Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2016

Wstyd

Grafika
Kolejna część - tym razem ostatnia z popularnej trylogii Rachel Van Dyken. Kolejna opowieść o tematyce, która w dzisiejszych czasach zostaje chętnie poruszana. Choroba, poczucie winy i wstyd - któż z nas nie wolałby tego uniknąć w życiu? Niestety, los często płata figle i nie zawsze jest nam to dane. Nie każdy ma szansę żyć bezproblemowo, Warto pamiętać, że praktycznie wszystko co nas otacza jest kruche i szybko przelatuje przez palce oraz to, jak wiele zależy od nas i naszej wewnętrznej siły - zarówno tej psychicznej, jak i fizycznej.  Tym razem poznajemy historię Lisy, która niestety nie ma lekko - próbuje się ukryć za maską, którą sama sobie stworzyła. Niestety, demony przeszłości, od których bohaterka chce się oderwać, ciągle wracają. Przeszłość napełnia ją strachem, obrzydzeniem i wstydem, a co najgorsze - nie daje o sobie zapomnieć. Chłopak - Tristan pojawia się na jej drodze nie bez powodu. Bohater także ma mroczną tajemnicę, której nie chce nikomu wyjawić, jednakże te se

Kółko się zakochuje

Grafika
  źródło Zrozumieć kobiety. Nie taka prosta sprawa, ale zrozumieć mężczyzn i w dodatku znaleźć idealnego... graniczy z cudem. Jak w dzisiejszych czasach kobieta ładna i inteligentna ma poznać tego jedynego na całe życie i skąd pewność, że ten to właśnie Ten? Kółko powstałoby się wzajemnie wspierać w znoju nauki, pierwszych krokach dorosłości, a później... relacjonowania pierwszych randek. Posiadanie przyjaciółek jest bardzo ważne. Zwłaszcza gdy samo zdobycie dyplomu nie równoważy się z tuzinem ofert pracy, a kolejna nieudana próba miłości tej do końca życia spaliła na panewce. Sześć przyjaciółek, znają się jak łyse konie. I chociaż lata nauki zaczęły odchodzić w zapomnienie, to nadal trzymały się razem – z wyjątkiem Zyty i Poli. Pierwsza postanowiła przeciągnąć wiek beztroski, dokształcając się, druga ambitnie realizuje plan napisania doktoratu. Wieczna dziewica. Pozostałe rozpoczęły życie na własny ubogi rachunek. Bo wiadomo realia, są takie, a nie inne. Dyplom

Obudź się kopciuszku

Grafika
Ostatnimi czasy chłonę niemalże każdą książkę nawiązującą do świąt. Wiem, zostało jeszcze sporo czasu, ale co mi szkodzi w te wyjątkowe dni przeczytać jeszcze raz? O ile lektura będzie naprawdę godna powtórzenia i wczucia w emocje. Byłam niezmiernie ciekawa oraz pozytywnie nastawiona do lektury Obudź się kopciuszku , okładka tak bardzo mnie przyciągnęła. Poczułam, że będzie iście zimowo i świątecznie. No i jeszcze może jakaś magia się znajdzie? Jak myślicie? Czy książka spełniła moje czytelnicze oczekiwania? Poznajemy Alicję, panią doktor, pracującą na wszelkich możliwych dyżurach. Każdą chwilę spędzającą na oddziale szpitalnym. Łącznie ze świętami. Tym razem jednak jej przyjaciele z czasów liceum postanawiają zmienić plany i wyrwać zapracowaną koleżankę ze szpon fartucha, zabrać na imprezę sylwestrową w góry. W planach były również święta, ale nieugięta kobieta kategorycznie odmówiła. Dwa dni i koniec. Przemęczy się podczas szaleńczej nocy — ponieważ zabawa w jej wi

Gry i zabawy z dawnych lat

Grafika
  Z pewnością wielu nieco starszych (nie chcę nikogo postarzać) no ale młodzi duchem, pamiętają czasy, zanim zdominowały gry komputerowe, zamiast zabaw na znanym trzepaku, rozpoczęły się te online. I ze znanego rejwachu, krzyku gromad trzpiotów, nastała dziwna cisza. Samotne trzepaki, na których od dawna nikt już nie czyścił dywanów, zostały porzucone również przez małoletnich. A przecież pamiętają nie tak odległe lata, gdy były zewsząd okupowane, kłótnie kto zajmie najlepsze miejsce. Tyle ważnych rzeczy się wydarzyło za ich udziałem. Teraz opuszczone i zapomniane. Bo gdzież im do wirtualnego świata, w którym można być każdym, bez wychodzenia z domu. Po co? Porozmawiać ze znajomymi? Można przez portale. I tylko czasem przypadkowy przechodzień wspomni własne dzieciństwo, gdy rodzice nie mogli poradzić sobie z zagonieniem do domu. W końcu tutaj ciągle coś się działo, a tam między ścianami nuda. Czy jest możliwe, by dawne zabawy odzyskały swoją świetność? Może wystarc

Classic Book Tag

Grafika
Jakiś czasem temu zostałam nominowana do pewnej zabawy, o tym kto wskazał mnie palcem wspominać chyba nie muszę...;) No dobra powiem kto, bo inaczej będzie foch i nie otrzymam więcej pomocy, o której wie tylko Ona, a chodzi oczywiście o Kasię z Z pasją o dobrych książkach - zjadającą książki. W takim tempie czyta, że mnie prostemu małemu szaraczkowi ramionka opadają, no nie wiem jak to robi, ale jestem pod wrażeniem.  Wracając do głównego wątku, znaczy się do Taga jakim zostałam obdarowana. Jest on z kategorii książek nie przez każdego lubianym. Czyli - cudowna, acz trudna KLASYKA !  Zabawy wszelakie blogowe lubię bardzo, więc możecie mnie śmiało typować, każde urozmaicenie na stronie jest dobre. W końcu samymi książkami się nie żyje, co za tym idzie - nie zawsze mam gotowe recenzje, a wpis by się chciało mieć :D Taka prawda. I tutaj dobrze spisują się łańcuszki, bo i dowiedzieć się można czegoś ciekawego i nie wieje nudą. Nie żeby książki był nudne, no ale sami rozumiecie. 

Większy kawałek nieba

Grafika
źródło Ostatnimi czasy moje gusta czytelnicze zaczęły się zmieniać, wcześniej mogłam pochłaniać kryminał za kryminałem, teraz natomiast jestem spragniona obyczajówek, czasem lekko nawet przesłodzonych. Cóż poradzić. Widać znalazłam się na takim, a nie innym etapie. Dobry obyczaj też jest w cenie. Już nie tak całkiem najnowsza powieść pani Mirek, leżała na półce dosyć długo, w końcu doczekała się mojej uwagi. Jako że polubiłam pióro autorki, nie miałam obaw przed ewentualnym rozczarowaniem. Jak więc spędziłam czas w towarzystwie Większego kawałka nieba ? Poznajemy Igę i Wiktora. Ona jest samotnie żyjącą kobietą na emigracji, teraz wróciła do rodzinnego Krakowa z powodu ojca, a raczej problemów z nim związanymi. Od zawsze miał problemy z alkoholem, dopóki żyła matka, jakoś się to wszystko toczyło, po jej śmierci Iga wyjechała, ten zaś sprzedawał wszystko, co możliwe, zapraszał koleżków. Zaciągał kredyty. I mimo próśb i błagań, nic nie było w stanie powstrzymać uzależ

Biuro przesyłek niedoręczonych

Grafika
Każdego roku, kiedy jesień jeszcze niekoniecznie ustępuje miejsca zimie, na rynku wydawniczym pojawiają się książki w klimacie Bożonarodzeniowym. Czas ten wydaje się jedyny w swoimi rodzaju  i chociaż można by rzec tani chwyt marketingowy, dla mnie wydaje się być uprzyjemnieniem dni w wyczekiwaniu, na dni które mają w sobie coś magicznego.   I właśnie tę magię świąt ukazała w swojej książce pani Natasza Socha, czy można powiedzieć o Biurze przesyłek niedoręczonych, że jest tytułem obowiązkowym w tym wyjątkowym okresie?  Mało kto, zastanawiał się gdzie trafiają listy oraz paczki niedoręczone do adresata. Okazuje się, że jest specjalny dział "biuro przesyłek niedoręczonych" gdzie każdy list albo paczka są segregowane i układane do przechowania. Pracownicy natomiast próbują ustalić dane adresata. Miejsce nikomu praktycznie nieznane, niezbyt atrakcyjne, a jednak Zuzanna z radością przyjmuje posadę i rozpoczyna pracę, która jak się okaże nie będzie nudna.  Segr

Wyśnij i mnie

Grafika
źródło Dosyć dawno otrzymałam tę książkę, na początku, kiedy przeczytałam opis, miałam nieco inne wyobrażenie ukazanej historii, która bardzo mnie zaciekawiła. Nawet gdy już miałam swój egzemplarz, zasiadłam do czytania, nie spodziewałam się tego, z czym autor każe zmierzyć się czytelnikowi. Było to, moje pierwsze spotkanie z twórczością Jamiego Forda. Jakie było? Czy snuta przez pisarza opowieść trafiła do mojego serca? Jak odebrałam ukazane wydarzenia? Zapraszam do dalszej części tekstu. Poznajemy chłopca chińskiego pochodzenia, o imieniu Willy, mieszkającego w sierocińcu prowadzonym przez siostry zakonne. Przyjęło się, że każde dziecko obchodzi urodziny tego samego dnia w roku. Łatwiej jest urządzić przyjęcie. Na prezent wychowankowie otrzymali wyjście do kina. Właśnie w tym miejscu, na wielkim ekranie, wśród aktorów, chłopiec zauważa swoją matkę. Jest to moment zwrotny w jego życiu. Od zawsze wiedział, że nie jest sierotą, jego mama żyła. Tylko z niewiado

Granat poproszę

Grafika
źródło Przyszedł czas, że i do mnie trafiła najnowsza książka Olgi Rudnickiej, jeszcze przed premierą zachwalana. I dziwnym trafem, nie zasiadłam od razu do czytania. Granat poproszę musiał swoje odleżeć. Dlaczego? W końcu ulubiona autorka, pewnik na dawkę dobrego humoru. Co się w takim razie stało? Czyżby mój za chwyt do kryminałów z czarnym humorem się ulotnił? Jak odebrałam długo wyczekiwany tytuł? Poznajemy Emilię Przecinek. Znaną autorkę, piszącą dla kobiet. Czasy naszły takie, że o romantycznej miłości możemy tylko w książce, więc i popyt na historie w normalnym życiu już nierealne, jest spory. Dlatego kobieta zyskała sławę, pisząc o postaciach, których losy przeżywała całą sobą. Teraz była w trakcie tworzenia najnowszej powieści, co najgorsze jej agentka kazała pozbyć się babci Pelagii, której kobiety nie można było nie kochać, jak więc pisarka miała tak po prostu ją wykasować? Na domiar złego dostaje informacje od męża, który stwierdza, że poznał

Co z tym szczęściem ?

Grafika
Często zadajemy sobie pytanie, o co chodzi ze szczęściem, od czego jest ono zależne. Kiedy tak naprawdę odczuwamy radość i satysfakcje z życia. W jaki sposób mamy wpływ na to, które uczucia będą przeważały w codzienności. Dlaczego mimo zmian, które rzekomo miały być pozytywnie, takimi się nie okazały? Gdzie tkwi błąd i co możemy sami uczynić, by żyło się łatwiej, z uśmiechem na twarzy? Odpowiedzi na te oraz inne pytania próbowałam odnaleźć w książce pani Iwony Kucharewicz. . Bardzo często na nasze życie emocjonalne, nastawienie w reagowaniu na różne sytuacje mają wpływ doświadczenia z wczesnego dzieciństwa. Okazuje się, że jeżeli w domu rodzinnym miało się duży nacisk na otrzymywanie dobrych stopni w szkole, a każdą przypadkową negatywną odbierano za porażkę, taka osoba w przyszłości może być narażona na ciągłe dążenie do bycia najlepszym. Z jednej strony może to być dobre, oczywiście w granicach rozsądku. Gorzej, kiedy naszym głównym celem jest bycie perfekcyjnym

Miłość z nutą imbiru

Grafika
źródło Wyczekiwałam kontynuacji losów bohaterów, poznanych w Szczęściu na wagę, dlatego, kiedy dostałam przepięknie wydaną miłość, zagłębiłam się w lekturze. Polubiłam styl, jakim odznacza się pani Olejnik, nie wiem, jak to się dzieje, ale jak tylko rozpoczynam czytanie, od razu zostaję pochłonięta przez fabułę, przez chwilę żyję problemami i radościami postaci. Tym razem chciałam zobaczyć co u Ewy oraz jej córki, jak poukładały się ich sprawy. Ewa po ostatnich zawirowaniach, powoli zaczyna układać swoje i córki życie. Wprawdzie cały czas odczuwa niepokój związany z poprzednimi wydarzeniami, to jednak ma nadzieje, że Klaudia najgorsze ma już za sobą, powoli odnajdzie swoje własne miejsce i zaakceptuje swoją odmienność, a dokładniej mówiąc, znajdzie własne szczęście. Matka nie do końca potrafi pogodzić się z wyborem jedynaczki, stara się tolerować i nie ingerować w sferę intymną oraz uczuciową, jednak co innego służyć radami komuś obcemu, a zaznać we własnej rodzinie

Tymczasem

Grafika
Z pozoru wydaje się, że kobieta nie powinna narzekać, bo i dlaczego? Cóż... jak widać, życie składa się głównie z pozorów. Wydawało się, że osiągnęła wszystko, o czym marzyła. Zdobyła wykształcenie, zawód. Niestety rzeczywistość jest mniej pozytywna. Na koncie coraz szybciej uciekają pieniądze, rachunki zaczynają się piętrzyć, lodówka świeci pustkami, na domiar złego traci najlepsze klientki. W końcu przychodzi dzień, kiedy zamyka swoje puste mieszkanie, zbiera najpotrzebniejsze rzeczy i ucieka do Krakowa. Odetchnąć innym powietrzem, wrócić pamięcią do czasów, kiedy jej głowa była nabita marzeniami i snuciem pięknych perspektyw. Planuje spotkać się z wujem Augustem, w końcu to dzięki jego protekcji udało się jej osiągnąć wiele rzeczy. W Krakowie będzie musiała stawić czoła teraźniejszości i przeszłości. Tutaj stanie przed nowymi zadaniami, pozna Brzytwę - którą można poznać w innych tytułach autorki. Z dosyć oryginalną osobowością. Jednak to dzięki niej będzie u

Córka pszczelarza

Grafika
źródło Często trafiam na książki, które przyciągają mnie od tak zwanego pierwszego wejrzenia. I nie chodzi tu o okładkę, a opis. Przeczytam fragment notatki od wydawcy i wiem, że to będzie coś godnego uwagi.  Powieść Montefiore zapowiadała się zagadkowo, wydarzenia rozgrywające się na dwóch płaszczyznach czasowych, tajemnica rodzinna. Bardzo lubię w ten sposób nakreśloną fabułę. Rozwiązywanie tajemnic z przeszłości, tego w jaki sposób mają wpływ na teraźniejszość. Właśnie z tą nadzieją sięgnęłam po Córkę pszczelarza, licząc na interesujące podróże w czasie, analizowanie przeżyć bohaterów. Porównywania życia ukazanego dawniej i później, po upływie kilkudziesięciu lat.  Autorka zabiera czytelnika na wyspę.  Tekanasset w stanie Massachusetts, to właśnie tam poznajemy okolicznych mieszkańców. Jest ich niewielu, jak i sama wyspa, dlatego każdy zna swojego sąsiada, jego najbardziej skrywane sekrety. Nic się nie ukryje przed wszystko widzącymi oczami, mieszkanek Tekanasset. T

Blondynka w Japonii

Grafika
źródło Interesuje się programami oraz książkami podróżniczymi, lubię odkrywać nowe informacje na temat miejsc, których nie poznałam osobiście, a jedynie za pośrednictwem innych ludzi. Mam swoich ulubionych podróżników, oglądam ich programy, czytam książki. Jednym słowem wyczekuję wieści na temat kolejnego pasjonującego kraju, omawianego z innej perspektywy niż tylko zwykłego turysty spędzającego czas w opłaconym kurorcie. Dlatego, kiedy ukazała się najnowsza książka Beaty Pawlikowskiej - Blondynka w Japonii , od razu chciałam przeczytać. Kraj ten od zawsze mnie fascynował, kiedy otrzymałam swój egzemplarz zasiadłam do czytania, jakież są moje wrażenia po zakończonej lekturze, czy otrzymałam to czego oczekiwałam? Przede wszystkim forma, jaką obrała Pawlikowska, nie wiem, czy to był pamiętnik, czy urywki zapisków, jakie dokonywała podczas pobytu w kraju kwitnących wiśni. Jedno wiem. Całość jawi się jakby ktoś, pozbierał fragmenty notatek i poukładał we względną całość, póź

Sisi. Samowolna Cesarzowa

Grafika
Cesarzową Elżbietą zwaną Sisi , interesowałam się już od dzieciństwa. Chyba większość jak nie widziała, to chociaż słyszała o filmach, które jawiły się niczym z pięknej bajki o zakochanej nastolatce w cesarzu Austrii, o tym, jak się poznali i pokochali. Pytanie tylko jak było naprawdę. Wiadome jest, że w ekranizacjach prawdziwe wydarzenia są nieco, a może i nawet sporo ubarwiane. Bo kto chce oglądać tragedie? Filmy o szczęściu i miłości wręcz baśniowej. Po przeczytaniu pierwszej książki pani Allison Pataki moje poglądy sporo się zmieniły, ale to właśnie w kolejnej książce miałam się dowiedzieć interesujących rzeczy, które chyba nieco odarły mnie ze złudzeń.... W tej części poznajemy Sisi jako dorosłą kobietę, nie naiwną i zapatrzoną w swojego narzeczonego, a później męża, który miałbyś cudowny, ale jakoś etykieta i dworskie nakazy chyba stanęły na drodze do szczęścia — tak uważa Elżbieta. Franciszek zawsze opanowany, pragmatyk myśli o dobru rodziny oraz swojego k