Posty

Wyświetlanie postów z 2019

Royal. Miłość z aksamitu

Grafika
W końcu nadeszła pora, by opisać ostatni tom serii Royal oraz podsumować całą historię. Jeśli ktoś śledzi moje opinie od początku, wie jak zmienne bywało moje zdanie na temat poszczególnych części. Bo i poziom autorki wydawał się to spadać, to szybować nieco w górę.  Jak było na ostatniej prostej? Czy Valentina Fast zaskoczyła czytelników i jeżeli tak, to czym? No i przede wszystkim, odpowiedź na główne pytanie, warto przeczytać serię Royal? O tym już za chwilę.  Zbliża się ślub przyjaciółki Tatiany, do którego przygotowywało się niemalże całe królestwo. Uroczystość ma być piękna, bo i dopięta na ostatni guzik. I chociaż główna bohaterka, ma przed sobą trudne zadanie - wytrzymać towarzystwo księcia, który złamał jej serce. To cieszy się ze szczęścia jedynej, z którą połączyła nic przyjaźni.   Na wiele zagadek jeszcze nie uzyskała odpowiedzi, ale ma świadomość, jak wieloma kłamstwami była otaczana do tej pory, pozostaje więc pytanie, jakie będą miały skutki w przyszło

Listy do utraconej

Grafika
Nie pamiętam od kiedy ta książka leżała na półce. Nie wiem, dlaczego tak długo czekała na swoją kolej, bo przecież wiedziałam, że chce przeczytać. A jednak, czas leciał, a ona czekała na moment, gdy w końcu po nią sięgnę. I oto, trafiła w moje ręce i zaczęłam czytać.  Wiecie jak to jest z młodzieżówkami? Jedne trafiają do człowieka już od pierwszych linijek, inne nie można przetrawić, ale się doczytuje do końca. Jeszcze są te, które odrzuca się w kąt i nie wraca już nigdy.  Nie wiedziałam jak będzie z Listami, ale gdzieś w środku poczułam, że ta pora jest najwłaściwsza i odbiorę ukazaną historię tak, jak powinnam. Przeczytałam, teraz chcę przekazać słowami, uczucia, które towarzyszyły mi podczas lektury,  Juliet przeżyła tragedię. Straciła mamę, która zginęła w wypadku samochodowym. Od tamtej pory, dziewczyna często pojawia się na cmentarzu, to miejsce, stało się dla niej bardzo ważne. I chociaż zdaje sobie sprawę, że ta, którą straciła jej nie usłyszy, nie potra

Każdy pies ma dwa końce

Grafika
Dzisiaj przyszłam z książką, którą znam jeszcze z czasów przełomu dzieciństwa i dojrzewania. Był to dla mnie dosyć ciężki etap, dlatego moja mama, by jakoś załagodzić te wszystkie wahania nastrojów, podrzuciła mi dwie książki. Pierwszą było Nie głaskać kota pod włos , druga to prezentowana dzisiaj. I tak się jakoś stało, że rodzina Leśniewskich i główne postacie, czyli Bąble, stały się dla mnie Panaceum na wszystkie smutki.  Oddałam serce tym książkom i pozostały ze mną przez wiele lat. Później dorosłam, a one odeszły w kąt. No i teraz, po przeszło 15 latach, postanowiłam przeczytać ponownie. Te, dzięki którym przetrwałam. Czy było jak kiedyś? Gorzej, a może lepiej? O moich wrażeniach i o tym, że warto mieć przy sobie Bąble, napiszę za chwilę.  Rodzina Leśniewskich szykuje się do wakacji, w skład w chodzą rodzice, bliźniaki Beata i Paweł, zwane przez bliskich Bąble, a to dlatego, że oboje rosną wszerz niż we wzwyż. Jest jeszcze Agnieszka i Leszek. Najstarsi z rodzeństwa,

Chilli

Grafika
Książkę Pauli Rewko zaczęłam czytać dosyć dawno, ale sporo wydarzeń, których miało miejsce, sprawiło, że porzuciłam lekturę na kilka tygodni. W końcu jednak należało zakończyć coś, co się zaczęło i nawet dobrze czytało. I tak, po sporym opóźnieniu, Chilli została przeczytana, a o tym, jak odebrałam tę książkę, już za chwilę. Mea jest studentką psychologii, dziedzina ta od wielu lat pasjonuje dziewczynę. Przeczytała sporo książek tematycznych, na wykłady biega z ciekawością, jej wyniki w nauce są zadowalające. Tylko to wszystko, nie sprawia jej radości. Wręcz przeciwnie, jest kobietą sfrustrowaną, często wybuchową. Można by stwierdzić, że z jej psychiką nie do końca jest tak, jak należy. A może wręcz przeciwnie? Pewnego dnia, postanawia założyć Grupę Demolka, za sprawą której, chce odmienić mieszkańców Gdańska. Potrzebuje tylko wzbudzić zainteresowanie odpowiednich osób, by zechciały do niej dołączyć i wspólnie siać zniszczenie. No i oczywiście, zależy jej na zainteresowa

Znany szum morza

Grafika
Sagę Nadmorską rozpoczęłam z polecenia, tak się stało, że zaciekawiła mnie i wyczekiwałam kolejnych tytułów. I teraz mam już za sobą zakończenie trylogii, która wywołała we mnie wiele uczuć. Mam nadzieje, że dam radę napisać swoją opinię na tyle zrozumiale, by nie wyszło, że jak zwykle jestem ta zła. Ostatnią bohaterką jest Jagoda. Córka i wnuczka. Dwie ukochane kobiety w jej życiu, matka Gabriela i babka Marcjanna, doświadczyły w życiu wiele zła i cierpienia. Historia rodziny jest trudna, ale zarazem ciekawa i pasjonująca. Dla młodej dziewczyny, stojącej u progu dorosłości, jawi się czymś fascynującym. Ma nadzieje, że kiedyś wspomnienia, które skrupulatnie spisuje, doczekają się publikacji. Tymczasem, jej życie zajmuje chłopa, a dokładnie Tomek. Planują wspólną przyszłość. Tylko tak się składa, że każde ma inne wyobrażenie tego życia we dwoje. Młoda kobieta ma skryte marzenia, ale również poczucie obowiązku i odpowiedzialności za rodzinę. Nie chce zostawiać samej matki z

Royal. Przysięga ze złota

Grafika
Dawno mnie tutaj nie było, ale w końcu nadeszła chwila, kiedy postanowiłam powrócić, niczym feniks z popiołu i tak dalej. I tak oto, dziś przychodzę z opinią, do piątej już części serii Royal. Przysięga ze złota. Musiałam nieco poczekać na przeczytanie kontynuacji, przyznam się szczerze, byłam niezmiernie ciekawa, co wydarzy się w krainie Viterry . No i najważniejsze, jaki poziom utrzymuje autorka. Bo pamiętam, że w poprzednich tomach bywało różnie, ale nie przedłużając, słów kilka na temat tej, która miała odkryć wiele tajemnic. Mam nadzieje, że dla osób, które nie zapoznały się z serią, czytanie tekstu, może okazać się spoilerem? Skoro już wszystko mamy jasne, możemy zająć się fabułą. Zapraszam do czytania! Tatiana z coraz większymi emocjami oczekuje finału. Ostatnie wydarzenia sprawiły, że z pozoru przyjemna zabawa w show, zamieniła się nie tylko w huśtawkę na polu sercowym, ale i stała się zagrożeniem dla jej życia. Teraz powoli dochodzi do formy, ale strach pr

Poroniłam - Nie jestem trędowata

Grafika
źródło To będzie jeden z najbardziej prywatnych z moich wpisów na blogu. Każdy, kto mnie tutaj poznał, wie bądź wiedział, że nigdy nie byłam dzieciowa . Chociaż nie twierdziłam, że nigdy tego nie zaznam, ale będę szczera. Macierzyństwo nie było moim priorytetem. I nagle, pewnego dnia, całkiem nie dawno zobaczyłam. Te dwie kreski na teście ciążowym. Jeśli oczekujecie wyznania, że nagle zaczęłam skakać z radości, będziecie w błędzie. Nie skakałam, przeciwnie. Byłam przerażona. Bałam się jak diabli. Chciałam płakać, bo zrozumiałam, że moje życie się zmieni. Bo już będę odpowiedzialna z to małe coś, co znajdowało się w moim brzuchu. I tak, nie byłam szczęśliwa. Gdzieś w głowie, jednak zaczynałam czekać. Na pierwsze bicie serduszka, na to wszystko, co będzie kolejnym etapem mojej ciąży. Wprawdzie nieplanowanej, mocno nie o czasie, ale jednak mojej. Czułam te zmiany w sobie. Nawet zaczęłam wybierać imię... Zastanawiać czy to będzie chłopiec, czy dziewczynka. To było

Moja Jane Eyre

Grafika
Kto nie słyszał o historii miłosnej Jane Eyre? I chociaż wydawać się może ona, naiwna i dosyć naciągana. To ja sama, nie potrafię powiedzieć, by nie miała w sobie czegoś. Pamiętam, jak pierwszy raz czytałam książkę, a później obejrzałam mini serial BBC, byłam wręcz oczarowana. Kto jak kto, ale Charlotte Bronte potrafiła pięknie pisać. No i teraz, została napisana i wydana nieco zmieniona wersja sławnej klasyki, jak wyszła? Czy owa przeróbka nie zaszkodziła? I jak się czytało?   Jane Eyre jest nauczycielką w Lowood , ale ma ciche marzenie wyjechać i zostać prawdziwą guwernantką. Niestety ma jeden maleńki problem. Nie wie, jak powiadomić o tym, swoją przyjaciółkę. W dodatku w okolicy pojawiają się ludzie z Towarzystwa, zajmującego się relokowaniem duchów. Tak, dokładnie tak. Łapią delikwentów i coś z nimi interesującego robią, ale tego zdradzić nie mogę. Członkowie owej organizacji, są wyjątkowi, albowiem nie każdy człowiek może zobaczyć umarłego, to też każdy pot

Nie wiem, gdzie jestem

Grafika
Do przeczytania książki Gayle Forman robiłam kilka podejść. Nie byłam pewna, czy akcja wpasuje się w mój gust.  Pobrałam sobie na półeczkę i czekałam, aż pojawi się opinia, której w pełni będę mogła zaufać. I ukazała się, od zaufanej recenzentki. Nie pozostawało nic innego jak czytać. A czy i mnie przedstawiona opowieść się spodobała? Freya ma kryzys. Nikt nie wie, co się stało. Nagle jej piękny głos znikł. I żaden lekarz nie potrafi stwierdzić dlaczego, gdzie tkwi problem. Najgorsze jest to, że wszystko zdarzyło się podczas nagrań do jej pierwszej i wyczekanej płyty. Właśnie w takim momencie. Bezradność młodziutkiej dziewczyny, nacisk ze strony producenta i ogromne oczekiwania matki. Pośrodku tego wszystkiego, jest ona, zagubiona i nie do końca szczęśliwa. Nie wiedząca gdzie jest i co ma zrobić ze swoim życiem. I nagle, świat jej zabiera grunt pod nogami, dosłownie i w przenośni. Harun chce postawić wszystko na jedną kartę. Gdy uświadamia sobie, że wybór

Przeznaczenie i pierwszy pocałunek

Grafika
Dawno nie przychodziłam tutaj z tekstami, co nie oznacza, że przestałam czytać. Przeciwnie, ale jakoś straciłam serce do tego miejsca. I chyba poczułam lekką niechęć, bo kto jeszcze zagląda na blogi i czyta? Chyba nieliczni. Mam nadzieje jednak, że jakaś maleńka część jest wierna blogom i tekstom, a nie tylko przewijaniu zdjęć na instagramie . No ale, do rzeczy. Jakiś czas temu przeczytałam kolejną książkę Kasie West. Autorka ma to do siebie, że historie z pozoru kierowane tylko do młodzieży, trafiają również do tych starszych — przynajmniej ja tak mam. W każdym razie jest to już chyba jedna z nielicznych pisarek, które mimo tematyki z chęcią podczytuje. Dziś słów kilka na temat — Przeznaczenia i pierwszego pocałunku .   Główną bohaterką jest Lancey , aspirująca nastolatka do kariery aktorki. Ma już sobą kilka mniejszych produkcji, kamery i wcielanie się w różnie role nie sprawiają jej trudności. Od zawsze czuła się stworzona do tej pracy, którą zresztą z rad

Trzy kroki od siebie

Grafika
Sięgnęłam po ten tytuł, ponieważ byłam bardzo ciekawa, czy ukazana historia, mimo tematyki, będzie umiała mnie podbić. Motyw chorób i miłości, która nie ma prawa się przytrafić, była i chyba nadal jest radośnie wykorzystywany przez autorów. No ale, może akurat się przytrafi, że jednak forma mnie, nieco wymagającą w tej kwestii, czymś zaskoczy. Dlatego właśnie, postanowiłam przeczytać Trzy kroki od siebie . Stella i Will chorują na tę samą chorobę. Mukowiscydozę. O ile ona, jest wręcz maniakalną perfekcjonistką, właśnie na polu leczenia, dbania o kondycje swojego organizmu. Tak, chłopak jest jej totalnym przeciwieństwem. Dziewczyna za wszelką cenę chce być zdrowa, a przynajmniej na tyle sprawna, by dotrwać do przeszczepu płuc, dzięki któremu jej wyrok śmierci, o kilka lat się przesunie, a ona będzie mogła w miarę spokojnie funkcjonować. O swoim zmaganiu z chorobą, opowiada na kanale you tube . Zdaje raport praktycznie z każdego etapu życia, nawet jeśli jest fata

Zimny kolor nieba

Grafika
źródło Naczekałam się na ten tytuł. Jakoś tak się stało, że Obcy powiew wiatru , wzbudził moje zainteresowanie i sympatię do niektórych bohaterów. To też, wyglądałam premiery kontynuacji. I gdy wreszcie, mogłam zasiąść do czytania, naprawdę byłam szczęśliwa i zaciekawiona, co będzie dalej? Jak potoczą się losy tych trzech kobiet, a w zasadzie, głównie ich, bo w końcu innych ludzi, też dzieje się gdzieś przeplatały. W każdym razie książkę przeczytałam i mogę napisać słów kilka o wrażeniach. Gabrysia uważa, że jest inna od swojej matki — Marcjanny, która odkąd sięga pamięcią, nie odznaczała się wylewnością uczuć. To z babką Janiną, miała cieplejsze i bardziej oddane relacje. Rodzicielka była obecna w jej życiu, ale jakby stała gdzieś na uboczu i niewiele interesowało ją co tu i teraz. W domu często wspominano młodość na Kresach, ta kraina w pamięci obu kobiet jawiła się jako najpiękniejsza i najwspanialsza. Do pewnego momentu. I właśnie o tym, nigdy nie

Samobójca

Grafika
Będę szczera już na wstępie. Nie lubię debiutów. Różnie z nimi bywa, jedne są od razu strzałem w dziesiątkę, inne potrafią załamać. Z drugiej strony, lubię czasem dać szansę, nowemu, młodemu autorowi, który chce się sprawdzić. Wyobrażam sobie, jaki musi towarzyszyć przy tym stres oczekiwania — jaka będzie ocena? Dlatego, tym bardziej uważam, że należy być szczerym. Nawet jeśli uwagi będą niezbyt przyjemne. Ta książka długo czekała na przeczytanie, za co przepraszam autorkę jeszcze raz. Kiedy w końcu przeczytałam, musiała odczekać na swoją opinię, no ale oto już jest. I mam nadzieje, że będzie szczera i sprawiedliwa. Flora, dziewczyna inna od wszystkich. Nie z zewnątrz, ale w środku. Odbierała świat nieco inaczej od reszty, emocje przeżywała intensywniej. A kiedy doszło do jej największej tragedii w życiu, odcięła się od tego świata zupełnie. I chociaż uczęszczała do szkoły, nie potrafiła z nikim zawrzeć znajomości, nawet nie czuła takiej potrzeby. Rodzice żyli osobno, matka była,

Cynamon, chłopaki i ja

Grafika
Po literaturę młodzieżową, zawsze chętnie sięgałam, nie miałam z tym jakoś nigdy problemu. Chociaż od pewnego czasu, nieco rozjechało się moje zainteresowanie tym gatunkiem. Cynamon jednak już miałam, nie wypadało więc nie przeczytać. Jestem sroką okładkową, a ta jest naprawdę w moim klimacie, pozostawało pytanie, czy opisana historia, również wpasuje się w mój gust? Vicky jest typową nastolatką, ma swoje kompleksy, ma też prawdziwą przyjaciółkę i pewną dosyć ciekawą, ale i kłopotliwą przypadłość. Czasami, gdy poczuje zapach cynamonu, przenosi się w inne miejsce. Tak, dokładnie tak. Jest w alternatywnej rzeczywistości. W swoim ciele, ale o nieco zmienionym wyglądzie, jak i otoczeniu. Dlaczego tak się dzieje? Tego nie wiadomo. Jej przyjaciółka ma swoje pewne teorie, ale na razie, żadna nie ma potwierdzenia. Tymczasem dotychczasowe życie Vicky , toczy się wokół szkoły, nadchodzącego balu u jednej z najbogatszych rodzin i mamy. Może to dziwnie zabrzmiało, ale o

Rektorski Czek

Grafika
Ta książka od razu mnie do siebie przekonała, zanim jeszcze trafiła w moje ręce. Nie wiem, ale miała w sobie zapowiedź naprawdę ciekawej i zajmującej lektury. I kiedy w końcu usiadłam do czytania, okazało się, że miałam racje. Zacznę jednak od początku. Bo chociaż na okładce napisane jest — romans kryminalny, to tego romansu, ku mojej radości było nie za wiele. Dlatego też nie do końca rozumiem, dlaczego taka kategoria widnieje na okładce. W każdym razie książka przeczytana, teraz napiszę o moich wrażeniach. Akcja toczy się dwutorowo, zaczynamy od zapisków z przeszłości pewnego człowieka, który przed śmiercią, chce opowiedzieć historię kilku bardzo ważnych osób. Sto lat później, te notatki będą miały bardzo wielką wartość. Na razie, ów człowiek, prowadzi w pewnym sensie spowiedź z całego swojego życia. Następnie przenosimy się do czasów współczesnych, poznajemy Karolinę, pracownicę archiwum. Wraz ze swoim mężem mieszkają w bardzo starej kamienicy, przez przypadek, k