Zula w szkole czarownic

źródło



Jakiś czas temu poznałam się z Zulą, dziewczynką, która pochodzi z rodziny czarownic. Do tej pory nie miała pojęcia, że tak jest, ponieważ jej mama ukrywała ten fakt przed nią, jak i resztą swoich znajomych. Mama Zuli, nie potrafi pogodzić się w istnienie czegoś, co nie można wytłumaczyć naukowo. Wymogła więc na ciotkach dziewczynki, by nie ujawniały tajemnicy przed siostrzenicą, magia jednak chciała inaczej. Teraz nowa członkini musi zacząć pobierać nauki w specjalnej szkole, a tam czekają ją nowe przygody, jakie? O tym już za chwilę.

Szkoła czarownic znajduje się w innym wymiarze, gdzie czas płynie nieco inaczej niż na ziemi. Dzięki temu nasza mała czarodziejka może uczestniczyć w zajęciach, nie opuszczając zbyt wiele własnych lekcji. Akurat zbliża się Halloween, czas nauki. Ciotki przygotowują swoją ulubienicę do wyprawy, gdzie w końcu pozna babkę Liliannę, największą z czarownic i mentorkę. Tam daleko od domu ma poznać magiczne tajniki, zrozumieć dar, jaki otrzymała i dobrze się nim posługiwać.

Na Poziomkowej Polanie będą oczekiwały nie tylko dwie szalone cioteczki, ale i przyjaciele dziewczynki. Koledzy z klasy, którzy poznali sekret Zuli. I gdyby ktoś pomyślał, że dni nieobecności przyjaciółki będą się dłużyć nudą, były w ogromnym błędzie. Bo ciotki mają pewną sprawę do załatwienia, a w rozwiązaniu jej pomogą dwaj pomocnicy. Nie obdarowani magią, ale czymś zupełnie innym, również przydatnym.

Jakie przygody czekają na naszych małych bohaterów, czy może się zdarzyć coś nieoczekiwanego i przede wszystkim, jak przekonać rodziców do swojej wyjątkowości?

 
Ucieszyłam się, gdy trafiła w moje ręce kolejna część przygód Zuli, i chociaż seria jest kierowana w stronę młodszych czytelników, to i dla dorosłych będzie miłym oderwaniem od trudniejszych lektur.

Po zachwycie nad pierwszą częścią byłam niezmiernie ciekawa drugiej i tego, co ma do zaoferowania.

I chyba sama, postawiłam zbyt wysoko poprzeczkę, bo jakby nie było, książeczka kierowa a jest dla dzieci, a ja oczekiwałam, Bóg jeden wie czego. I żeby nie było, Zula w szkole czarownic, bardzo dobrze się czyta, tylko mnie jakby zabrakło dynamiki. Całość była zbyt przewidywalna, nawet jako historyjka dla tych młodszych. I kiedy myślałam, że no trudno, widać jestem zbyt stara do podobnych opowieści, nagle stało się coś nieoczekiwanego, co wzbudziło moje zainteresowanie. Nawet wywołało dreszczyk emocji, z pytaniem „Co będzie dalej?".

Oceniając książeczkę, Zula jest dobrą kontynuacją. Na pewno nie zawiedzie odbiorców, do których jest kierowana. Myślę, że nawet jeszcze bardziej wzbudzi ciekawość, bo zakończenie pozostawia czytelnika z zapytaniami, na których odpowiedzi chce się uzyskać, jak najprędzej.

Podsumowując, szczerze i od serca polecam Zulę w szkole Czarownic, młodszym i również starszym czytelnikom.


Tekst stanowi oficjalną recenzje dla portalu PapierowyPies.

Komentarze

  1. 38 year-old Staff Accountant III Taddeusz Whitten, hailing from Cowansville enjoys watching movies like "Trouble with Girls, The" and Genealogy. Took a trip to Rock Drawings in Valcamonica and drives a Charger. pojawiaja sie na tej stronie internetowej

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Stosik na wrzesień :)

Błękit Szafiru

Podwodne miasto. Skrzynia piratów