Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Wczoraj, dzisiaj, jutro

Grafika
Większość rodziców wie albo niebawem się dowie. Jakie trudności mogą przysporzyć dzieciom niektóre nazwy. Zwłaszcza te dotyczące czasu. Bo dlaczego wczoraj to przeszłość, a jutro przyszłość? I co te stwierdzenia w ogóle oznaczają? Jakie mają odniesienie w życiu? Niby proste pytania, odpowiedzi powinny być jeszcze łatwiejsze. Nic bardziej mylnego. Dzieci mają troszkę inne postrzeganie świata. Należy umiejętnie wprowadzić w tajniki, które pomogą w rozróżnianiu „jutra” od „dzisiaj”, i naprzeciw dzieciom oraz rodzicom, wyszedł Pan Grzegorz Kasdepke ze swoją książeczką Wczoraj, Dzisiaj, Jutro. Bohaterką jest dziewczynka, która musi, wykonać polecenie mamy. Sprawy jednak nieco się komplikują, bo gdy kończy się dzisiaj, a zaczyna jutro, trudno jest pogodzić swoje obowiązki. Bo w końcu Wczoraj już minęło, odeszło i nie wróci. Dzisiaj trzeba posprzątać po Wczoraj, mama prosi, by nie odkładać na Jutro... Jak pomóc maluchowi w zrozumieniu, tak skomplikowanych

Magiczna Dżungla

Grafika
Pamiętacie jak nastała moda na kolorowanki? Nagle dosłownie wszędzie, można było natknąć się na cudowne książki, w których za sprawą kolorowych kredek mogliśmy stworzyć przepiękne dzieła. I tak naprawdę, nie mam zielonego pojęcia, kto i dlaczego stwierdził, że to zajęcie ma odstresować. No ale, nastała moda i spora część ludzi poddała się temu. Nawet Ja. W sumie nie do końca dlatego, że moda. Otóż zdradzę pewną tajemnicę. Nie umiem malować. Oprócz serduszek. Jednak ileż można dziabać tych serc? Dlatego, gdy moda wyszła naprzeciw mojemu antytalentowi, poczułam, że oto już mogę całkiem legalnie, zaprzestać podbierać malowanki moim bratankom i nabyć coś dla dużych dzieci. W taki oto sposób trafiła do mnie Magiczna Dżungla, wydawnictwa jedne przez drugie, wypuszczały coraz to lepsze egzemplarze. Ja tylko mogłam zacierać łapki, zaopatrzyć w kredki i kiedy odebrałam swoją kolorowankę.... .... Własna, rodzona MATKA mi ją odebrała....  Tak, taka jest brutalna p

Cztery pory roku

Grafika
Dzisiaj, w ten jakże ponury i niezbyt nastrojowy dzień, przychodzę z opinią bajeczki. Zjawiła się u mnie jakiś czas temu, troszkę o niej zapomniałam, zupełnie nie wiem dlaczego. W każdym razie kilka dni temu wpadła mi w ręce i okazało się, że zachwyciłam się wydaniem. Zajrzałam do środka i było tylko lepiej. Nie muszę chyba pisać, o czym jest, bo już tytuł mówi sam za siebie. Dodam od siebie, że całość jawi się naprawdę genialnie. Każda pora roku jest zachowana w odpowiedniej tonacji kolorystycznej, charakteryzującej dane zjawiska pogodowe i tego jak zmienia się przyroda. Co sprawia, że jeszcze bardziej przykuwa naszą uwagę. Dodatkowe rymowanki, wierszyki są uzupełnieniem całości. Ilustracje są naprawdę śliczne, takie typowe dla bajek z mojego dzieciństwa, po prostu nie mogłam oderwać się od tej książeczki. Krótkie teksty, w sam raz skierowane do dzieci na początkowym etapie czytania.  Czcionka, kolor kartek jest  bardzo w moim guście. Ponieważ lubię te żółt

Przebudzona

Grafika
Misja Miriam się dopełniła. Praca, którą się zajmowała była tylko przykrywką, tak naprawdę chodziło o jeden cel, reszta wynikła jakoś z siebie. I gdy przyszła odpowiednia chwila, kobieta wiedziała, co musi nastąpić, ale czy przewidziała właśnie taki obrót sprawy?    " - Pewnie to pytanie już Cię męczy, ale i tak nie potrafię się powstrzymać. Jakim cudem żyjesz? Również się nachyliłam i zbliżyłam usta do jego ucha, jakbym chciała zdradzić mu tajemnicę. - Masz rację - wyszeptałam. -  Męczy mnie to pytanie. "*   Trzy miesiące, tyle minęło od tragicznych wydarzeń. Od tamtej pory Iwan nie przespał ani jednej nocy. Wyrzuty sumienia, rozpacz i sam nie wiedział co jeszcze, gnębiły go nieustannie. Nawet alkohol nie potrafił stłumić targających nim uczuć. Co dalej? Gdzie jest ciało Miriam? Dlaczego nie zdołał jej pomóc? Nieoczekiwany telefon, szybka decyzja i już po kilku godzinach widzi ją, żywą, chociaż powiedzieć całkiem w dobrej formie

Król Kier

Grafika
Od dawna powtarzam sobie, że nie będę zaczynała kolejnych serii. I do póki nie pojawiają się zapowiedzi nowości, moje postanowienie jest twarde. Niestety, do czasu. Bo gdy tylko rzucę okiem na nowinki wydawnicze, wiem co będzie dalej.  Przegrywam z postanowieniem, znowu dałam się wciągnąć rozpoczęcie przygody z nowymi bohaterami. Czy jednak spotkanie z nimi, było na tyle fascynujące bym chciała kontynuować wspólną podróż ku nieznanemu? Alicja uczy się w ostatniej klasie liceum. Ostatnio jej głowę zaprzątają przygotowania do studniówki. Uważa, że będzie to najważniejszy wieczór w jej życiu. Jeszcze tylko troszkę czasu. I wydaje się, że nic nie powinno zakłócić zimowych dni, kręcących się wokół szkoły i domu. Związek dziewczyny też był idealny, znaczy się w jej mniemaniu. Maks, zawsze był, kiedy go potrzebowała, wspólnie spędzali wolny czas no i mieli iść razem na studniówkę. Studniówka miała być najpiękniejszym wieczorem, a stała się przełomowym. I chyba od tamtej po

Szczęście w miłości

Grafika
Chyba większość moich czytelników wie, jak bardzo polubiłam książki Kasie West , to też, gdy tylko w zapowiedziach pojawia się nowy tytuł, wyczekują go ze zniecierpliwieniem. Jakiś czas temu premierę miało Szczęście w miłości , jakaż była moja radość, że oto kolejny raz mogę poznać nową i z pewnością ciekawą historię — bo musicie wiedzieć, West zawsze pisze ciekawie i wciągające. Czy i tym razem tak było? I pochłonęłam książkę jak jej poprzedniczki? Poznajemy Maddie , ot zwykłą nastolatkę, stojącą u progu końca szkoły średniej. Przygotowania do studiów idą pełną parą, nastolatka ma rozplanowaną każdą minutę życia. Nie ma mowy o głupstwach. Jeśli chce dostać stypendium na opłaty szkoły, potrzebna dobra organizacja i systematyczność. Nie ma mowy by rodzice pomogli, sami nie bardzo sobie radzą z utrzymaniem rodziny i tak naprawdę to Maddie pomaga im, dorabiając w Zoo. Ojciec bezrobotny próbuje szukać pracy, matka jako jedyna ma etat, brat od jakiegoś czasu ma pr

Przygody kota Filemona

Grafika
Pamiętacie kota Filemona? A Bonifacego? Chyba nie ma osoby, która chociaż raz nie widziała tej bajki. W telewizji albo w formie książeczki. Duet czarnego i białego kota jest znany do dziś. I chociaż stare kreskówki, wydawać by się mogło odeszły do lamusa, zaczynają powracać. Ku mojej ogromnej radości. Bo chyba nic nie przebije klimatu i ciepła, w jakim były tworzone. Dlatego też dzisiaj przychodzę do Was z pięknym wydaniem tej właśnie bajki, która podbiła moje serce wiele lat temu i jest w nim do dziś. Bajka rozpoczyna się od początku, to znaczy od momentu kiedy do domu, w którym mieszka dumny kocur Bonifacy wprowadza się malutki, lekko pokraczny kociak - Filemon. Jak przystało na osobnika płci samczej, starszy kocur nie czuje radości z przybycia towarzysza. W dodatku wścibskiego i ciągle gadającego. Ciekawość malucha męczy i irytuje. Najgorszy jest fakt, że w tych odczuciach pozostaje sam. Babcia z dziadkiem pałają radością wobec malucha, którego wszędzie jes

Kącik zagubionych serc

Grafika
Miłość. Pragnie jej każdy, ale niestety nie wszyscy trafiają na nią ot tak, albo w ogóle. Często brakuje odwagi, czegoś, co sprawi, że dwoje szukających ludzi, odnajdzie właśnie siebie. W dobie internetów są odpowiednie strony, ale kiedyś usługi pełniły biura matrymonialne. Bardzo poważnie traktując swoich klientów, czy w dzisiejszych czasach podobna działalność może mieć swoich zwolenników? Książka przyciągnęła mnie tytułem, okładką, ale czymś jeszcze, nie wiedziałam do końca czym, chciałam więc sprawdzić, czy TO COŚ miało również wnętrze? Odpowiedzi udzielę już za chwilę. Wanda chyba wolałaby zastać w Tej sytuacji, swojego syna, niż własnego męża, który to jak jej się wydawało. Obiecywał wierność, że o miłości nie wspominając. I żeby chociaż napotkana w ich wspólnym łóżku panna była kimś wyjątkowym, a nie rówieśnicą syna. Niestety, los chwilami bywa okrutny. Zdradzona małżonka opuszcza niewiernego, zabiera dziecko, a dokładniej mówiąc nastolatka i wyprowadza

Zadzwoń, Kocham Cię

Grafika
źródło Z piórem Pani Anny Łaciny, spotkałam się już jakiś czas temu. Wiedziona nagłym, pozytywnym odkryciem postanowiłam zapoznać się z kolejnymi tytułami. Mimo że kierowane są w stronę nastolatków. Nie jestem aż tak, stara by, czasem nie chcieć cofnąć się w czasie, choćby w książkach. Dlatego też sięgnęłam po Zadzwoń, Kocham Cię , czy to spotkanie było udane?  Jeden z letnich, deszczowych dni. Akurat rozpoczął się mecz piłki nożnej, brat i ojciec Weroniki zawzięcie kibicowali. Jednak uwagę dziewczyny nie przykuła murawa, a siedzący w ulewie staruszek. Pod wpływem chwili postanowiła pójść i sprawdzić co się dzieje, może potrzebna pomoc. Na tę samą myśl wpadł Wawrzyniec, gdy dotarł do ławki, w ulewie deszczu spostrzegł podbiegającą dziewczynę. Razem zaprowadzili staruszka w miejsce, gdzie był bezpieczny. Jak się okazało, co dla jednego mogło być przystanią, drugich skrępowało. Gościnność sąsiadki, sprawującej doraźną opiekę przeraziła dwoje młodzieży. Ucie

Życie jest piękne

Grafika
żródło Doświadczyłam cudu. Może nie zawsze życie układało się po mojej myśli, ale podoba mi się miejsce, w którym jestem, i wszystko, co mam. Bo właśnie to sprawia, że życie jest piękne. Los bywa przewrotny. Wiele razy bywa tak, że człowiek sobie coś zaplanuje od początku do końca, logistycznie wydaje się być wszystko idealnie poukładane, a spokój i harmonia dodają życiu uroku. Ten, kto ciągle wiedzie takie dni, musi zapewne być szczęściarzem. Chociaż wydawać by się mogło, że nigdy nie jest i nie będzie idealnie, a niektóre wydarzenia mogą obrócić światopogląd o 180 stopni, zmiażdżyć psychicznie i zostawić po sobie trwały ślad. Czy łatwo się wtedy podnieść? Zapewne zależy od charakteru, ale i od tego, jakimi ludźmi się otaczamy. Trafiłam ostatnio na książkę, która bardzo poruszyła moje myślenie właśnie w tej kwestii, ale jednocześnie pokazała, że warto wierzyć do samego końca i mieć nadzieję, bo dopóki żyjesz - wszystko jest możliwe.  Ja nauczyłam się jednego - idea