Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

Dziewczę z sadu

Grafika
Lucy Maud Montgomery zna chyba każdy, bo kto nie czytał o rudowłosej Ani z Zielonego Wzgórza, przeżywając jej etapy dorastania, pierwszych przyjaźni i miłości. Wydaje mi się,że nie ma osoby, która chociaż raz nie miała styczności z twórczością tej autorki. Do tej pory czytałam tylko o Ani Shirley, wprawdzie wiedziałam,że pisarka ma swoim dorobki inne powieści, ale nie miałam sposobności się z nimi zapoznać. Kiedy została wydana seria romantyczna, a wraz z nią Dziewczę z sadu  z wielką radością i zaciekawieniem postanowiłam zapoznać się z tą lekturą.  Będąc absolwentem college'u Eric Marshall jest przepełniony dumą oraz ochotą do życia, jeszcze nie bardzo wie jak będzie wyglądała jego przyszłość, ale  tym póki co nie musi się przejmować Wróciwszy do domu znajduje list zaadresowany do niego, okazuje się,że przyjaciel prosi go o przysługę, mianowicie Eric miałby objąć w zastępstwie stanowisko nauczyciela w miejscowej szkole. Może praca nie wydaje się być zbytnio interesująca

Powód by oddychać

Grafika
Niniejsza pozycja na długo przed premierą zyskała mnóstwo fanów,  dlaczego? Być może powodem była tematyka, nastolatka wychowująca się u wujostwa, katowana przez ciotkę no i oczywiście zakazany wątek miłości? Dlaczego zakazany? No bo inaczej nie byłoby emocji, więc musiało być zakazane. Druga sprawa, to wspomniana wcześniej przemoc. Ostatnio coraz więcej autorów pokusza się o ujawnianie problemów, tragedii domowych, z tak zwanej kurtyny. I to jest bardzo dobre o ile będzie odpowiednio ukazane, a temat sam w sobie zostanie porządnie wykorzystany. Jak było z oddechami i czy rzeczywiście książka sprawia,że nie można o niej zapomnieć, turbuje psychicznie? Postaram się dokładnie opisać i wyjaśnić... Główna bohaterką jest Emma, bardzo inteligentna, aczkolwiek niebywale wycofana nastolatka, w jaki sposób wycofana? Otóż nie posiada przyjaciół. Nie dlatego,że nikt jej nie chce polubić. Po prostu nie zwraca uwagi na szkolnych rówieśników, jedyną przyjaciółką jest Sara, ale i przed nią

Mała księżniczka

Grafika
O małej księżniczce słyszał chyba każdy, sama będąc dzieckiem uwielbiałam oglądać tę bajkę w telewizji. Niestety nie przeczytałam książki, dlatego teraz mimo,iż wiek mam jaki mam postanowiłam wrócić troszkę do przeszłości i przenieść się wraz z bohaterką do innego świata, jakiego? O tym każdy musi przekonać się sam.  Sara kończąc siedem lat została wysłana do londyńskiej szkoły gdzie miała pobierać naukę. Ojciec bardzo zatroszczył się by jego ukochanej jedynaczce nie zabrakło niczego, co miałoby załagodzić tęsknotę za domem. Zajmując piękny pokoik z najładniejszymi ozdobami dziewczynka mieszka jak mała księżniczka. Będąc pojętną i ambitną nie posiadała żadnych problemów w odrabianiu lekcji, zaś jej wybujała fantazja skłaniała do tworzenia wymyślnych opowieści, które nie jeden raz snuła przed swymi koleżankami, albo nawet ukochaną lalką Emilką. Mimo dostatku w jakim żyła nie chodziła zarozumiała, ani nie obnosiła się z racji dobrobytu. Dyrektorka pensji, przebiegła i chciwa kobiet

Stosik na wrzesień :)

Grafika
Przyszła pora na stosik, jesienny, wprawdzie do tej kalendarzowej jeszcze troszkę brakuje, ale ja coś w kostkach i powietrzu czuję nieuchronnie zbliżającą się złotą porę, która póki co złota się nie robi, bo albo pada, albo udaje,że jeszcze chce być latem. No mniejsza o szczegóły. Przedstawiam wam moje nabytki.  1. "Dziewczę z sadu" Lucy Mount Montgomery - nie słyszałam o niej aż do tej pory, a ponoć jest fajne, więc mam. no ślicznie wydane. 2. "Mała księżniczka" F. H Burnett - Kiedyś w odległej przeszłości oglądałam bajeczkę, nie pamiętam bym przeczytała, ale skoro postanowiono wydać ponownie, grzechem było nie capnąć;D . 3. "Pora na życie" Cecelia Ahern - Tyle o nie słyszałam dobrego, no i w dodatku ta magiczna okładka, musiałam mieć no i mam. hurra.  4. "Ty jesteś moje życie" K. Zyskowska-Ignaciak - i to też bardzo mocno chciałam mieć, no i zakupiłam, jest i czeka aż przeczytam, ale ważne,że jest.  5. "Hopeless" Colle

Porozmawiaj z księżycem

Grafika
Nie wiem dlaczego, ale po krótkim opisie od wydawcy stwierdziłam,że książka przypadnie mi do gustu, może i nie zapowiadała się na coś wielce porywającego, ot dzieje rodziny mieszkającej  Warszawie, autorka zaś ukazuje losy Radziwiłłowiczów na przestrzeni kilkunastu lat, dzięki czemu mamy wgląd na najważniejsze etapy życiowe każdego z członków rodziny jak i ich wspólnych znajomych. Akcja rozpoczyna się w roku 1990 w wieczór wigilijny, rodzina Radziwiłłowiczów szykuje się wspólnie do spędzenia świątecznej kolacji, dwoje rodziców oraz czwórka rodzeństwa, dzielą się obowiązkami by wszystko było gotowe o czasie. Już od pierwszych stron można zauważyć, iż wszyscy są ze sobą niesamowicie zżyci, zaś w domu nie brakuje poczucia humoru, który jest zauważalny na każdym kroku. Trzy siostry oraz brat, Helena, Agata i Celinka no i Karol, niby każde od siebie różne, a jednak widoczne są podobieństwa, zwłaszcza jeżeli chodzi o dwie najstarsze siostry. Natomiast Cela nazywana przez wszystkich

Nasza paczka i niepodległość

Grafika
Już od najwcześniejszego dzieciństwa należy wpajać dzieciom jakie ważne wydarzenia narodowe mają znaczenie dla naszej kultury czy patriotyzmu. Najlepszą formą są zabawy, bądź czytanie bajek  najlepiej ilustrowanych, bo wtedy maluchy lepiej przyswoją wiedzę oraz zapamiętają to co najważniejsze.  Autorka książeczki Nasza Paczka i niepodległość postanowiła każde święto wpleść w wydarzenia sześciu krótkich wesołych opowiadań, gdzie bohaterami jest szóstka uczniów, trzech chłopców i dwie dziewczynki, zaś w roli mentora występuje dziadek.  Między tym wszystkim zostały zawarte cenne informacje na temat wartości oraz tego czego człowiek nie może sprzedać za pieniądze, gdyż wiele razy bywa tak, iż zdobycz jest o wiele cenniejsza, na przykład takie jak pamiątki wojenne.   "Nie po to mój ojciec walczył pod Piłsudskim,    rozbrajał wroga i wyszarpywał mu każdą piędź ziemi,    żeby jego prawnuk poddawał się przemocy najeźdźcy!    NIE DAJCIE SIĘ WYDRZEĆ NIEPODLEGŁOŚCI!  Do

Szumińskie łąki drugi raz

Grafika
Wracamy do Szumińskich łąk, trzech przyjaciółek, które po pierwszych trudnościach losu w swym jakże młodym wieku zdały egzamin z lojalności i teraz tworzą zgrane trio. Dziewczynki uczą się w tej samej klasie, razem dojeżdżają do szkoły rowerami, ale jest coś jeszcze, co połączyło je wszystkie. Miłość do koni. O ile w pierwszej części przyglądaliśmy się wydarzeniom z perspektywy Klary, tak tym razem będziemy mogli bliżej poznać Hanię, jej rodzinę oraz Marcysię, konika którym się opiekuje.  W Szuminie nadchodzi wiosna, Hania, Klara i Paulinka szykują się do konkursu organizowanego w miejscowej bibliotece. W tym celu udają się w głąb wsi mając zamiar zebrać jak najwięcej materiału. Fotografują ciekawe okazy kwiatów tych rosnących wiosną. Przez przypadek znajdują się w okolicach pałacu Polickich. Kiedy ciekawość bierze górę wchodzą na teren budowy, a tam znajdują bardzo dziwną rzecz. Paulinka ze swą żyłką detektywistyczną postanawia uwiecznić jako dowód znaleziony podejrzany prze

Szczęście w kolorze burgunda

Grafika
W książce przykuła moją uwagę okładka, ma w sobie coś ciepłego i przyciągającego, dlatego też mimo niezbyt ciekawie zapowiadającej się fabuły postanowiłam zaryzykować i przeczytać. O autorce jak dotąd nie miałam okazji słyszeć. Jako,że jestem otwarta na zapoznawanie się z nowymi pisarzami skusiłam się na Szczęście w kolorze burgunda, wrażenia są i owszem, ale jakie? O tym przekonajcie się z recenzji.  Magda jest żoną,matką ma nawet pracę. Jej małżeństwo jest normalne, bez porywów serc, romantyzmu i ogólnie zamiast ognia już dawno tli się leciutki płomyczek, co by nie zamarznąć. Nie ma co się dziwić, w końcu po piętnastu latach życia we dwoje może się coś zmienić. Czego nie bardzo rozumie główna zainteresowana, w prawdzie zdaje sobie sprawę,że współmałżonek jest zapracowany, ale dlaczego musiał zapomnieć o rocznicy ślubu? Właśnie teraz kiedy ona, Magda tak bardzo potrzebowała pobyć z nim sam na sam, ale zamiast mężusia w progu stanęli kochani teściowie, niczym zakopiańskie owi