Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2017

Zula w szkole czarownic

Grafika
źródło Jakiś czas temu poznałam się z Zulą, dziewczynką, która pochodzi z rodziny czarownic. Do tej pory nie miała pojęcia, że tak jest, ponieważ jej mama ukrywała ten fakt przed nią, jak i resztą swoich znajomych. Mama Zuli, nie potrafi pogodzić się w istnienie czegoś, co nie można wytłumaczyć naukowo. Wymogła więc na ciotkach dziewczynki, by nie ujawniały tajemnicy przed siostrzenicą, magia jednak chciała inaczej. Teraz nowa członkini musi zacząć pobierać nauki w specjalnej szkole, a tam czekają ją nowe przygody, jakie? O tym już za chwilę. Szkoła czarownic znajduje się w innym wymiarze, gdzie czas płynie nieco inaczej niż na ziemi. Dzięki temu nasza mała czarodziejka może uczestniczyć w zajęciach, nie opuszczając zbyt wiele własnych lekcji. Akurat zbliża się Halloween, czas nauki. Ciotki przygotowują swoją ulubienicę do wyprawy, gdzie w końcu pozna babkę Liliannę, największą z czarownic i mentorkę. Tam daleko od domu ma poznać magiczne tajniki, zrozumieć

Prawdziwa miłość

Grafika
Nadeszła pora by pożegnać się z Sagą Rodu Canterdorfów , poznać wszystkie tajemnice i dowiedzieć się, czy prawdziwa miłość naprawdę istnieje. Długo zwlekałam z czytaniem, jeszcze dłużej z napisaniem opinii. Nie lubię kończyć lubiane serie. Nie ważne ile ma tomów. I chociaż z jednej strony pozostawiane pytania nurtowały, to było na co czekać, a teraz? Odpowiedzi padły, nic nie pozostaje sekretem. Ostatnia strona książki została przewrócona... Koniec. Przyszła pora na podsumowanie ostatniej, ale i całości. Jak odebrałam historię opisaną przez Panią Krystynę Mirek i najważniejsze. Czy teraz gdy wiem wszystko, poleciłabym tę trylogię Wam?     Część prawdy ujrzała światło dzienne, jednak to nie koniec. Kate walczy o życie, teraz gdy jest jej potrzebna pomoc czarownicy, ta akurat postanowiła opuścić to miejsce, w którym żyła od dziecka. Dwie kobiety łapiące ostatnie tchnienia, nie wiedzące, że wydarzenia, do których doszło, na zawsze odmienią losy wielu ludzi. Czy po

Tajemnica dziesiątej wsi

Grafika
Lato okazało się dla mnie pełne ciekawych tytułów. I chociaż niektóre zostały dawno przeczytane, tak dopiero teraz doczekały się opinii. O ile z czytaniem w ostatnich miesiącach nie miałam problemu, przestojów i tym podobnych, tak z pisaniem już było gorzej. Wynikiem czego, chciałam Wam kochani zaprezentować książkę przeczytaną jeszcze w czerwcu. Tajemnica dziesiątej wsi bardzo mnie zaciekawiła, czy całość spełniła moje oczekiwania i będę chciała polecić ją Wam?     Zefiryn jest dzieckiem, mieszka wraz z wujem, któremu się nie przelewa. Pewnego dnia, za namową opiekuna, chłopiec zostaje na noc w kościele, by wykraść cudowny obraz. Noc, która odmieni życie nie tylko Zefiryna, ale wielu ludzi. I mimo upływu wielu lat, w pamięci pozostaną obrazy ze zdarzenia, którego się dopuścili. W prawdzie nikt ich nie nakrył, sprawa nie ujrzała światła dziennego, to karę i tak otrzymali. Chyba gorszą od tej, którego obawiali się przez całe swoje życie. Minęły la

Telefony do przyjaciela

Grafika
źródło Od dłuższego już czasu, mam problem z czytaniem literatury bardziej wymagającej. Możliwe, że mam jakieś przeciążenie lub za dużo problemów na głowie. W każdym razie moje lektury w ostatnim czasie albo są skierowane do młodzieży, albo lekkie obyczajówki. Bez większych emocji, które mogłyby przysporzyć mi dodatkowych negatywnych emocji. Dlatego też, gdy ukazały się Telefony , od razu chciałam przeczytać. Nie przypominam sobie, bym miała styczność z twórczością Pani Łaciny i oto nadarzyła się okazja. Jakież więc są moje wrażenia? O tym już za chwilę. Jechała do domu dziadków w fatalnym nastroju, ba! Jaki nastrój? Czuła się okropnie i miała wrażenie, że to uczucie szybko nie przeminie. Takie upokorzenie i na co jej to było? Mogła szybciej zareagować, ale w końcu serce nie sługa. Zakochała się i popełnia błędy, tylko ten był wyjątkowo przykry. Musi przestać myśleć. Za chwilę spotka babcię i siostrę. Może ktoś nawet po nią wyjdzie? Będzie udawała, że wszys

Heaven. Miasto elfów

Grafika
źródło Miasto jest nieodłącznym elementem życia każdego człowieka. Od zawsze towarzyszy mu hałas, zgiełk, kurz, sadza i dym. Bardzo łatwo się w nim zatracić, zgubić i przejść niezauważonym. Czasem ciężko znaleźć moment wytchnienia albo miejsce, gdzie można dać odpocząć myślom. Dla Davida taką ucieczką są dachy brytyjskiej stolicy. To właśnie tam czuje się wolny, może zapomnieć o kłopotach i wydarzeniach z przeszłości. Wszystko się zmienia, gdy pewnej nocy spotyka tajemniczą dziewczynę o imieniu Heaven. Towarzyszka przedstawia się i informuje chłopaka, że nie ma serca, ponieważ właśnie jej je wycięto. Chłopak - nie do końca przekonany o słuszności słów młodej kobiety - ostatecznie postanawia jej pomóc. David nie wie, że właśnie tą decyzją sprowadza na siebie kłopoty, a niebezpieczna przygoda dopiero się zaczyna. Jak wygląda życie Heaven i jaka jest jej tajemnica? Kto stoi za wszystkimi morderstwami i kto próbuje dorwać dziewczynę? Czy rola Davida w tej historii będzie znacząca?

Zerwij z nią!

Grafika
Chyba nie potrafię rozstać się z twórczością Ewy Nowak , chociaż po każdej kolejne książce mówię sobie „to już pora”, nadchodzi nowość i nie potrafię się powstrzymać. I chociaż jestem w wieku dawno nienastoletnim, lubię poczytać o sprawach tych, którzy stoją u progu dorosłości. Ich problemach, rozterkach. W końcu w każdym z nas pozostaje cząstka tego niedojrzałego człowieka. Ewa Nowak pisze tak zgrabnie, że nauki mogą pobierać nie tylko młodsi czytelnicy, do których kierowane są książki... Poznajemy Jacka, nastolatka z rozbitej rodziny. To znaczy, rodzice chłopca rozeszli się, On pozostał z matką, która po pewnym czasie związała się z innym mężczyzną. Jego ojciec zamieszkał z babcią. I do pewnego momentu wszystkim pasował ten układ. Jacek polubił nowego członka rodziny, niestety później ich wspólny język zaczął się rozmywać. Partner matki rościł sobie coraz więcej praw, rządził i próbował wychowywać młodzieńca. Co oczywiście napotkało się z buntem i ignoran

Dziewczyna, którą kochałeś

Grafika
Jeden obraz. Na nim ona - ukochana malarza, kobieta z historią, okropnie trudnym, ale jednocześnie ciekawym życiem. Los pokierował wszystkim kompletnie inaczej niż sobie wyobrażała będąc młodą, pełną wigoru damą. Wędrowała przez wiele lat, szukając swojego miejsca, wielokrotnie wyszydzana i potępiana. I to za co? Za czyny, których nie popełniła, ale gdy przyszło co do czego, nikt nie potrafił postawić się na jej miejscu. W końcu trafia do domu Liv - osoby, która jako jedyna walczy o jej dobre imię i szacunek. Obraz to jej ulubiona rzecz w całym pomieszczeniu, a gdy pojawia się w jej życiu tajemniczy facet, który pragnie zabrać jej Dziewczynę, którą kochałeś , Liv zaczyna walczyć, bo jeśli się kocha, to można naginać i łamać wszystkie zasady.  Kobietą z obrazu jest Sophie, która była kiedyś olśniewająco piękna, utalentowana i kochana. Wszystko się zmieniło w momencie, gdy na terenie Francji pojawili się Niemcy, a świat objęła pierwsza wojna. Wydarzenia kolejnych dni zabrały

Apteka marzeń

Grafika
źródło Gdy dowiedziałam się, że mogę przedpremierowo przeczytać najnowszą książkę Pani Nataszy Sochy, nie zastanawiałam się, o czym będzie, po prostu zdecydowałam się w ciemno. Bo i nad czym? W końcu jest jedną z moich ulubionych autorek. I wszystko było super, dopóki nie rozpoczęłam czytania... Pierwsze strony i nagle... nagle zrozumiałam, o czym będzie, jaki temat poruszyła autorka. I pierwszy raz w życiu przerwałam czytanie po dwudziestu stronach. Nie dlatego, że coś było źle, że treść beznadziejna. Po prostu odżyły moje wspomnienia i w chwili czytania poczułam ten sam lęk, który towarzyszył mi jeszcze kilka miesięcy temu. Nie chciałam o tym czytać, nie chciałam od nowa przeżywać tego strachu i zastanawiać „co by było, gdyby”, gdybym nie miała tyle szczęścia w swoim nieszczęściu. Gdyby moje wyniki nie okazały się na tyle łaskawe. Bo są takie sytuacje, kiedy jest większe i mniejsze zło. W moim przypadku skończyło się „tylko” na wycięciu. Jednak do dziś zmagam się