Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2016

Eden. Nowy początek

Grafika
Zachwycałam się nad pierwszą częścią cyklu. Calder przypadł mi do gustu mimo, że jak to wiele osób mnie uświadamiało -  jakbym sama nie wiedziała jakiż to gatunek. Bo romans, bo jak to może się akurat mnie spodobać. No jakimś cudem, spodobał. Pochłonęłam książkę w jedno popołudnie i czułam się szczęśliwa mając w domu kontynuacje. Ponieważ zakończenie jak i zresztą całość wywarła na mnie spore wrażenie. Chciałam się więc dowiedzieć jak dalej potoczą losy tej dwójki. Co ich czeka poza osadą w której spędzili tak wiele lat.  Zasiadałam do czytania pełna ekscytacji i oczekiwania na to co nastąpi. Jakie są więc wrażenia po zakończonej lekturze? Czy i tym razem autorka mnie podbiła?  Resztkami sił udaje się jej uciec. Ma świadomość, że prawdopodobnie wszyscy zginęli. Tylko jej udało się przeżyć. Teraz musi odszukać jakieś schronienie, tam na zewnątrz. Nie ma zbyt wiele, ale może ktoś wyciągnie pomocną dłoń? Może nie każdy mieszkający poza Akadią jest złym człowiekiem jak to w

Anioł do wynajęcia - przedpremierowo

Grafika
Okres przedświąteczny. W jednych wzbudza to jedyne w swoim rodzaju podekscytowanie oczekiwania na dzień, który już niebawem nastąpi. Dzień magiczny i wyjątkowy. W innych smutek i nostalgię.  Boże Narodzenie. Gdy świat zaczyna otulać biała pierzynka, wystawy sklepowe przyodziewają się w lampki i łańcuchy, z głośników rozbrzmiewają nastrojowe piosenki, które śpiewa się tylko w tym określonym czasie, oczekiwania. Może na cud, może na coś co sprawi, że w sercu zapłonie nowa nadzieja, ale i wspomnienia. Puste miejsce przy stole, dla niektórych symbol, dla innych pamięć o tych, którzy odeszli, powinni być, ale los sprawił, że już ich nie ma. Tak. Te święta mają w sobie coś magicznego, poza ziemskiego.... Listopad, miesiąc nie bardzo lubiany przez ludzi, bo  już chłodno, ale jeszcze nie zima. Szaro, buro ponuro i jakby cały świat opłakiwał koniec gorącego lata i pięknej złotej jesieni. Spoglądając przez okna domów, miejsc pracy czy autobusów większość się cieszy, że ma własny kąt, 

Silver. Druga księga snów

Grafika
Ponownie spotykamy się z bohaterami księgi snów, w której to zostały nam ukazane olbrzymie a zarazem mroczne możliwości zakradania się do cudzych marzeń sennych.  Pomysł o kreowaniu i spotykaniu się podczas odpoczynku - co już wtedy aż takim odpoczynkiem nie jest, ale nie mniejsza z tym. W każdym razie schadzki, czy też po prostu świadome wizje bardzo mi się spodobały. Do tego stopnia, że sama zaczęłam szukać swoich drzwi - nie znalazłam. Wielka, wręcz ogromna szkoda. Pogodziłam się, że nie ma wampirów, wilkołaków i innych fajnych Lucyferów. Miałam nadzieje na drzwi. Nic z tego. Życie.  Dobrze, że chociaż w drugiej części mogłam przeżywać te niezwykłe zjawisko. Wyczekiwałam Silver, aż w końcu otrzymałam i zasiadłam do czytania. Troszkę się obawiałam jak będzie z poziomem, ponieważ w sieci każdy, że gorzej, że nuda. A jakie są moje odczucia?   Odkąd Anabel trafiła do szpitala życie Liv w końcu się uspokoiło. Wspólne mieszkanie z partnerem mamy oraz jego dwójką dzieci w miarę

Kamienne Anioły

Grafika
Nie mogłam doczekać się trzeciej części serii, tak bardzo polubiłam klimat oraz przygody z jakimi spotykają się dzieci. Wszystko ma otoczkę owianą strachem zdarzeń trudnych do wytłumaczenia. I chociaż książki kierowane są dla młodszych czytelników, to ci nieco starsi również nie będą rozczarowani. No w każdym razie, ja za każdym razem odczuwałam niepokój podczas czytania, jak też było w przypadku Kamiennych Aniołów? Trzeci tom cyklu "szklane dzieci" - ta część opowiada  o Simonie, koleżance Billie z miasta, gdzie kiedyś mieszkały niedaleko siebie, a odkąd dziewczynka przeprowadziła się do Åhus widują się tylko w szkole, no i podczas dni wolnych od zajęć, ale niestety nie tak często jak obie by tego chciały. Dlatego Simona z ogromną chęcią spędza wolny czas u babci w miasteczku w którym mieszka również jej przyjaciółka i nowy kolega. Wspólnie tworzą zgrane trio, rozwiązują przeróżne zagadki, jak na przykład sprawa z duchami w domu Billie oraz tajemniczym chł

Calder. Narodziny odwagi

Grafika
Autorkę poznałam jakiś czas temu przy innej pozycji, która to była bardzo zachwalana, każdy się zachwycał, ja troszkę mniej.   Dlatego kiedy dostałam kolejną polecankę tego tytułu - ostatnimi czasy jestem za bardzo podatna na sugestię innych czytelników. W każdym razie powiedziano, że powinnam przeczytać. Na szczęście każdemu autorowi daję kilka szans, tak też było i tym razem. Tematyka rzeczywiście ciekawa. Bo o sektach nie jeden raz słyszałam, ale chyba w żadnej jeszcze książce nie czytałam. Z chęcią i ciekawością zasiadłam do czytania, jakie tym razem było moje spotkanie z twórczością Mii Sheridan ?  Książkę zaczynami od prologu, który według mnie jest jednym wielkim spojlerem. No ale trudno. Widać autorka tego nie przemyślała. W każdym razie po prologu poznajemy dziesięcioletniego Caldera. Chłopca wychowującego się w osadzie, nad którą sprawuje pieczę niejaki Hector. Guru i przywódca. Dla większości ten wybrany przez ich Bogów - ich Ojciec . Mający poprowadzić swój lu

Książka bez sensu

Grafika
Rynek wydawniczy ostatnimi czasy został niemalże zdominowany różnymi alternatywami książek, dokładniej mówiąc publikacjami mającymi na celu zabicie nudy. Monotonne godziny w pracy, nie masz co robić, sięgasz po taką książę beze sensu i działasz. Czy pomysł dobry? Jakież są moje wrażenia po obcowaniu z czymś takim? I nie, to nie jest książka do zniszczenia, tutaj mamy zupełnie inne zadania do wykonania, bardziej lub mniej ciekawe. Za chwilkę przedstawię jak najciekawsze w moim odczuciu, przy których naprawdę się ubawiłam, albo miałam problem z wykonaniem.  Książka bez sensu Alfiego Deyesa powstała by ją dokończyć poprzez formę kreatywnych zabaw, których przykłady możemy znaleźć wewnątrz. Jak wspomniałam przykłady są przeróżne. Od opisania swojego dnia do tworzenia obrazu z pomocą koła.  Niektóre z zadań są dosyć skomplikowane, potrzebna jest czyjaś pomoc. Na przykład kiedy musimy poprosić o narysowanie naszego portretu - będę szczera, nie miałam odwagi podejść do obcego człow

Nieboszczyk wędrowny

Grafika
Za każdym razem kiedy spoglądam na okładkę, a dokładniej kota odnoszę wrażenie, że jest on niesamowicie zirytowany. Większość ludzi uważa, że zwierzęta nie okazują emocji. Nic bardziej mylnego, a koty są już w tym mistrzami. Zwłaszcza kiedy chodzi o te negatywne. Właśnie dzięki czarnemu kotu zwróciłam uwagę na tytuł, bo skoro dumnie widnieje to i musi mieć jakiś wkład w fabułę. Oczywiście przeczucie mnie nie zawiodło.  Jednak kiedy zasiadałam do czytania nie spodziewałam się  jakim kotem okaże się czarny futrzak, ponieważ Belzebub już z racji imienia, które zobowiązywało musiał być dominujący, w dodatku silnie pilnujący własnego terenu...   Ile wspólnego będzie miał z goła niepozorny kocur do tytułowego nieboszczyka - w dodatku wędrownego? O tym już za chwilę.  O spadkach ostatnio jest coraz częściej w literaturze - szkoda, że ja nie mam w posiadaniu jakiegoś krewnego, który w drodze w zaświaty rzucił mi testamentem, a na nim jakaś ładna sumka. Już nie będę taka paz

Książka, której doczekać się nie mogę :)(:

Grafika
Bardzo rzadko robię zapowiedzi. Może dlatego, że samo wyczekiwanie sprawia, że po prostu data premiery wydaje się odległa. Są jednak książki o których należy napisać, że będą i powinno się przeczytać. Nawet jeśli nie czuje się ktoś specjalnie przekonany. Sama nie jeden raz zdecydowałam się na tytuł, który przeleciał przed oczami, a jednak nie sprawił bym chciała bliżej zapoznać. I dzięki właśnie namowom "siły niższej" w postaci Sylwii, Bujaczka i jeszcze innych chochlików:) decyduje się i później jestem pełna niezrozumienia względem własnej niechęci. Poddajcie się czasem presji, dobrze robi! Dzisiaj niosę Wam kochani zapowiedź książki, której pierwsza cześć podbiła mnie do tego stopnia, że zamarzyłam mieć własnego Krakersika, nawet skafanderek bym mu wydziergała. No dobra, złożyłabym u kogoś zdolnego zamówienie:) Tak. Są autorzy, którzy podbijają czytelników i zostawiają z rozpaczą po przeczytaniu ostatniego zdania, z pytaniem - Jak żyć?  Oto i ona !!!!  :) (: Brawa,