Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

Hopeless

Grafika
Chyba już wspominałam,że nie mogę wejść do księgarni, jakiegokolwiek miejsca gdzie są książki i wyjść bez niczego. Czasem biorę tytuł bo wpadnie mi w oczy okładka, niekiedy pamiętam fragmenty pozytywnych opinii, a czasem biorę po prostu w ciemno. Jednak z Hopeless było inaczej. Gdzieś migały strzępki recenzji, których specjalnie nie czytałam, okładka oraz opis. Tytuł miał w sobie coś co mnie przyciągnęło, ale na chwilę, by później zająć się innymi lekturami, do wczoraj. Kiedy weszłam do empiku pierwsze co zauważyłam to właśnie Hopeless, stała przede mną jakby czekała. Wpatrzyłam się i wiedziałam, że nie wyjdę z tego sklepu bez niej. Cieszyłam się jak dziecko kiedy trzymałam przy sobie, ale nie miałam pojęcia, że ta niewielka książka zrobi ze mną coś takiego.  Nie chcę zdradzić za wiele z fabuły, tutaj każde zdanie jest bardzo ważne i tak naprawdę z chęcią ominęłabym tę część recenzji, by przejść do moich odczuć. Pokrótce wyjawię tyle ile należy, a resztę odkryjcie sami. Sky

Obietnica - recenzja przedpremierowa

Grafika
Często wybierając książkę kieruje się okładką, później zapoznaje  z opisem i upewniam,że wybór był trawny jeżeli chodzi o tematykę. W przypadku " Obietnicy" zaintrygowała mnie twarz dziewczyny widniejącej na okładce, która bez wątpienia nawiązuje do fabuły. I ma w sobie właśnie coś z tej tytułowej obietnicy o ciekawym wnętrzu... Joanna, piękna dziewczyna jest u progu swej kobiecości, posiada wiele zalet. Przede wszystkim potrafi wspaniale tańczyć, na parkiecie czuje się pewnie i w pewien sposób atrakcyjnie.  Delikatna twarz, okalana pięknymi ciemnobrązowymi włosami, które nigdy nie potrafiła ujarzmić, zawsze jakieś zbłąkane pasemko musiało zalotnie opadać. W dniu kiedy poznaje jednego z malarzy,będącego wschodzącym artystą rozumie,iż do tej pory nie zdawała sobie sprawy czym jest zakochanie, ba zwykłe porywy serca. Jej doświadczenie względem płci przeciwnej opierało się na kilku zdawkowych pocałunkach, randki nie specjalnie budziły w niej zainteresowanie, może dlat

Szósty

Grafika
"W szóstym dniu Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i kobietę, W szóstym dniu ...odbiorę ci życie, bo ja jestem twoim bogiem". Jakiś czas temu poznałam twórczość Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, niestety nie wpasowały się w mój gust czytelniczy jej najnowsze publikacje, może dlatego,że kategoria erotyku nie znajduje się na mojej liście ulubienic, albo też sama autorka inaczej podchodzi do pisania tych czytadeł. Prawda jest taka,że po pierwszym tomie znanej trylogii odpuściłam sobie i miałam więcej nie sięgać po książki tejże pisarki. Minął czas i postanowiłam dać szansę, nie Lingas-Łoniewskiej, bo ta ma już rzeszę fanów, ale sobie. Bo skoro jest tak rozchwytywana to musi gdzieś tkwić talent, tego miałam się dowiedzieć sięgając po " Szóstego".  Jakie więc są moje wrażenia i czy warto było zrobić kolejne podejście, przekonacie się w recenzji.   Śląska Grupa Śledcza prowadzi nietypową sprawę, Marcin Langer od jakiegoś czasu zastanawia się kim jest zabójca,

Nie licząc kota

Grafika
Dziwnym trafem rozpoczęłam przygodę z książkami Kasi Bulicz-Kasprzak od środka, najpierw była Nalewka później Meandry by wrócić do samego początku, od którego wszystko się zaczęło. Nie miałam wątpliwości,że fabuła mnie nie zawiedzie. Są autorzy, których książek można być pewnym.Jakie więc są moje wrażenia po Kocie i komu go polecam? Zapraszam do recenzji:). Związki bywają różne, po te rozpoczęte płomiennym uczuciem trwającym i nie ustającym, nieco bardziej stabilne bez wylewnego okazywania uczuć, po te fałszywe. Prawda jest taka,że na początku żyjemy euforią by później zacząć myśleć, analizować a na końcu węszyć. Co? a to już wedle uznania. Asia od zawsze miała niskie poczucie własnej wartości. Kilka związków co by nie było,że jest z nią coś nie tak. Ma pracę, tytuł doktora. Wykłada na uczelni i mieszka ze swym mężczyzną. Oczywiście jest szczęśliwa. W końcu Łukasz jest bardzo dobrym partnerem życiowym, wysoko sytuowany. Przez co mógłby mieć każdy, a wybrał ją. Asię i to wszys

Podwodne miasto. Skrzynia piratów

Grafika
Bardzo lubię kiedy w czytanych przeze mnie książkach występują miejsca, które znam, albo miałam okazję odwiedzić. Wtedy tak łatwo jest się przenieść i wczuć w rozgrywającą akcję. Kiedy dowiedziałam się,że Pani Liliana w swej książce zabiera nas w podróż do mojego ukochanego Helu nie miałam wątpliwości czy chcę przeczytać... Profesor Wężyk ma wielką pasję, otóż poza obowiązkami zawodowymi, spędza czas na odszukiwaniu oryginalnych, bądź najstarszych dzieł bądź informacji dotyczących Stefana Żeromskiego, dzieci profesora wiedzą o nim niemalże wszystko, a jeżeli czegoś nie wiedzą to się dowiedzą, wszak po całym domu porozstawiane są listy, papiery, książki i inne rzeczy związane z pisarzem. Przez te wszystkie lata zdążyli się przyzwyczaić,że w ich Warszawskim mieszkanku jest niewiele wolnej przestrzeni, do tej pory wydawało się,że tato już niczym nie zaskoczy, do czasu. Gdy pewnego wiosennego popołudnia postanowił radośnie oświadczyć,iż na pewien czas przeprowadzą się na... Hel.

Stosik , stosik ;)

Grafika
Kochani przyszedł czas na stosik sierpniowy, mam kilka książek przedpremierowych, dałam szansę jednej z autorek, którą wszyscy chwalą, ja zaś nie mogę się do niej przekonać, no ale nie przedłużając zaczynamy od góry:) 1. " Koniki.. Marcysia" Agnieszka Tyszka - Jest to kolejna część opowiadająca o mieszkańcach Szumińskich łąk, jakoś spodobała mi się ta seria kierowana do dzieci :) polecam każdej mamie!:) 2. Skrzynia piratów" Liliana Fabisińska - Jestem w połowie, książka świetna dla młodzieży, ale ja mimo wieku fajnie spędzam w jej towarzystwie czas:). 3. "Szczęście w kolorze burgunda" Karolina Kubilus - Będę szczera, zdecydowałam się na tę książkę ponieważ urzekła mnie jej okładka ;) 4. "Szukaj mnie wśród lawendy" A. Lingas - Łoniewska - I to jest właśnie ta autorka,której postanowiłam dać szansę, mam nadzieje,że jednak się przekonam i nie będę tego żałowała:). 5. "Galop'44" M. Kowaleczko-Szumowska - Książka już przeczytan

Dziany, Nadziany i Gianni czyli jak to bywa z Pechem

Grafika
Po książki Olgi Rudnickiej mogę sięgać w ciemno, nie czytając wcześniej opinii. Wiem,że wszystko co wyjdzie spod pióra tej właśnie autorki będzie świetne i z pewnością się nie zawiodę. Długo przyszło mi,  wiernej fance czekać na najnowszą książkę. Kiedy w końcu dotarła, niemalże od razu zabrałam się za czytanie. Jakie są moje wrażenia po lekturze? Za chwilkę się dowiecie.  Nadziany nie ma szczęścia, ba można by powiedzieć,że zamiast normalnego cienia chodzi z mężczyzną pech, I to taki przez duże "P". Mając dosyć wystawiania się na złośliwości i żarty kolegów z pracy podejmuje decyzje. Przenosi się do niewielkiej osady, w której to znajduje się dom otrzymany w spadku. Jakoś wcześniej nie przyszło mu do głowy by sprawdzić stan ów dobytku. Na miejscu okazuje się,że domem to i może kiedyś było w odległej przeszłości, ale teraz? No cóż. Ważne,że są drzwi, chyba. No i fragment dachu. Poddawać się nie miał zamiaru, w końcu skromne warunki nie będą powodem do odwrotu.  Dla

Dla Ciebie wszsytko

Grafika
Ponownie wracamy do Jabłoniowego Wzgórza, dworku który miał magiczną moc przyciągania, nie tylko swym wyglądem, ale również mieszkańcami.  Minęło wiele lat, nasza dzielna Ania jest już dorosłą kobietą, u progu kariery zawodowej. Gdy żyła jej matka obiecała sobie i jej również,że będzie leczyła, pomagała innym by zapobiec podobnym nieszczęściom, które spotkały małą bezbronną dziewczynkę w chwili zapadnięcia strasznej diagnozy..Tak było piętnaście lat temu. Wiedziała,że informacja jaką ma zamiar uraczyć kochanego dziadka i ciocię Marię wywoła falę pytań, a nawet słowa sprzeciwu. Jednak szansa, którą otrzymała może nigdy więcej się nie powtórzyć,odrzucając z powodu sentymentu zdradziłaby dane słowo umierającej matce. Los bywa przewrotny, z tego zdawała sobie sprawę bardzo dobrze, ale by jej Ani na drodze życiowej postawić i to dosłownie taką "przeszkodę" nie spodziewałaby się w najśmielszym śnie. Jako świeżo upieczona pani doktor wiedziała co zrobić widząc rannego, a jed