Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Flower. Jak kawiat

Grafika
Charlotte jest ambitną uczennicą, zaplanowała sobie przyszłość i uparcie dąży do wytyczonych celów. Nie chce powielić schematów rodziny, gdzie najpierw matka, a później siostra zostały samotnymi matkami, których przyszłość nie jawiła się zbyt kolorowo. Dziewczyna chciała do czegoś dojść. Żeby zrealizować plany, potrzebna była konsekwencja. Dlatego też nastolatka, nie umawia się z żadnymi chłopcami, nie uczęszcza na organizowane imprezy rówieśników. Uczy się pilnie w domu, korzysta z zajęć na uczelni, które mają jej pomóc w dostaniu się na wymarzone studia. I oczywiście pracuje. W Ameryce wszystkie nastolatki pracują po szkole. Takie zaradne są. W końcu nadchodzi dzień, a dokładniej popołudnie, gdy życie Charlotte ulega zmianie, z początku ona sama nie zdaje sobie z tego sprawy. Ot normalne popołudnie w pracy, otwierają się drzwi, a w nich pojawia się On, nieziemsko przystojny. Chce kupić bukiet kwiatów, Ona mu doradza, opowiadając, jakie lubi kwiaty, które co oznacza

Czerwony kapturek

Grafika
Bajki, znamy od wczesnego dzieciństwa, kiedy to rodzice czytali nam, a później sami pomalutku składając literki, w poszczególne wyrazy, odkrywając na nowo, znane już historyjki. Nie będę ukrywała, jako dziecko bardzo lubiłam te z pięknymi ilustracjami. Feeria barw oraz w mych dziecięcych oczach realistyczny wygląd postaci. Gdzie Królewna Śnieżka miała czarne jak heban włosy, czerwone niczym płatki róż usta, białą jak śnieg cerę... Ilustracje, bardzo wiele nam oddawały, bo skąd miałam wiedzieć, jak to wygląda heban? Dzięki namalowanym czarnym włosom zrozumiałam, że heban czymkolwiek nie był, na pewno był koloru głębokiej czerni, bez żadnych domieszek. Bajki, to dzięki nim dzieciństwo nabierało uroku, każde dziecko mogło wyobrazić siebie jako ulubioną postać, wybranej historyjki. Księżniczki, rycerza, a może Kubusia Puchatka? Przepiękne książeczki, ustawiane na półeczce, czekające, by znowu przeczytać i przy okazji podziwiać ilustracje... Niedawno otrzymał

Śpiący Giganci

Grafika
Śpiący Giganci wywołują wiele emocji, niektórym ukazana historia przypadła do gustu, innym nie za bardzo. Jedno jest pewne. Opowieść wywołuje pewne emocje i reakcje. Po wielu pozytywnych recenzjach zdecydowałam się zapoznać z tytułem. Później, gdy książka już była u mnie, okazało się, że jednak nie jest idealna. Co ostudziło moją radość, ale i przygotowało na ewentualne zgrzyty. W końcu zasiadłam do czytania, jakie są moje wrażenia po zakończonej lekturze? Postaram się o wszystkim dokładnie napisać. Naszą przygodę rozpoczynamy w chwili, gdy jedenastoletnia Rose , podczas spaceru wpada w wąwóz, a przynajmniej tak się jej wydaje, idąc lasem, nie spodziewała się zobaczyć, czegoś nadzwyczajnego, jednak coś zwróciło jej uwagę i po chwili leżała w wielkiej jamie. Gdy ekipa ratunkowa w końcu ją wyjęła i szum ustał, dziewczynka wróciła do normalnego życia. Później się okazało, że to, na co wpadła, było olbrzymią ręką... Kilkanaście lat później, dorosła już Rose zostaje we

Zaczytani w Gimnazjum - Czyli byłam gościem w szkole :)

Grafika
  Wspólne zdjęcie ze szkolnymi aktorami oraz Panią Elżbietą:)  Kochani, od kilku miesięcy szykowałam się do pewnego wydarzenia. O niczym nie informowałam, ponieważ byłam zajęta oraz w pewnym stopniu zestresowana. Gdy otrzymałam propozycję, myślałam, że mam pojawić się w jednej z klas, ot opowiedzieć coś o sobie i mojej pasji. Później dowiedziałam się, że szykuje się większe przedsięwzięcie. W Gryfowskim Gimnazjum od kilku lat jest prowadzone wyzwanie czytelnicze, w którym chętni czytają książki odpowiadające danym kryteriom. Na koniec zostają wybrani laureaci z najlepszymi osiągnięciami. Według mnie jest to wspaniała idea, promowanie czytelnictwa i zachęcanie po sięgnięcie różnych gatunków. Nowy rok 2017 został ogłoszony rokiem Zaczytanych , z tej okazji zostałam poproszona do Gimnazjum w Gryfowie Śląskim , na spotkanie z uczniami, jako gość chciałam przybliżyć młodzieży czytelnictwo oraz to, jak można podzielić pasję czytania z blogowaniem. Opowiadałam o moich poc

Załatw pogodę, ja zajmę się resztą

Grafika
Zanim dowiedziałam się jaki tytuł nosi niniejsza książka, miałam przed sobą fragment, na którym widniał napis — po prostu przeczytaj . Jak było napisane, tak też zrobiłam.  Z tak nietypową promocją książki jeszcze się nie spotkałam. Tym bardziej byłam zaciekawiona, o czym będzie opowiadała historia i czy sam pomysł na reklamę wystarczy? Pola Kukułka, opiekująca się trójką dzieci. Samotna, ale poszukująca. Musi mieć męża, aby panie z ośrodka nie odebrały jej dzieci. Łatwo powiedzieć, trudniej wykonać. Zwłaszcza kiedy jest się kobietą dosyć nietypową. Dzieci również mają osobliwe charakterki. Jedno nie mówi, ot po prostu nie wydaje z siebie dźwięków, drugie nadrabia za wszystkie — opowiadając przeróżne historyjki. Nieprawdziwe rzecz jasna. I ostatnie, samotnik z wyboru. Razem tworzą zgrane trio, potrafią się porozumieć — jak to dzieci. Niestety w szkole bywają z nimi problemy, którymi interesują się dwie panie. Roboczo nazwane wiewiórkami. Kobieta nie ma wyboru, zaj

I prawda ujrzała światło dzienne - czyli jestem....

Grafika
Moi drodzy, miała dzisiaj być recenzja. Nawet rozpoczęłam pisanie - to znaczy napisałam tytuł książki i dodałam zdjęcie. Jednak pisanie opinii zaprzestałam. Od teraz, gdy prawda o mnie się wydała, nie wiem co dalej będzie. Mało tego. Nie tylko o mnie prawda, jest mi raźniej gdyż razem z moją prawdą, wyszła również o Irence , znanej ze strony - Zapatrzona w książki . Niestety mój, jak i jej blog, powinny nosić nazwy - My Hejterki . Tak. Teraz już wiecie. Myślałyśmy, że dobrze się kryjemy  Tyle starań, lat wkładu. A jednak, zostałyśmy zdemaskowane.  źródło  Muszę zacząć naszą historię od początku. Z Irenką źródło poznałyśmy się na zgrupowaniu - Koła dzieci gospodyń wiejskich. Akurat musiałyśmy obierać jajka do sałatki warzywnej. Irenie się nie chciało, więc ja obierałam, ona mówiła. Od dawna czułyśmy, że nasze życie wieje nudą. Jako, że od niedawna jej wieś i moja również. Zostały podłączone do świata - internetu. Zakiełkował w nas plan. Musiałyśmy ułożyć tylko s