Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2014

Córka ognia i krwi

Grafika
Lubię gatunek fantasy,  a jeszcze bardziej wampiry. Oczywiście nie w każdym wydaniu. Bo napisać o tych stworach trzeba naprawdę umieć, jednak jako ich fanka często daję się skusić i sięgnąć po kolejną publikację z krwiożerczymi bestiami w roli głównej. W Córce ognia i krwi miałam poczytać o tych współczesnych, a więc zapowiadało się naprawdę interesująco. Zacznijmy od początku.   W sierocińcu znajdującym się na Wyspie Księżniczki Kamili stoi sierociniec, zaś jego patronką jest św. Hildegarda, właśnie w tym miejscu wychowuje się Nina, dziewczynka odznaczająca się krwistoczerwonymi włosami oraz odmiennym charakterem. Odmiennym od innych dzieci. Nina często chodzi zamyślona, rozmawia z księżycem, bądź marzy o niestworzonych rzeczach. Nikt nie wie jakie ma nazwisko. Kiedy trafiła jako maleńkie dziecko nie miała przy sobie żadnych dokumentów, nie jest wiadome kim byli rodzice sieroty.  Jedno jest pewne, wychowawczyni zajmująca się grupą do której należy Nina, nie znosi jej. Matyl

Łupieżcy Niebios

Grafika
Obiecałam sobie, już jakiś czas temu, że absolutnie nie będę wchodziła w nową serię, bo wiadomo tyle książek jest do przeczytania, no i czekanie jest niebywale trudne na kolejny tom. Tak więc z mocnym postanowieniem Nie czytania czegoś co składa się z kilku tomów postanowiłam zagłębić się w lekturze Pięciu Królestw.   Okładka taka ładna, no i ten tytuł, opis jeszcze bardziej przyciągał, pomyślałam, a co mi zależy, w końcu jedna dodatkowa seria nie zrobi dla mnie różnicy. Czy było warto się skusić?   Dzień Halloween, niemalże każde dziecko przebrało się w jak najbardziej wymyślny strój, Cole uczeń szóstej klasy tym razem był strachem na wróble, nie takim zwykłym bo w jego kostiumie tkwiły złamane strzały. Chłopiec już planował co będzie robił wraz ze swymi przyjaciółmi po zakończonych lekcjach. Na wstępie mieli zamiar pozbierać cukierki, ale później coś o wiele ciekawszego. Cole dowiedział się o atrakcjach w pewnym nawiedzonym domu, rzekomo efekty miały być bardzo realistyczn

Poukładaj mi zycie

Grafika
Zaciekawił mnie tytuł książki, spodziewałam się historii bardzo skomplikowanej, może czasami tajemniczej i naprawdę zaskakującej. Wprawdzie do debiutów z doświadczenia podchodzę z lekkim dystansem, ale mimo wszystko miałam nadzieje, że się nie rozczaruje. Jakie są moje wrażenia po książce Oli Józefiny Sokołowskiej ?   Zaczynami w chwili gdy główna bohaterka Lilianna kończąc szkołę średnią decyduje się pójść na studia, zaś miastem docelowym jest Toruń. Właśnie tam planuje spełniać swoje marzenia związane z tańcem ale i życiem studentki, a dokładniej mówiąc poczuć niezależność. Dziewczyna postanawia zamieszkać w wynajętym mieszkaniu dzieląc go z nową lokatorką, którą to wcześniej sama sobie wybrała. Karolina od początku zdobywa jej sympatię, co jest już pierwszym dobrym znakiem w tym nowym prawie dorosłym życiu. Na wydziale zwraca uwagę na jednego mężczyznę, wprawdzie jest ich wielu, ale jej uwagę przyciąga właśnie On.  Oczywiście nawiązują znajomość, w końcu są kolegami z ro

Carnivia - Bluźnierstwo

Grafika
Jako wielka fanka intryg, morderstw oraz rozwiązywania zagadek z ogromną ciekawością sięgnęłam po pierwszą cześć trylogii autorstwa Jonathana Holta. Akcja rozgrywa się w Wenecji, a więc i miejsce dość przyjemne, ale czy rzeczywiście takim jest? Piękne miasta mogą skrywać wiele tajemnic, zaś  wąskie uliczki po zapadnięciu zmroku zagrażające przypadkowemu przechodniowi. Wspaniałe Włochy, będące od zawsze celem wycieczek turystycznych, mają wiele tajemnic, problemów z którymi zmagają się mieszkańcy... Noc zabawy, w Wenecji w czasie La Befany nikt nie spał, mieszkańcy miasta bawili się, nieświadomi tragedii jaka wydarzyła się u progu kościoła Santa Maria della Salute, gdzie zostało wyrzucone ciało kobiety. Może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bo śmierć przez utonięcie nie wzbudza zainteresowania większej grupy społeczności, jednak bulwersujący był fakt ubioru zmarłej, mającej na sobie strój katolickiego księdza. Wezwany na miejsce pułkownik Piola próbuje zrozumieć sens całeg

Przystań Julii

Grafika
     Nadeszła pora kiedy kolejna seria została zakończona, tym razem kwiatowa. O kwiatach było sporo, szczerze się przyznam, że nic o nich nie przeczytałam, gdyż najnormalniej w świecie nie interesuje mnie ich pochodzenie, zajmowanie i tym podobne. Kwiaty są i jest dobrze, a jeżeli nie ma, to trudno.  Katarzyna Michalak jako, że od pewnego czasu prywatnie zajmuje się swym ogrodem, wiedze nabytą podczas jego zakładania postanowiła wykorzystać we wstępie do każdego rozdziału. Jak wspomniałam, dla mnie to były zbędne informacje, jednak wierzę, iż reszta czytelniczek chociaż rzuciła okiem. Ostatnia, trzecia część tytułowo miała nawiązywać do Julii, i tak też chwilami było, gdyż nieprzerwanie od początku prym wiedzie Kamila, tak ta sama Kamila, której nie polubiłam, mimo dawania wielu szans, próbowania wczuć się w jej sytuację, położenie i ogólnie nawet przez moment starałam myśleć jak ona, ale nie. Ja taka nie jestem ,nie byłam i uchowaj Boże bym nigdy nie była. O ile w Gosi, o

Stosik listopadowy! :)

Grafika
Przyszła pora na stosik, ale przy okazji chciałabym się wypowiedzieć, w kilku sprawach, które ostatnio gdzieś tam bocznymi drogami do mnie docierają, albo sama przypadkiem natknę się na omawiany temat. Już od pewnego czasu zauważyłam poruszenie, na polu bloger-auto r bloger-czytelnik i co najważniejsze bloger-amator . Z tym pierwszym miałam okazję zmierzyć się dawno temu, bo wiadomo autorzy krytyki nie lubią, i kiedy piszemy tekst pozytywny, to nie ważne w jakiej formie, grunt to pochwała. Gorzej jeżeli nasza recenzja gani, wytyka nie daj Boże namawia do NIE czytania. Wtedy ów autor złej książki analizuje nasz tekst, jest bardzo dobry w tym co robi i ON wytyka NAM brak umiejętności w pisaniu, że jest spoiler, że nie mamy pojęcia czym jest PRAWDZIWA recenzja, pamiętajmy prawdziwe to te POZYTYWNE do negatywnych trzeba mieć odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje. Następną sprawą jak się okazuje blogi książkowe są pisane źle, w dodatku nudno, nie wiem jak zdaniem czytelni

Poczekajka w nowej odsłonie

Grafika
Trzecie wydanie Poczekajki uważam za chyba najładniejsze, mimo faktu jakim jest magia oddana w zielonej sukience, to ta pełna słońca i jakby pozytywnej energii zachęca do przeczytania i poznania treści. Marzenia są czymś czego nie można nam odebrać, to dzięki nim człowiek może przetrwać czasem najtrudniejsze chwile w swoim życiu. Każdy ma różne pragnienia, jedni chcą uzyskać jak najlepsze kwalifikacje by później piąć się w górę po szczeblach kariery, inni zaś tak jak Patrycja marzą o domku, ale takim pod który koniecznie musi podjechać książę. Dlatego ów domek nie może być pierwszym lepszym, tylko TYM właściwym. A gdzież on się znajduje? Tego niestety młoda weterynarz nie wiedziała,ale szukała dzielnie i nieustępliwie. W tym też celu (jako nowicjuszka czarownica) używała wahadełka, by jej wskazało drogę, gdzie powinna się udać. Najpierw miał odbyć się sabat, niestety nie na czarciej górze, a w domu. Ukrytym za żywopłotem. Nie wybierało się na niego dosiadając, ani wierzchu

Nie zapomnij o swoim życiu

Grafika
Często bywa tak, że w pośpiechu bądź w nawale różnych spraw zapominamy o czymś ważnym. Dokładnie mówiąc, o naszym życiu. Kiedy już dostaniemy pracę, tę wymarzoną albo nawet i nie, ale mamy swoje miejsce, do którego w pewien  sposób przynależymy, zaczynamy robić to, co inni, zatracając siebie. W wielu przypadkach wyścig za karierą lub nawet świętym spokojem w miejscu pracy doprowadza do tego, że wyzbywamy się ważnych odruchów, integracji albo chociaż zwykłego przychylnego nastawienia do drugiego człowieka. A co się robi, żeby inni nas nie zaczepiali? Ignoruje, wymyśla powody, by nie zostać zaczepionym, no i kłamie... Bo w końcu dla chwili wytchnienia można sobie pozwolić na niewinne kłamstewko. Tylko co zrobić, kiedy od jednego się zaczyna, a później okazuje się, że zabrnęliśmy za daleko? Zmiany nie zawsze bywają pozytywne, o czym przekonała się Lucy, jednak nie to jest dla niej najgorsze, ale świadomość przyznania się przed własną rodziną oraz znajomymi do poraż

Mapa nieba

Grafika
Chyba każdy z nas chociaż raz zadał sobie pytanie, co czeka nas Tam, po śmierci? czy istnieje inny wymiar, gdzie każda dusza opuszczająca swoje martwe ciało trafia. Może tak naprawdę przed nami jest nicość, rozpłyniemy się w niebycie i tak będzie wyglądał kres naszej ziemskiej egzystencji.. Myślę,że ta wizja jest bardzo przerażająca, ale pewności nie ma tak naprawdę nikt, jak to będzie. W poniższej książce, autor opowiada swoje własne przeżycia, przemyślenia. Czy dzięki Mapie Nieba będziemy bliżsi odpowiedzi? Autor przede wszystkim stara przybliżyć czytelnikowi obraz życia, sferę duchową człowieka z perspektywy lekarza, neurochirurga, którego tok myślenia był bardziej pragmatyczny, aniżeli filozoficzny. Wszystko z czego się składamy, nasza budowa oraz wyjaśnienia na poszczególne zagadnienia mają odpowiedź, we wzorach, badaniach. Jeżeli coś jeszcze nie zostało wyjaśnione to kiedyś na pewno znajdzie się rozwiązanie. W taki sposób myślał do pewnego czasu, a dokładnie do wydarzeni

Basia i narty

Grafika
Seria z Basią jest moją ulubioną z działu dziecięcego. Bo i jest świetnie zilustrowana, ma wielkie czytelne litery, ciekawą prostą w przekazie treść oraz interesuje, nawet mnie.  Tym razem nasza główna bohaterka wraz ze swoją rodziną rozpoczyna ferie zimowe, w planach mają być narty. Każdy jest zadowolony, nawet podekscytowany. Tylko Basia ma problem, ponieważ jeszcze nigdy tego nie robiła i nie wie czy poradzi sobie z tym nie lada zadaniem. Tato oczywiście twierdzi,że nauczy, pomoże i nie powinna niczego obawiać. Jednak łatwo powiedzieć temu kto wie jak chodzić w nartach i ogólnie stoki są mu nie straszne,a co ma powiedzieć mała Basia? W domu stryjka czeka na całą rodzinę ciepłe przywitanie, nadchodzi długo wyczekiwany moment wyprawy na miejsce śnieżnych szaleństw, dziewczynce podoba się wszystko od kolorowych kramów po wyciągi, wszystko niestety nie przyćmiewa faktu,że niebawem przypnie do butów narty i zmierzy się ze swoją pierwszą w życiu górką... Na szczęście w odpowiednim