Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2015

Coraz wyżej

Grafika
Spotkali się – anioł i człowiek, optymista i pesymistka, bardzo zdrowy chłopak i bardzo chora dziewczyna. Każde z nich z innym spojrzeniem na świat, właściwie innym światem. Dziewczyna widzi wszystko na szaro, chłopak wszystko przejaskrawione. On wierzy w ludzi, ona nie wierzy w siebie. Kto jest naprawdę wariatem – chłopak czy dziewczyna?  Cześć! Tym razem mam dla was kopalnię cytatów i źródło niesamowitego życiowego doświadczenia. To historia, która otwiera oczy i sprawia, że dostrzega się to, co już dawno zostało zapomniane. Pięknie uwydatnia i uwypukla wszystko, o czym powinniśmy pamiętać każdego dnia. Jesteście gotowi ją poznać? Serdecznie zapraszam! Pokażę ci życie. Znajdę twoje życie i ciebie razem z tobą. Znajdziemy mnóstwo powodów do szczęścia i nie będziemy patrzeć na to, co było kiedyś. Zaczniemy życie od dzisiaj, jakbyśmy to dzisiaj się urodzili. Jakbyśmy mieli czyste konto. Główną bohaterką jest doświadczona i zraniona przez życie kobieta, która dodatkowo

Życie zapisane w kartach

Grafika
Zastanawialiście się kiedyś czy naszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość faktycznie można zobaczyć w kartach? Mieliście ochotę zadzwonić, bądź umówić się na wizytę u wróżki?  Chyba każdy z nas chciałby wiedzieć co niesie ze sobą najbliższa przyszłość, czy nasze plany się zrealizują, czy nie spotka nas nic złego, coś co sprawi, że życie ulegnie diametralnej zmianie,,, jeżeli zmiana będzie pozytywna to byłyby mile widziane, gorzej gdy karty ukażą coś przykrego? Wiedzieć czy nie wiedzieć? Żyć w nieświadomości, zaryzykować i zapytać? Może jest szansa zmienić bieg wydarzeń? I wreszcie, jakie konsekwencje niosą wróżby? Są złem wyjętym ze szpon samego szatana? Czy darem, który wiele razy może pomóc?  Niniejsza książka jest napisana przez najsławniejszego Wróżbitę Macieja , o którym słyszał niemalże każdy kto interesuje się ezoteryką, który wróżył wielu znanym ludziom ze szklanego ekranu, którego trafność jest naprawdę imponująca.  Od czego zaczęła się kariera wróżbity, jaką dr

Piękny dzień

Grafika
Sporo słyszałam o Pięknym dniu.   Książka zyskała status najlepiej się sprzedającej, osiągnęła niebywałą liczbę wydanych egzemplarzy. Zewsząd niemalże same pozytywne hasła promujące, tę jakże niezwykłą i wspaniałą historię ślubną, w którą zostało wplecione życie członków rodziny zaproszonej na ślub, a całość osadzona na uroczej wyspie Nantucket. Nota od wydawcy, jak i większość pochwał pojawiających się dookoła sprawiła, że i ja postanowiłam zapoznać się z twórczością "królowej wakacyjnych powieści".  Czy rzeczywiście autorka zasłużyła na to miano?  Autorka podzieliła rozdziały opisując je z perspektywy wybranych członków rodziny, którzy są na różnych etapach swojego życia w czasie przygotowań do ślubu. I tak siostra panny młodej, Margot, rozwiedziona matka próbuje odnaleźć się w roli druhny honorowej, ogarnąć bałagan w swoim życiu rodzinnym, ale i również prywatnym, a dokładniej mówiąc "związku" z przyjacielem ojca. Edge  jest od niej jedynie dziewiętnaście

Czytam sobie - Marta i Basia

Grafika
Bajeczki z serii Czytam sobie są ciekawie wydanymi propozycjami dla rodziców, których pociechy rozpoczynają przygodę z samodzielnym czytaniem. Autorzy zadbali by słowa, które mają być przyswajane zostały odpowiednio wyróżnione, w dodatku krótkie formy wypowiedzi mają dodatkowo ułatwić czytanie na najwcześniejszym jego etapie. Pełna gama barw przykuwa oraz zwraca uwagę, nie tylko najmłodszych.  Bajeczki zostały podzielone na trzy poziomy:  składam słowa, składam zdania, połykam strony.    Pierwszy, oznaczony kolorem żółtym ma za zadanie pomóc składać wyrazy w krótkie zdania. Literować w celu utrwalenia oraz ćwiczeniu głoskowanie poszczególnych wyrazów. Każda strona zawiera nawiązujący do czytanego zdania obrazek. Całość ma na celu nauczenie dziecka różnych przydatnych czynności, które nauczą obowiązku w codziennych sprawach.  Takie jak na przykład sprzątanie zabawek. Dodatkowo książeczki zawierają zestaw naklejek, które należy umieścić w odpowiednich miejs

Lokator do wynajęcia

Grafika
Ostatnio po kilku nieudanych książkach naszła mnie ochota na coś lekkiego. Na półeczce stał Lokator do wynajęcia okładka taka cieplutka, nastrojowa, nota od wydawcy jeszcze lepsza, stwierdziłam, że nie ma na co czekać. Siadam i czytam. Zaczynam resetowanie i poprawę humoru. Miśka czuje się zdegustowana, jej babcia postanowiła wyjść za mąż. W tym wieku! Takie rzeczy są nie do pomyślenia, z perspektywy Miśki oczywiście. Postanawia uciec od "problemu", okazja sama się trafia w postaci zlecenia. Kobieta pracuje jako "lokator do wynajęcia", nie sama oczywiście. Jej towarzyszem, wspólnikiem jest Noldi. Młodzieniec o posturze dorodnego kulturysty, naturze dobrego, przestraszonego niedźwiadka, z naciskiem na przestraszonego. Noldi panicznie się boi, wielu rzeczy, pająków, burzy o ile niesie zagrożenie widoczne dla jego oczu, a raczej umysłu...o duchach nie wspominając. Na szczęście nie każdy wie o słabościach młodziana, dlatego też dziewczyna w pewnym sensie docenia

O tym jak pewien PAN mówi o kobietach - uwaga tekst niebywale emocjonalny

Wczoraj wieczorem, a dokładniej mówiąc już w nocy trafiłam na link do pewnego tekstu. Od jakiegoś czasu mam problemy ze snem, więc aby nie leżeć i gapić się w sufit przemierzam internety w szukaniu czegoś godnego uwagi.  Link na który trafiłam przekierował mnie na stronę z artykułem, artykuł dotyczył kobiet, a ściślej PUSZCZANIU SIĘ KOBIET.  Zaintrygowana i już zniesmaczona  nazwą artykuliku zagłębiłam się w treść. Jak to mówią im dalej w las tym... ale tutaj im dalej w tekście tym było przerażająco. Zbulwersowana tym co zastałam napisałam w upuście złości na swym prywatnym profilu fejsbuczkowym pościk, pościk miał być dla mnie oczyszczający, ponieważ nerwy nawet po przespanej nocy i przedpołudniu dalej mną targały. Zostałam poproszona by tekst ten trafił tutaj na blog. Doszłam do wniosku, że dlaczego nie? Dlaczego to mężczyzna będzie pisał farmazony u siebie, a ja mam milczeć kiedy mnie aż telepie? Nie, nie będę milczała i napiszę to co myślę i nawet podlinkuje dla was to co On popeł

Dziewczyny z Syberii

Grafika
Dziewczyny z Syberii Anny Herbich to zbiór wspomnień kobiet z pobytu w "raju" związku sowieckiego, który to napadł na nasz kraj, by później mienić się "naszym bratem".  Do czasu wyzwolenia spod okupacji sowieckiej byliśmy żywieni hasłami  o braterstwie i sojuszu polsko-radzieckim, co wcale nie przeszkadzało naszym braciom w uciskaniu nas, okradaniu oraz szykanowaniu na każdym kroku. W wyniku tych relacji jeszcze długo po wojnie zginęło wielu Polaków uznanych za wrogów Polski Ludowej. A jaka była prawda wiedzą dokładnie Ci, którzy przeżyli koszmar kłamstw, niszczenia ludzi światłych oraz wypaczania naszej historii.  Skreślę parę słów na temat kobiet wspominających lata wojenne i powojenne.   Bohaterkami książki są Danuta, Alina, Natalia, Danuta, Weronika, Grażyna, Barbara oraz Zdzisława. Wszystkie zostały wysłanie w głąb Rosji.  Mimo, że były w różnych miejscowościach to warunki życiowe miały niemalże identyczne.  Najgorsze było, że utraciły wolność, swoic

Losing Hope

Grafika
Agnieszka mnie ubiegła, a niech to! No trudno, w każdym razie bardzo chciałabym przekazać Wam moją opinię na temat Losing Hope. Zapraszam do przeczytania recenzji :) Nie wiem, co będzie gorsze: trzymanie się od niej z dala, czy powiedzenie jej prawdy. Jeśli wybiorę to pierwsze wyjście, nigdy się o niczym nie dowie. Jeśli wybiorę drugie, zniszczę jej życie. Ona – cudowna dziewczyna, która nie ma telefonu ani internetu, mieszka tylko z matką. On – chłopak, który według plotek dopiero wyszedł z więzienia i niekoniecznie jest kimś, na kogo warto zwrócić uwagę. Co się stanie, gdy obydwoje się spotkają? Co się za tym kryje? Jak wyglądała ich przeszłość? Nie cierpię tego, że samo brzmienie jej głosu doprowadza mnie do szaleństwa. Jednocześnie jednak to uwielbiam i chcę, żeby cały czas coś mówiła, nawet jeśli mnie obraża. Muszę przyznać, że bardzo długo zbierałam się do tej recenzji. Nie wiem, może emocje musiały opaść, a wszystko to, co czułam podczas czytania, po prostu się

Losing Hope

Grafika
Nadeszła chwila kiedy i w moje ręce trafiła książka, której bardzo długo oczekiwałam. Po wielkich emocjach przeżytych w zderzeniu z Hopeless , byłam wręcz przekonana, że Losing hope będzie dopełnieniem całości, że czekają mnie może i nawet większe emocje jak za pierwszym razem. Z dreszczykiem ekscytacji zabierałam się za czytanie. Najpierw cieszyłam oczy widokiem książeczki. Później rozpoczęłam lekturę... Każdy z czytających wie, że Losing, nie jest kontynuacją, a w pewnym sensie uzupełnieniem całości. Chociaż czy rzeczywiście tak jest? Moje odczucia są różnie, ale postaram się wszystko dokładnie wyjaśnić. Historia Holdera rozpoczyna się jeszcze za życia jego ukochanej siostry bliźniaczki. Na jednej z imprez chłopak zauważa, że partner Les obmacuje inną dziewczynę, nie specjalnie się z tym kryjąc. Jako lojalny brat, który nie pozwoli na tak jawne i w dodatku perfidne kpienie z uczuć do siostry, postanawia interweniować. Mając świadomość, że konsekwencje tak czy in

Piękny drań

Grafika
Jest bezwzględny, wymagający, apodyktyczny i przede wszystkim... młody i bogaty. Mimo swojego wieku osiągnął niesamowity sukces i może mieć wszystko, czego tylko zapragnie. Myśli, że nic nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi i sprawić, by przestał myśleć racjonalnie. Ale w jego życiu pojawia się... ONA. Chloe Millis to uzdolniona i pracowita studentka MBA. Dziewczyna ma szczęśliwe życie, a jej jedynym problemem jest jej beznadziejnie podły i uparty szef – Bennett Ryan. Mężczyzna jest wymagający, nie przebiera w słowach i kompletnie nie liczy się z uczuciami innych. Wszystko byłoby całkiem do zniesienia, gdyby nie fakt, że Bennettowi strasznie trudno się oprzeć. Bennett Ryan wrócił z Francji do Chicago, ponieważ miał podjąć ważne stanowisko w rodzinnej firmie. Mężczyzna nie miał pojęcia, że kobieta, z którą korespondował i która jest jego asystentką może być tak urodziwą, wystrzałową, prowokującą i dodatkowo irytującą istotą. Jakby tego było mało Ryan musi ją teraz wi

Nie oddam dzieci!

Grafika
W sieci pojawiły się pierwsze opinie na temat kolejnej książki Katarzyny Michalak. Wydawana w serii z czarnym kotem, co za tym idzie miało być tragicznie, łzawo i ogólnie bez chusteczek ani rusz.  Przeczytałam o wylewanych łzach, o rozpaczy nad losem bohaterów. O tym, że sama autorka ledwo przeżyła napisanie swojej najnowszej powieści. Po moim nieudanym spotkaniu z Bezdomną , która w pierwotnej wersji miała nawiązywać do problemu bezdomności, a skończyła na chorobie bohaterki przetrawiłam. Przeżyłam i jakoś pogodziłam się z tym co stało z ciekawie zapowiadającą się fabułą. Tym razem mieliśmy zderzyć się z okrutną, wręcz brutalną rzeczywistością po utracie najbliższej rodziny, z tym w jaki sposób są prowadzone dochodzenia i kto tak naprawdę ma ostatnie słowo.  Zapowiadało się ciekawie, temat rysował się naprawdę dobrze. Jakież są więc moje wrażenia po zakończeniu tej jakże "mocnej" lektury?  Poznajemy trzech mężczyzn. Michała, Tadzia i Niro. Pierwszy jest wspaniały

Dzisiaj kończymy trzy latka :)

Grafika
Tak, dziś mija już trzy lata. Długo, bardzo długo myślałam co mogę Wam powiedzieć w tym jakże podniosłym i wzruszającym dniu.  Nie wymyśliłam nic, więc będę improwizowała.   Tak więc, równo rok temu siedziałam i kombinowałam konkurs dla WAS, teraz tego nie zrobię. Może jak wrócę. Coś zorganizuje. Teraz troszkę wspomnień. Otóż. Miniony rok był ciekawy we wrażenia. Przede wszystkim Targi Książki w Warszawie. Świetna sprawa. Szkoda, że w tym roku będzie to niemożliwe. W minionym roku dobiłam również dwa komputery, sprowadziłam kilka wirusów.  Unicestwiłam telefon śmiertelnym  "pocałunkiem" z asfaltem. Pożegnałam się z tabletem, który doszedł do wniosku, że ma dosyć współpracy ze mną i gdzieś się przeprowadził. Tak, miniony rok był bogaty we wrażenia.  Zakupiłam czytnik, który już od początku postanowił mnie nie lubić i nie działać tak jak powinien.  Bezczelny niewdzięcznik, niech się wypcha.    Jako, że to już trzy lata... nadgryzł mnie również ząb czasu.