonymi labradorami. Nie, One korzystają z życia i dobrodziejstw całą sobą. Sprawiając czasami wrażenie jakby były Panami świata.  Przezabawne historyjki, które tworzą rozdziały książki sprawiały,że nie je

Znowu odpowiadam:)

Grafika
Pierwszy raz spotkałam się TĄ zabawą u Zapatrzonej w książki    o ile dobrze zrozumiałam reguły gry, postaram się odpowiedzieć na te wnikliwe pytania i podać dalej pałeczkę, kolejnym blogom :) W takim razie zaczynamy!   Dziesięć książek, które najbardziej mi się podobały: Natalii 5 wraz z drugą częścią - Olgi Rudnickiej. Seria z Gwen Frost - Jennifer Estep.  P.s Kocham Cię - Cecelia Ahern. Ballada o ciotce Matyldzie - Magdalena Witkiewicz. Nadzieja - Katarzyna Michalak. Sukienka z mgieł - Joanna M. Chmielewska. Milaczek - Magdalena Witkiewicz. Bez ostatniej strony - Clio Brigit 11 minut - Paulo Coelho. Intruz - Stephanie Meyer.   Dziewięć książek, które mi się nie podobały: Odszedł ode mnie - Anna Rybkowska. Modlitwa o wschodzie słońca - Rafał Lipkowski. Nowa Era. Exodus - Stanisław Antczak. Wykształciuchy z wioski Warszawa - Cezary Żbikowski. Mistrz - Katarzyna Michalak. Życie podziemne mężczyzny - Michał Wojciechowicz. Wyznania Gejszy - Arthur Gol

Sukienka z mgieł

Grafika
Weronika jest właścicielką kawiarni  "Pod liliowym kapeluszem". W dzieciństwie marzyła o różnych zajęciach, jednak gdy poczuła zapach kawy parzonej w domu najlepszej przyjaciółki, postanowiła,że właśnie to jest to co powinna robić. Serwować najlepsze kawy, mieszanki smaków. W jej własnym rodzinnym domu nigdy nie pijano tego napoju, rodzice większość czasu spędzali z pacjentami, zaś mała Weronika wychowywała wraz kotami. Była inna niż wszystkie dzieci, widziała oraz czuła rzeczy, których nie potrafiła wyjaśnić, z czasem nauczyła się nie mówić wszystkiego, gdyż i tak uchodziła za dziwaczkę. Nie rodzice, a ciotka Dora sprawiła,że spojrzała na siebie i przyszłość inaczej, dzięki niej nabrała realnych kształtów i ukierunkowała  się w wiadomym celu.  Dziewczyna jest wspaniałą osobą, potrafiła zjednać sobie ludzi, odmienność,która w dzieciństwie wiele razy utrudniała, teraz przyciągała ludzi. Poprzez miłość do ziaren kawy, poznała Diego. Już od dłuższego czasu zapraszał ją d

Moda na autora - Jolanta Kwiatkowska

Grafika
Akcja "Moda na autora"  trwa, więc pomyślałam,że napiszę o kolejnej polskiej autorce, z którą miałam przyjemność kilka razy rozmawiać w prawdzie wirtualnie, ale przyznam szczerze,że zawsze było sympatycznie. A mowa o nietypowej autorce Pani Jolancie Kwiatkowskiej. Dlaczego nietypowej? Ponieważ   pisze inaczej niż większość, trzeba umieć się wgryźć w treść żeby zrozumieć co chce nam przekazać.  Autorka mówi o sobie: Urodziłam się jako płeć żeńska. (tak było napisane kopiowym ołówkiem na opasce). Dziś jestem kobietą (dla ułatwienia dodajmy, że o wiek tej płci nie wypada pytać). Nie zdobyłam żadnego szczytu. Nie odkryłam żadnego lądu. Wielu innych nadzwyczajnych rzeczy  nie zrobiłam. Odeszli Ci, którzy mnie kochali i których ja kochałam. Urodzili się Ci, którzy mnie kochają i których ja kocham. Nauczyłam się cieszyć i doceniać to, co miałam, co mam. Wciąż czekam z ufnością na to, co mi los przyniesie. Zawsze lubiłam się uczyć (życia) i nadal się uczę: jak żyć, by nie pr

MaM PrZeRwĘ :)

Grafika
Chwilowo mam przerwę od czytania i recenzowania;) Jak na Lato oraz sezon wakacyjny przystało postanowiłam i Ja zrobić sobie odpoczynek.. kilka dni. Potem się biorę za nadrabianie zaległości:) A tym czasem.... ...Spędzam czas mniej więcej tak:) no dobra, wszystko się zgadza, oprócz palemki i morza:D ale słońce i niebo MAM!!! :))))

Anielski kokon

Grafika
Anielski kokon bardzo mnie zaskoczył, domyślałam się,że tematem przewodnim będą właśnie anioły, jednak tego w jaki sposób zostaną ukazane nie wiedziałam, całość była dosyć oryginalna. Spotkałam tutaj dobro i zło ale przedstawione inaczej niż dotychczas.  Olga jest normalną kobietą pracującą w firmie. W końcu zamieszkała sama, dzięki czemu zyskała większą  swobodę odcinając się od męczącej matki. Spotyka się z Gaborem, ale czy jest on miłością jej życia,  na to pytanie sama do końca nie potrafi odpowiedzieć. Jest coś  w mężczyźnie co sprawia,że czuje dziwny niepokój, a przecież nigdy nie spotkała się  z jego strony na nieprzyjemność.  Tego dnia musiała dłużej popracować, dokończyć raport dla szefa na następny dzień. Nie wie, że gdy odczyta wiadomość na poczcie jej życie ulegnie zmianie, już nic nie będzie takie jak do tej pory...  Anioły, które od zawsze towarzyszyły jej  w życiu w różnych formach, staną się rzeczywistością?  Chyba jeszcze nigdy nie miałam problemu,  w o

Co w najbliższym czasie będę czytała:)

Grafika
Nigdy nie dodawałam stosików i tym podobnych, ale jakoś dziś nie mam motywacji, ani do czytania, ani do pisania recenzji, więc postanowiłam sobie zaprezentować lektury na najbliższe dni:) jak to ze mną bywa może coś się zmienić, jednak myślę,że powinnam się zabrać właśnie za te :D I tak w kolejności od góry: 1, "Anielski kokon" Karoliny Wilczyńskiej  - idzie na pierwszy ogień :))) 2."Psy z piekła rodem" Joanny Sędzikowskiej  - nie wytrzymałam zaczęłam czytać ;p 3."LO-teria" Małgorzaty Karoliny Piekarskiej  - słyszałam,że jest świetne (moja mama była zachwycona)  4."Karminowy szal" Joanny M. Chmielewskiej  - tego to i ja się doczekać nie mogę!  5."Sukienka z mgieł" Joanny M. Chmielewskiej  - i tego też... :D Noo to jest tylko maleńka cząstka;)) reszta będzie kiedyś, nawet nie chcę iść daleko w przyszłość, teraz się zastanawiam czy nie pozamieniać kolejność? :))) Tymczasem uciekam kończyć wczoraj zaczęte "dzie

Modlitwa o Wschodzie Śłońca

Grafika
Modlitwa o wschodzi Słońca to "ciekawa", a zarazem denerwująca pozycja. Przede wszystkim język, którym posłużył się autor jest na tak niskim poziomie intelektualnym, jak i obaj bohaterowie tej pozycji.  Sposób wyrażania się oraz myślenia bywał po prostu niezrozumiały.  Temat książki mógłby być ciekawy, niestety  irytujący sposób zachowania się obu panów niesamowicie drażnił.  Ernest i Alfred to dwójka przyjaciół, która zaplanowała sobie zdobycie nieznanej góry. Obaj nie mają pełnej wiedzy na jej temat, ani doświadczenia w wyprawach jaką postanowili odbyć. Jeden jak i drugi są osobami niefrasobliwymi, nie myślą ani o trudnościach z jakimi mogą się spotkać, w trakcie realizacji własnych planów, ani o bezpieczeństwie, które powinno być na pierwszym miejscu przy podejmowaniu takiej decyzji, jak również lekkomyślne gospodarowanie finansami, które mają do dyspozycji.  Uważam,że ludzie którzy mają na sobie polegać muszą wiedzieć na ile mogą być pewni swego partnera. Nies

Porcelanowa pozytywka

Grafika
Jeremy bardzo przeżywa śmierć swojej ukochanej siostry bliźniaczki, z którą był bardzo związany emocjonalnie. Porcelanowa pozytywka jest wspomnieniem, ale również talizmanem, wszędzie mu towarzyszy, a tajemnicza melodia wydobywająca ze środka zabawki będzie wyznacznikiem kolejnych jego poczynań. Ponieważ już za życia siostry, próbowali się dowiedzieć jaką nosi nazwę utwór płynący z aniołka.  Kiedy Maggie umarła, chłopiec zaprzestał poszukiwania, jednak pewnej nocy dziewczynka przyszła do niego i zapytała czy już wie co to za melodia, rozmawiała z nim. Jeremi tęsknił do tych spotkań z najbliższą mu sobą. Posiadał jeszcze starszego brata,z którym nie nie umiał się porozumieć, mieli problemy ze znalezieniem wspólnego języka. Z rodzicami różnie bywało, ojciec był bardzo skrytym człowiekiem nie okazywał uczuć, poświęcił się prowadzeniu własnej działalności, niewiele osób wie, a tak na prawdę tylko jedna, jaką tajemnicę z przeszłości nosi w sobie ten silny mężczyzna. Tak na prawdę k