Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2017

Grzesiuk król życia

Grafika
źródło Odkąd pamiętam, biografie stanowiły dla mnie wyzwanie. Bo czytanie o życiu kogokolwiek wydaje się wkraczaniem w sferę, która nie zawsze powinna być ujawniona. Takie jest moje zdanie. Z drugiej strony, ciekawość ludzi, którzy w taki czy inny sposób zasłynęli bądź wpłynęli na życie społeczeństwa, budzi pewne zainteresowanie. Dosyć nieśmiało i niepewnie poruszam się po tej właśnie tematyce. Podczytuje biografię, wspomnienia ich samych i ludzi, którzy znali daną osobę. Tym razem padło na Stanisława Grzesiuka.      Słyszał o nim niemalże każdy, a ten, kto nie słyszał, powinien swoją niewiedzę choćby troszkę uzupełnić. Żeby być świadomym istnienia tego człowieka. I chociaż jak każdy z nas, nie był idealny, to jednak nie można powiedzieć, że był zwykłym artystą, który sobie po prostu trafił na dobry moment i wypromował. Grzesiuk to osobowość, obok której nie można przejść obojętnie. Wychowywał się w Czerniakowie i część wspomnień pochodzi właśnie s

Bardzo biała wrona

Grafika
źródło Mając naście lat, marzy się piękna, wręcz bajkowa miłość. Czasem te wyobrażenia są przerysowane, pod wpływem czytanych książek, oglądanych filmów. Czekając na to prawdziwe uczucie, snuje się plany, jakie będzie? Czy wybranek serca okaże się ideałem? No i przede wszystkim, skąd wiadome jest, że to, co poczuliśmy, jest prawdziwą miłością i na czym ona w ogóle polega?     Natalia jest zwykłą nastolatką. Zanim nią została, dorastała w bardzo dobrym domu, pełnym miłości i uwagi. Ma kochających rodziców, świetnego wujka, którego uważała za ideała mężczyzny. Dopóki ten, nie przyprowadził pewnego dnia do ich domu, swojej przyszłej żony. Wtedy właśnie dziewczyna poczuła, że z uczuciami trzeba uważać. I chyba pierwszy raz poczuła, czym jest kogoś utracić. Teraz kiedy jest już nieco starsza, rozpoczyna naukę w szkole średniej. Nowe wyzwania, ale i znajomi. Może pozna kogoś ciekawego. Nie spotykała się jeszcze z chłopcami. Dlatego też nie zwraca uwagi, gdy starszy No

Śpiąca królewna

Grafika
Tym razem przybywam z bajką, która swego czasu wywołała wiele emocji. Tych pozytywnych, jak i negatywnych. A wszystko przez sposób, w jaki została wydana. Przejdę może do rzeczy. Nowe i jakby odświeżone wydanie bajek z tak zwanej klasyki zostało ukazane w tak jakby pierwotnej wersji. Czyli bez załagodzenia historyjek, bez koloryzowania i tej całej pięknej otoczki, którą pamiętamy ze swojego dzieciństwa. Społeczność podzieliła się na dwie grupy. Zachwyconych i oburzonych. Jakie było i jest moje stanowisko względem Śpiącej królewny?   O czym bajka opowiada, większość z nas wie. Ten, kto nie wie, powinien nadrobić. Być może zainteresuje się właśnie tym wydaniem książki? Pamiętam, gdy przyszły do mnie dwa tytuły. Pierwszym był nieszczęsny Czerwony Kapturek, który po prostu wprawił mnie w osłupienie. Brutalne opisy, ilustracje rodem z horroru dla dzieci. Cóż, tamta wersja absolutnie nie trafiła ani do mnie, ani do dzieci, którym pokazałam. Teraz nadeszła pora na Śpią