Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2020

Biegając boso

Grafika
Dawno nie czytałam książek, które sprawiały, że nie potrafiłam się od nich oderwać, chociaż na chwilę. I szczerze powiedziawszy, bardzo tęskniłam za tym uczuciem. Miałam nadzieję, że nowo kupione tytuły, a chociaż jeden z nich, sprawi, że wreszcie fabuła książki pochłonie mnie bez reszty. Jako pierwszą, postanowiłam poczytać Amy Harmon i jej Biegając boso. Czy okazała się tym, czego oczekiwałam i poczułam znane i ukochane uczucie przynależności do bohaterów?  Kiedy umiera mama Josie, dziewczynka przestaje być dzieckiem. Nie dlatego, że nagle dorosła. Po prostu nikt w domu nie miał czasu, tak ją traktować. Ojciec miał sporo pracy na głowie, a wolne chwilę spędzał na tęsknocie za ukochaną. Byli też starsi bracia, jednak jak to między chłopcami bywa, dominowały inne priorytety niż skupianie uwagi nad młodszą siostrą.  Dlatego nauczyła się radzić sama. Chciała być potrzebna, uważała, że jako jedyna kobieta w domu, musi się nim odpowiednio zająć. Sprzątać i gotować. Opiek

Cynamon kłopoty i ja

Grafika
  Z Cynamonem to u mnie trochę jak z burzliwym związkiem. Pierwsza część chwilami, okrutnie denerwowała i już w pewnym momencie, powiedziałam sobie koniec, nie będę się brała z drugi tom, ale było coś, co mnie kusiło. Dlatego gdy ujrzałam zapowiedzieć, no nie potrafiłam się oprzeć. Pomyślałam, że druga szansa, a jeśli się rozczaruje, rzucam w kąt i suchej nitki nie zostawię. Takie miałam mocne postanowienie.  Książkę przeczytałam dawno, jeszcze w ubiegłym roku, latem z tego co pamiętam. Tylko nie potrafiłam zabrać się za opisanie. Sama nie rozumiem dlaczego. I teraz, kiedy wyszła zapowiedzieć trzeciej, myślę sobie, trzeba wreszcie wypowiedzieć się o poprzedniczce, czy trafiła do kąta i teraz spadną na nią cięgi krytyki? O tym przekonacie się w dalszej części tekstu.  Vicky już oswoiła się ze swoimi przeskokami między światami. Teraz tylko pozostaje zrozumieć jaki mają one cel i wyciągać z nich jak najwięcej wniosków.  Tym razem, kolejna wizyta w ciele para realnej Vi

Stażystka

Grafika
Kiedy miałam rozpocząć czytanie Stażystki , okazało się, że nagle wszędzie zaczęła się pojawiać. Ostatnio jestem poza wszelki stronami poświęconymi książkom, jedynym źródłem informacji stał się Instagram. Z ciekawości zajrzałam na inne strony i tak, ta książka jest na tak zwanej fali. Czy zasłużenie? O moim zdaniu dowiecie się już za chwilkę. Dopiszę tylko jeszcze, że cieszy się mój słaby dostęp do nowinek, inaczej miałabym dosyć tego tytułu, zanim wyrobiłabym własne zdanie. A tak, usiadłam i po prostu przeczytałam. Jedna ze znanych i prężnie prosperujących firm w Oławie poszukuje stażystki. Na takie ogłoszenie trafia Klaudia, nasza główna bohaterka. Właśnie skończyła studia, niebawem będzie musiała opuścić akademik i rozpocząć życie, samodzielnie. Bo rodziny nie ma. Koleżanka z roku proponuje wspólny interes, ale do tego potrzeba nakładu finansowego, a tego nasza dziewczyna nie ma. To też, oferta, która pojawia się niczym manna z nieba, wydaje się czymś nierea