Posty

Wyświetlanie postów z 2016

Życzenia

Grafika
Kochani, miałam napisać recenzje. Nawet jest większa część. Jednak odpuściłam sobie. Życzenia ważniejsze.  Jak wspomniałam kilka dni temu, ten rok, który dzisiaj żegnamy dał mi w kość. Wiem, że nie mnie jednej.  Dlatego nie będę już smęcić i pisać jak to było mi źle. Było. Czas minął. Teraz z nadzieją wyglądam jutra.  I chociaż wiem, że zwykła zmiana daty w kalendarzu nie sprawi cudu... to mimo wszystko nie przeszkadza w marzeniach:)  Przyszłam z życzeniami. Niechaj Nowy Rok będzie wspaniały, a jeżeli przyjdzie się komuś zmierzyć z troskami, oby jak najprędzej minęły i nigdy nie zabrakło siły do walki o lepsze jutro.  Przesyłam wirtualne uściski i buziaczki! :) (: 

Caraval. Chłopak, który smakował jak północ

Grafika
Wyobraźcie sobie, że od dziecka marzycie o udziale w grze, która może spełnić jedno wybrane życzenie. Zasady ustala tajemniczy człowiek, którego niewiele osób widziało. Jest obdarzony magią, dzięki której zasady są o wiele bardziej interesujące. Nie wiadomo jak od różnić rzeczywistość, od fikcji. Trzeba być ostrożnym, ale i  się wczuć. Wygrany może być tylko jeden, cena może być wysoka. Zadania do wykonania nieznane. W końcu otrzymujecie zaproszenie do Caravalu ... Odważycie się zaryzykować? Scarlett przez wiele lat wysyłała listy do Legendy, jej marzeniem było wziąć udział w corocznym Caravalu . W końcu nadszedł czas, kiedy przestała czekać, została zaręczona z nieznanym hrabiom. Pisywali do siebie listy, które napawały ją nadzieją na lepszą przyszłość. I nie chodziło o wielką miłość, tylko fakt, że w końcu będzie mogła wraz z siostrą opuścić wyspę, być z dala od okropnego ojca. Niespodziewanie dziewczyna otrzymuje odpowiedź o Legendy, przy liście znajduje zaproszenia

Żegnamy się z rokiem...

Grafika
Co roku robię pożegnanie, omówienie minionego roku. Jednocześnie składając życzenia na ten kolejny, nadchodzący. Na który bardzo często czekamy z wytęsknieniem. I chociaż nie zawsze odczuwam różnicy między starym a nowym, tak tym razem odliczam. Najpierw były to miesiące, tygodnie, niebawem pozostaną godziny.  Kiedy rok temu siedziałam z mamą, wyczekując 31-go, powiedziała mi coś, co sprawiło, że zaczęłam się śmiać. Wtedy jeszcze nie miałam pojęcia, że bardzo szybko będę musiała przyznać rację maminym słowom. Brzmiały następująco " To będzie rok przestępny, zobaczysz ile złego przyniesie i jak bardzo będzie trudny". Pomyślałam sobie - mamo, co Ty mi opowiadasz, jeszcze się nie zaczął a Ty już czarne wizje wprowadzasz. Jakże bym chciała żeby te słowa się nie spełniły, aby były tylko głupim zabobonem.  Nie wiem, może każdy rok przestępny jest trudny, jak dotąd nie zwracałam uwagi, może nie wpasowywałam trudności w dany termin. Wiem jedno. Gdy wybije godzina zero,

Podarunek

Grafika
Ostatnio przeżywałam kryzys z twórczością jednej z moich ulubionych autorek. Otóż, kiedy wpadłam w radość, że oto jest pisarka, której wszystkie książki pochłaniam, nagle stało się coś, co mnie zmartwiło. Kilka tytułów (niebawem o nich będę pisała), nie bardzo wpasowały się w mój czytelniczy gust. W dodatku odnosiłam wrażenie jakby autorka, chwilami gubiła swój charakterystyczny styl. Dlatego, gdy ukazało się wznowienie Podarunku , zainteresowałam się nim z pewną dozą niepewności. Jak odebrałam ten tytuł? Zniechęcił mnie do autorki, a może sprawił, że ponownie pokochałam jej twórczość? Wyjaśnię w dalszej części tekstu. Okres przedświąteczny zdaje się jednym, z najbardziej szalonych. Ludzie dają ponieść się pędowi ku czemuś, szukając prezentów, produktów i całej reszty. A gdy dojdą do tego odpowiednie dekoracje i reklamy nawołujące do zakupów, nie jeden zapomina o zdrowym rozsądku. Lou nie pamięta by dał się kiedyś temu ponieść, raczej przyglądał się tym wszystkim p

November 9

Grafika
źródło Niemalże o każdej nowej książce Collen Hoover , jest bardzo głośno. Jakby sam fakt, że autorka wypuściła w świat swoje nowe dzieło, gwarantowało czytelnikowi niezapomnianą lekturę. Polubiłam twórczość pisarki i chociaż nie mogę powiedzieć, że każda z przeczytanych książek podbiła moje serce, to jednak przyznać muszę, że inne wryły się w moją pamięć na bardzo długo. Dlatego gdy pojawia się nowa powieść, jestem jej bardzo ciekawa. Hoover ma sobie coś takiego, co przyciąga uwagę, może jej styl, może zmysł obserwacji ludzkich zachowań? Sama nie wiem, jedno jest pewne. Kobieta posiada talent. Oczekiwałam November 9 i w końcu zasiadłam do czytania najnowszego tytułu, czy trafił w mój czytelniczy gust? Fallon i Ben spotykają się zupełnie przypadkowo. On zwraca uwagę na dziewczynę, która ma spotkanie z ojcem w restauracji. Nastolatka nie do końca jest zadowolona z przebiegu rozmowy, jaką prowadzą i kiedy sytuacja zaczyna stawać się napięta, nagle pojawia s

Chemia naszych serc

Grafika
Dzisiaj przychodzę z opinią do książki, która bardzo szybko zaczęła zbierać same pozytywne recenzje. Będąc osobą podatną na sugestie, stwierdziłam, że i ja chcę przeczytać. W końcu taka genialna oderwać się nie można. Niebanalna i porywająca. Łamiąca serce i nie wiem co jeszcze.... Książkę dostałam, uszczęśliwiona zasiadłam do czytania a moje wrażenia, są następujące. Poznajemy Henry'ego, nastolatka w ostatniej klasie szkoły średniej. Jest młodzieńcem niemalże idealnym, grzecznym i dobrze się uczącym. Nie mający na koncie żadnych wybryków, które kojarzone są z chłopcami w jego wieku. Nie. Henry to męska wersja wzoru cnót i romantyczności. Jeszcze nie miał okazji się w nikim zakochać, ale oczekuje tego momentu niemalże jak zjawiska atmosferycznego, którego nigdy nie widział, ale słyszał, odkąd pamięta. Nastolatek od pierwszej klasy marzył, aby objąć stanowisko redaktora naczelnego szkolnej gazetki. Pracował żmudnie i wytrwale. I oto okazuje się, że gdy jest już ba

Mój przyjaciel orzeł - Film

Grafika
źródło Bardzo lubię filmy z motywem zwierzęcym w roli głównej, dlatego, gdy zobaczyłam zapowiedź do Mój przyjaciel orzeł , wiedziałam, że chce go zobaczyć. Zasiadłam do oglądania zaraz po otrzymaniu płyty DVD. Szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam czego się spodziewać. Przeczytanie opinie były dosyć krytyczne, ale czułam, że w moim przypadku niewiele wpłyną na odbiór opowieści ukazanej przez  Gerardo Olivares i Otmar'a Penker . Jaką historię ukazuje film? Pierwsze sceny ukazują przepiękne widoki przyrody zaś narrator (w wersji oryginalnej Jean Reno , polskiej Władysław Kowalski ), zaczyna opowieść o dwóch braciach orłach oraz o tym, jak życie jednego z nich splotło się z małym chłopcem Lukasem (Manuel Camacho ). Lukas stracił matkę w pożarze domku, teraz mieszka wraz z ojcem ( Tobias Moretti ). Nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Chłopiec, który nie potrafi zapomnieć tragicznej nocy i ojciec pozostawiony sam ze swoją żałobą i dzieckiem, które jest inne, niż by s

Dary Anioła. Miasto kości

Grafika
Dzisiaj przychodzę do Was nie tyle z opinią, ile notatką na temat książki i filmów Dary Anioła. Miasto kości. Chyba niemalże każdy słyszał o słynnej serii Cassandry Clare jak nie dzięki zapoznaniu z książkami, to chociażby filmem. Broń Boże serial — o tym za chwilę. Dla tych nieznających. Nie mających pojęcia, o czym mowa. Nakreślę kilka słów wprowadzających. Bo w końcu tekst będzie należał do opinio podobnych ; ) Zacznijmy od jednej z głównych bohaterek  — Clare . Z pozoru zwykłej nastolatki, mieszkającej z matką, ojciec niestety poległ na jakiejś wojnie w Iraku. Taka jest oficjalna wersja niebycia tatusia z rodziną. Dziewczyna ma przyjaciela Simona, który jest przy niej od wczesnego dzieciństwa. Dokładnie nie wiem ile się znają, ale mniejsza o szczegóły. Pewnego wieczoru wybierają się do klubu - Pandemomium ( mam nadzieje, że nie przeoczyłam czegoś istotnego w nazwie, książka jest zbyt daleko żeby sprawdzić — najwyżej zostanę potraktowana hejtem za nieznajomość

Sezon na cuda

Grafika
Lubię sięgać po książki, od których bije ciepło, jest kilka polskich autorek piszących właśnie w takim klimacie. Wśród nich znalazła się Magdalena Kordel , która mnie podbiła serią o Malowniczem , ale jeszcze wcześniej było niesamowicie zabawne Uroczysko. Przy którym zaśmiewałam się do łez. Oczekiwałam wznowienia Sezonu na cuda , bardzo chciałam posiadać wszystkie części opowiadających życie Majki. Książka dotarła do mnie akurat na Mikołaja, miałam cudowną niespodziankę do czytania, ale... nie spieszyłam się z nim. Dawkowałam rozdziały dlaczego? O tym za chwilę. Mieszkańcy Malowniczego pomalutku szykują się do zimy, jak to późną jesienią bywa, każdy zastanawia się, czy nadchodzące święta będą białe a może niestety deszczowe i co za tym idzie, ponure i bez klimatu. Majka również zamartwia się pogodą, niekoniecznie tęskni za zimnem i chłodem, którego tak brutalnie doświadczyła poprzedniej zimy, ale teraz wie, że śnieg będzie dodatkowym wabikiem dla wielbicieli sportów

Shadow

Grafika
W końce zebrałam się w sobie i przeczytałam drugą część historii Raven , która to w poprzednim tomie bardzo przypadła mi do gustu. Rzekłabym, że nawet bardzo jak na gatunek romansowy. Jak wiadomo kategoria nie moja ulubiona, ale dla wampirów w nowym i jakże ciekawym wydaniu zrobiłam wyjątek. Byłam ciekawa co też, autor zaserwował w Shadow — opinie są niezwykle pozytywne, co jest miłym zaskoczeniem, ponieważ zauważyłam, że drugie części często bywają tymi słabszymi. Dlatego obawiałam się, czy i w tym przypadku tak się nie przytrafi. K Książka odczekała odpowiedni czas przy łóżku i w końcu udałam się na spotkanie z Florencją oraz jej mroczniejszą stroną, gdzie krwiożercze wampiry szykowały się do.... Książka rozpoczyna się w ciekawym momencie, nasza bohaterka ma urodziny zaś ukochany, przyszykował jej dosyć osobliwy prezent. W sumie nie powinnam była się zdziwić, wszak jest istotą nadnaturalną. No w każdym razie książę nie bardzo spodziewał się reakcji swojej oblubie

Wymianka świąteczna - czyli nie wytrzymałam i już otworzyłam :)))

Grafika
W tym roku dosyć długo zastanawiałam się nad uczestnictwem w wymiance świątecznej u Królowej Moli — czyli Fenko . Nie wiedziałam, czy chcę, ogólnie jakaś taka byłam niezdecydowana. W końcu po wielu dniach namysłu, konsultacji z zaufanymi (jakby chodziło o udział w konkursie mojego życia), zgłosiłam się. Później już pozostało oczekiwać na wiadomość kto komu, co i dlaczego tak mało ; ) ) A poważniej mówiąc, bardzo lubię ten klimat, kiedy nie wiemy, czyją ofiarą się staniemy, komu będzie robić prezent. Ja w tym roku nawet nie spodziewałam się na jakiego Mikołaja, a raczej Mikołajkę trafię.... Otóż kiedy już weszłam na stronę z wyczekiwanym wężykiem, sprawdziłam która biedna istotka padnie moją ofiarą... zobaczyłam czyją ja się stałam. By później przeczytać wiadomość o mojej Mikołajki. Któż to był? Myślę, że wielu z Was będzie wiedziało:):) Moją cudowną obdarowującą była... Kaś z bloga Czworgiem oczu,  radość niesłychana bo i znajoma i lubiana przeze mnie blogerka. Wymienił

Klamki i dzwonki

Grafika
źródło Moim ubiegłorocznym odkryciem była twórczość Magdaleny Knedler , która zasłynęła dzięki zupełnie innej odsłonie Pana Darcy 'ego. Na początku podchodziłam do książki z dystansem, by później na końcu stwierdzić, że autorka ma niesamowity dar pisania. Oczekiwałam kolejnych nowych, między czasie miałam przyjemność poznać osobiście twórczynię niesamowitych książek, popełniłam wywiad, który na pewno się ukaże. Były pewne problemy, ale będzie! Wracając do omawianej książki, byłam ciekawa kolejnej odsłony. W jakie zakątki ludzkich osobowości zostaniemy poprowadzeni — bo każdy musi wiedzieć. Nawet jeżeli autorka napisze romans, to na pewno jego poziom będzie zupełnie inny od tych już wcześniej poznanych... Jakież były moje odczucia podczas obcowania z lekturą Klamek i dzwonków , czy polubiłam bohaterów i wczułam się w ich życie ? Eliza Ostaszewska miała marzenie, które po części zaczęła realizować. Własny tomik poezji, zorganizowany wieczorek poetycki. Dosyć dług

Strażnicy kryształów

Grafika
Przygodę z Pięcioma królestwami rozpoczęłam zupełnym przypadkiem, coś w opisie było na tyle interesującego, że postanowiłam zaryzykować. Sięgając po pierwszy tom, nie wiedziałam czego, mogę się spodziewać. Nie znałam jeszcze słynnego autora.  Gdy już wciągnęłam się w wir przygód porwanych dzieci, oczekiwałam kolejnego tomu. Niestety czas, z jakim przyszło się zmierzyć, był z byt długi. Druga część za mną i teraz pora by opisać kolejną, trzecią już. Nie będę oszukiwała, te przerwy robiły na niekorzyść w odbiorze i kojarzeniu faktów z poprzednikami. Jednak zanim opiszę wrażenia, zacznę od nakreślenia fabuły. Cole zmierza do kolejnego królestwa, po wielu przygodach, które nie jeden raz naraziły go na niebezpieczeństwo, nie czuje się, ani bliżej, ani dalej rozwikłania zagadki i sposobu powrotu do domu, do swojego świata. Wkraczając do Zeropolis zupełnie nie spodziewa się tego, co tam zastanie. Miejsce, które w pewien sposób najbardziej przypomina to, w którym niegdyś