Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2016

Prawo pierwszych połączeń

Grafika
Lato. Słońce, plaża, a do tego wolne od szkoły. Nareszcie czas, by odpocząć od codzienności i zająć się tym, co lubimy najbardziej. Ale co wtedy, gdy rodzice uważają cię za nudziarza, samotnika i ze wszystkich sił próbują "wypchnąć" cię do ludzi? Nie działają na nich żadne argumenty, a co najlepsze - wykupują ci uczestnictwo w obozie językowym na Korsyce. W takiej właśnie sytuacji znalazł się Jonasz Polak - główny bohater powieści Agnieszki Tomczyszyn Prawo pierwszych połączeń.  Wielu młodych ludzi przypadkowo spotyka się na wyjeździe na Korsyce. Jedni są wysłani na siłę przez rodzinę, dla drugich rozpoczyna się wyjazd marzeń. Co łączy ich wszystkich? Na pewno indywidualność. Dzięki swojej różnorodności, bohaterowie poznają smak wolności i bezcenną wartość przyjaźni. Dla nich wszystkich nie ma rzeczy niemożliwych, nie chcą przestawać marzyć i próbować realizować swoich celów. Mają w sobie ogromne wsparcie i zaczyna ich łączyć przywiązanie. Ale... czy to wystarczy, by

Szkoła przetrwania

Grafika
Etap szkoły średniej każdy musi przeżyć. Dla większości jest to czas nawiązywania wielu znajomości, pierwszych bardziej szalonych imprez, godzenie nauki z permanentnym niewyspaniem no i oczywiście w tym całym szale odnalezienie swojego własnego JA.  Niby prosta sprawa, a jednak mając te 16 -17 lat nie wydaje się takie łatwe. Zewsząd presja otoczenia, liderzy, którzy dominują no i ci słabsi, dopasowujący się do reszty. Tak jest, było i będzie. Kto ma silniejszą osobowość nie będzie miał problemu w zaistnieniu w nowej większej grupie społeczności, tak zwane sierotki, no cóż, albo się poddadzą, albo się pogodzą z losem i będą słuchały poleceń tych silniejszych, kryjąc się po kątach. Tak, życie nastolatka nie zawsze jest kolorowe. Niestety i ten  okres w życiu trzeba przejść, z dobrymi wynikami na świadectwie, jakby sam fakt przetrwania w szkole nie był wystarczająco bolesny.  Z podobnymi problemami zmierza się główna bohaterka książki Szkoła przetrwania, jak odnajduje się w nowej

Stosiczek

Grafika
Czerwiec jest dla mnie bardzo książkowym miesiącem, dotarło do mnie wiele tytułów i to w dodatku bardzo ciekawych i jakże cennych. Niektóre z nich długo wyczekiwałam. No i wielka radość, w końcu są. Tylko coś ostatnio mam problemy z czytaniem, jakiś zastój mnie spotkał i nijak nie wiem jak z niego wybrnąć.  No nic, trzeba jak najszybciej znaleźć wyjście z sytuacji, dla was tymczasem podrzucam stosiczek podzielony na dwa (nie chciały się ułożyć w jednej kolumnie, buntowniczki jedne).  Zaczynamy od przestawienia nie postaci, a tytułów :)  1. " Pięć królestw" cz.3 Barndon Mull - Przyznam się bez bicia, jeszcze nie zakończyłam drugiej części, ale niebawem wezmę się za obie książki i pożegnam z trylogią ( bo ty chyba trylogia?).  2. Kiedy odszedłeś" Jojo Moyes - To co uczyniła ze mną pierwsza część wiedzą nieliczni, niestety nie doczekacie się recenzji tej pierwszej. Druga jest w trakcie czytania, niebawem zakończę i dowiecie się jak potoczyły się dalsze los

To skomplikowane Julie

Grafika
Mam ogromną nadzieje, że kolejna opinia do tego właśnie tytułu nie zniechęci potencjalnych czytelników. Miałam jeszcze troszkę odczekać z opisaniem swoich wrażeń. Jednak nie potrafię, jest mi niezmiernie trudno powstrzymać kłębiących się emocji.   Książka wydaje się niepozorna, ba! Okładka według mnie jest wręcz koszmarna, jest sztampowa, jeszcze koszmarne złote kropki, które się ścierają, palcami zjechałam trzy i zanim się domyśliłam, że unicestwiłam je za pomocą ocierania przez dłuższą chwilę siedziałam zastanawiając się skąd się wzięły na skórze złote drobinki. Taka niespodzianka. Wracając do okładki, ona jest brzydka. Nie przykuwa uwagi, kojarzy się z tanim romansidłem. Nie wiem jaki był zamiar, dlaczego doszło do tak beznadziejnego wyboru. Pozostaje jeszcze pytanie do treści, czy wnętrze się broni?  Julie jest normalną nastolatką, w prawdzie jej rodzice są po rozwodzie, mieszka z matką zaś ojca widuje niezbyt często, ale jakoś niespecjalnie czuje się jak ofiara. Oczywiśc

Czerwona królowa

Grafika
Wiele razy chyba już pisałam, że jestem zbyt podatna na polecanki książek przez Sylwię, która to też niebawem stanie się bardzo sławna przez moje wspominki. Jednak prawdą jest, że nasze gusta czytelnicze są bardzo podobne i niestety kiedy Sylwia wyśle do mnie wiadomość o takiej mniej więcej treści " Musisz przeczytać, taki i taki tytuł" to ja niestety zdaje sobie sprawę, że rzeczywiście muszę przeczytać. Nawet jeżeli chwilowo mam debet na koncie i na końcu świadomości zdrowy rozsądek krzyczy do mnie, że już KONIEC! Ja niczym nierozgarnięta gąska, która nie rozumie problemu udaję się na stronę księgarni internetowej (zazwyczaj tam gdzie promocje, więc bywa różnie, nie mam swoich ulubieńców), no więc na takiej stronce szukam tytułu, który muszę koniecznie przeczytać, kupuję i udaje, że wcale nie jest tak, że naprawdę nie mam pieniędzy bo akurat wizyta u okulisty może zaczekać - trudno najwyżej będę czytała wspomagając się lupą. Do pracy zaś zacznę chodzić pieszo - bo w koń

Serce w kawałkach

Grafika
Miłość i tajemnice. Piorunująca przeszłość i wydarzenia, o których niełatwo zapomnieć. Strach o życie i wieczna walka o lepsze jutro. Czy w tym wszystkim naprawdę można zachować wewnętrzny spokój i nie dać się zwariować? Kolejna część trylogii, która zaraz po Sercu ze szkła  skradła niezaprzeczalnie moje serce. Juli i David od pięciu miesięcy żyją w Bostonie. Chłopak poukładał swoje sprawy, powolutku wychodzi z depresji i wydaje się, że wszystko będzie już dobrze. Jednak, nie tak szybko... Młody mężczyzna postanawia, że musi raz na zawsze rozliczyć się z przeszłością. Wkrótce wraca na przeklętą wyspę Martha's Vineyard, a zmartwiona Juli podąża jego śladem. David chce przypomnieć sobie wydarzenia, które poprzedzały śmierć Charlie, bo jedyne, co pamięta, to echo wystrzału.  Niestety, chłopak obawia się najgorszego – że to on postrzelił narzeczoną.  Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy policja trafia na kobiece szczątki w morzu, a mieszkańcy wyspy zaczynają widzieć du

Nie tylko targowe zdobycze książkowe

Grafika
Przyszła w końcu pora przedstawienia części tego co udało się nabyć podczas targów. Niestety nie jest to pełen skład, oczekuję jeszcze jednej przesyłki - nie pokażę Wam więc kochani czegoś najbardziej ważnego ;) musimy jeszcze poczekać, bo tak naprawdę to ja sama już bym chciała mieć komplet w domu. No ale trudno. Chciało się mnie lecieć samolotem, teraz nie ma co marudzić, że nie było możliwości zabrania ze sobą całego pakietu.  Szczerze mówiąc  to znalazły się tutaj książki nie tylko z targów, ale otrzymane teraz niedawno. Jako, że na organizowanie stosika nie mam ostatnio weny wymieszałam razem. A co mi tam, wiadome, że będą musiały zostać przeczytanie. Najważniejsze jednak jak dla mnie w całym przedsięwzięciu, oprócz książek rzecz jasna były... ZAKŁADKI - jestem nawiedzona, ciągle mi brakuje zakładek i nawet teraz kiedy mam ich co tu dużo mówić całkiem pokaźną ilość, odczuwam niedosyt. To się już chyba nazywa pazernością?  Na równi z zakładkami kocham się w torbach, torb