Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2014

Żegnamy stary... witamy Nowy Rok :) Czyli moje życzenia dla Was :)

Grafika
Sylwester bywa dniem bardzo oczekiwanym przez wielu, wielu ludzi. Z kliku powodów. Po pierwsze - w końcu pożegnamy stary rok, który z pewnością dał się nie jednej osobie we znaki (są też szczęśliwi wspominający z łezką w oku - nie liczni). Dlatego kiedy ostatnia kartka w kalendarzu wskazuje na co trzeba czujemy podekscytowanie. I pewną euforię, jak zmieni się nasze życie od jutra, czy zmiana jednej cyferki w dacie będzie miała jakieś znaczenie? No nie ważne, grunt to dwa powody dla których każdy czeka na sylwestra. Drugim jest oczywiście forma zakończenia, to znaczy może być to piękny bal ( na pięknym balu nigdy nie byłam) Może być to impreza balopodobna, mająca się do tego pierwszego tak jak wyrób czekoladopodobny do prawdziwej pysznej czekolady, sami wiecie jak wygląda i smakuje. Ludziki biegają, szykują się zaklepują terminy, kupują kreacje i alkohole. Fajnie. Też kiedyś poddawałam się temu uczuciu:). Inni idą pod scenę z flaszką pod pachą by w mrozie słuchać koncertu na sam

Nadszedł czas na podsumowanie roku!! :) (:

Grafika
Kończy się stary rok, jak to bywa w środowisku naszym blogowym/czytelniczym należy przedstawić podsumowanie, jak było, co nas zaskoczyło, rozczarowało albo w ogóle wywarło jakieś wrażenie. Najlepiej tylko pozytywne, ale tak to być nie może:) Nie będę robiła zestawień, ile przeczytałam bo nawet szczerze mówiąc nie chce mi się liczyć. Zajmę się przedstawieniem moich perełek dla których być może zarwałam noc, lub nie mogłam przestać myśleć wtedy gdy nie czytałam, albo już zakończyłam. Będą również rozczarowania, będę się skarżyła, narzekała. Jak to ja, ale... muszę wam powiedzieć, że.... w tym roku nie było tak źle! Serio, serio:) Sama z siebie jestem dumna, ileż można być tą złą, chociaż i tak dla niektórych zostanę czarownicą o wstrętnym spojrzeniu, cóż taki mój los ;))))).   No więc... ZACZYNAMY!!!!     PEREŁKI - Czyli te, dzięki którym poczułam, że warto nie spać!     Bezkonkurencyjna!! Mój numer 1 !!!!   Nie muszę nikomu przedstawiać:) Najwspanialsza powieś

Parabellum. Horyzont zdarzeń

Grafika
    Miało nie być już żadnej recenzji w tym roku, ale.. Od jakiegoś czasu bardzo sporo słyszę o autorze sławnego cyklu Parabellum. Remigiusz Mróz, bo o nim mowa stał się może nie sławny, ale rozpoznawalny. Jako, że kiedyś na jednym z blogów wygrałam w konkursie książkę autorstwa tego Pana, postanowiłam zapoznać się z jego piórem. Sprawdzić, czy rzeczywiście styl jest tak świetny jakim go niemalże każdy czytelnik przedstawia. Był tylko jeden problem. Tematyka. Drugą Wojnę omijam szerokim łukiem, każdy kto troszkę mnie poznał wie jak bardzo przeżywam wydarzenia jakie miały miejsce w tamtym czasie. Mimo wszystko postanowiłam się przemóc.Bo każde bariery trzeba kiedyś przełamać, należy próbować.  Problemem był jeszcze fakt, że nie mam w posiadaniu pierwszej części, po wysłuchaniu i przeczytaniu kliku recenzji  stwierdziłam, że można zaryzykować. W końcu przede wszystkim chciałam przekonać się o talencie autora, no i jeszcze moje lęki przed okrucieństwem. Jak było? Czy podołałam? Z

Święta, Święta .. :)

Grafika
Nadeszła pora aby złożyć życzenia świąteczne, będą to już moje trzecie z Wami :) z czego bardzo się cieszę, że wytrwałam, że wy wytrwaliście ze mną. Niestety nie będą to takie śliczne, klimatyczne jak na powyższym zdjęciu. Szkoda, że teraz o takich można sobie jedynie pomarzyć. No cóż świat się zmienia. Kochani, chciałam wam wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia, by te dni były rodzinne, szczęśliwe, żeby każdy mógł spędzić je z najbliższymi osobami. Ciesząc się chwilą. Niech dla każdego z was znajdzie się czas do przeczytania ulubionej książki. W końcu relaks jest jak najbardziej wskazany. Niechaj Mikołaj o nikim nie zapomni:)   Do zobaczenia... za jakiś czas!:)      

Spotkajmy się w kawiarni

Grafika
Długo, bardzo długo zbierałam się do przeczytania powieści Jenny Colgan , tak naprawdę sama nie wiem dlaczego. Okładka jest śliczna, mimo różu za którym niespecjalnie przepadam, w tym przypadku bardzo pasowało do całości. Nie żeby było cukrowo i różowo. W życiu nigdy tak nie jest. I tak nastrojowa okładka zaprasza nas do wnętrza, w którym kryją się historie wielu bohaterów. Głównie Issy, a we wszystko zostały wplecione przepisy na... babeczki! W różnych odsłonach.   Poznajemy kobietę, a może jeszcze dziewczynę o imieniu Issy skrót od Isabel, wychowującą się w piekarni. Tak to właśnie w tym miejscu toczyło się życie małej, później dorastającej dziewczyny. Jako,że jej matka nie do końca radziła sobie z obowiązkiem jakim jest macierzyństwo, rolę tę przejął kochany dziadek. Z zawodu, ale przede wszystkim z zamiłowania będący piekarzem. Jak mawiał, w to co się robi trzeba wkładać serce, tym sposobem jego wypieki miały jedyny i niepowtarzalny aromat i smak. Issy nie zajmowała się t

Ciekawostki - co chcę przeczytać, co oglądam ;)

Grafika
Jakoś tak się ostatnio stało, że mniej czytam, nie dlatego, że nie mam czasu, nie dlatego, że nie mam co. Oczywiście jak to bywa przed świętami w domu dochodzi więcej obowiązków, bo trzeba umyć okna, co by przez ładne szyby lepiej lampeczki się odznaczały z drugiej strony, no i trzeba poodkurzać kąty, i tak dalej.  Jednak u mnie jest inaczej, ale zanim wam zdradzę co mnie aktualnie pochłania chciałam wam zaprezentować Tytuły książek, które w niedalekiej przyszłości bardzo, ale to bardzo chciałabym przeczytać:). A więc zaczynamy! LOSING HOPE Po przeczytaniu Hopeless  zastanawiałam się jak wytrwać czas oczekiwania, ale na szczęście kiedy emocje opadły pozostała we mnie radość, że już niebawem, że jeszcze troszkę a znowu spotkam się z Holderem, i będę mogła kolejny raz przeżywać te same wydarzenia z jego perspektywy. Czy tylko ja odliczam do premiery? Która została (nie wiem jakim prawem!!!) przesunięta. Jedyne co to okładka, jestem nią rozczarowana, ale cóż... wybrała większ

Niemoralna gra

Grafika
Sięgając po Niemoralną grę   szykowałam się na naprawdę mocne wrażenia, wartką akcje oraz ciekawych bohaterów. Nie poznałam wcześniej twórczości  pani Kosowskiej , więc nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po wnętrzu książki. Tak naprawdę teraz po zakończeniu mam mieszane uczucia... ale zanim ubiorę w słowa co czuję przedstawię zarys fabuły.   Głównym bohaterem jest Konrad, wykładający etykę na jednej ze studenckich uczelni. Część czytelników poznała jego postać we wcześniejszej powieści Deja vu. Mężczyzna uchodzący za znanego podrywacza, łamacza serc, nie potrafiący zbyt długo utrzymać się w jednym związku, kobiety zmienia od razu gdy zaczyna czuć, że sprawy nabierają tempa w wiadomym kierunku. Wtedy zgrabnie się wycofuje, w większości mając już na celowniku kolejną "ofiarę".  Tego dnia Konrad miał zostać na dyżurze w studenckim telefonie zaufania, jego kolega poprosił o przysługę, ten nie zdążył odmówić i tak tym sposobem wylądował w miejscu, w którym jak tw

Napiszę list... może zrozumiesz co czuję...

Grafika
Będę się powtarzała, ale cóż mam poradzić, każda książka autorstwa Evansa ma w sobie tyle mądrości, przekazu oraz tego jedynego w swoim rodzaju klimatu, dzięki któremu wiem w ciemno,że co by nie zostało napisane, mnie z pewnością się spodoba. I nawet jeżeli fabuła nie jest szczególnie zaskakująca to i tak czytanie historii stworzonych przez tego właśnie autora jest dla mnie ogromną przyjemnością.   MaryAnne i Davida spotkała tragedia, w ich udane życie rodzinne wkradła się śmierć, odbierając ukochaną córeczkę. Rozpacz spadła nagle, oboje próbowali radzić sobie z cierpieniem na różne sposoby, żyjąc ze sobą, ale jakby zapominając o swoim istnieniu. Davida pochłonęła praca, to tam znajdował ukojenie bólu, z którym zmagał się każdego dnia. MaryAnne czekała,  czekała aż jej ukochany mąż podzieli się swoimi uczuciami z nią, zauważy jej obecność,że ona również jest obok i przeżywa stratę dziecka i kocha swojego męża. Chce dalej razem z nim iść przez życie.  Niestety z każdym dniem

Czytając klasykę, czyli słów kilka o Braciach Karamazow

Grafika
Sięgając po Braci Karamazow Dostojewskiego, miałam bardzo mieszane uczucia. Powodem było moja wiedza na temat nastawienia samego autora do Polski oraz Polaków.  Z pewnym dystansem podchodziłam do jego twórczości. Na szczęście po przeczytaniu kilku rozdziałów wiedziałam, że to nie tylko powieść o rodzinie, ale w pewnym sensie rozprawa psychologiczno-społeczna.  Jako że dzieło Dostojewskiego jest bardzo skomplikowane, moja recenzja będzie miała inną formę, skupiając się na analizie całości. Bez zarysu fabuły. Autor ukazuje przekrój społeczeństwa opierając się nie tylko na przykładzie rodziny Karamazow. Szczegółowo opisuje wygląd, pochodzenie, ale również warunki w jakich żyją jego bohaterowie.  Sam ojciec jest postacią tak bardzo negatywną, że trudno jest mu poświęcić więcej uwagi niż na to zasługuje. Jest on człowiekiem egoistycznym pozbawionym podstawowych zasad i norm społecznych oraz życia rodzinnego. Wykreowano go jako rozpustnika nawet nie ukrywającego się z tym faktem

Wielka księga przygód 2 - Basia :)

Grafika
Basię polubiły wszystkie dzieci, ja też. Kiedy siadam do czytania o tej wesołej i bystrej dziewczynce, czuję się jakby czas cofnął się o  te "kilka" lat. Dlatego też z wielkim zainteresowaniem śledzę każdą nową historyjkę, zastanawiając się co też nowego przytrafi się Basi i jej rodzinie. Wielka księga przygód zawiera siedem opowieści o głównej bohaterce oraz jej bliskich. co ciekawego tym razem spotkało moją ulubienicę?   Nie będę streszczała wszystkich opowiadań, ponieważ każdy powinien sam sprawdzić co nowego zaserwowały nam autorki, ale na dobry początek wraz z młodą damą poznajemy tajemniczego chłopca, który ma czarną skórę i jest bardzo zamknięty w sobie. Od niedawna zamieszkał w Polsce i teraz będzie uczęszczał do tego samego przedszkolna co nasza Basia. Dziewczynka od razu postanowi zapoznać się z kolegą, niestety ku jej ogromnemu zdziwieniu spotka się z niechęcią chłopca, bardzo zaskoczy to dziewczynkę, ponieważ jako niezwykle otwarta osoba poczuje się odtr

Książka do kolorowania

Grafika
Recenzowałam książki dla dorosłych, bajki dla dzieci, a nawet gry. Tym razem przyszła pora na kolorowanki. Byłam niezmiernie ciekawa jak będzie wyglądała Książka do kolorowania już sama nazwa zdradzała, że nie będzie to kilka stron do wypełnienia kolorami. Kiedy dotarła do mnie, byłam pod wrażeniem jej gabarytów, ale i wnętrza... dlaczego?   Przede wszystkim papier, jest całkiem inny niż w znanych dla mnie malowankach, tam zazwyczaj jest bialutki, cieniutki, z mocno uformowanymi kształtami do pomalowania. Praktycznie zaraz po otwarciu dziecko wie jaka postać, bądź rzecz widnieje na rysunku. Natomiast w książce do kolorowania sprawa nie wygląda tak łatwo. Linie są dosyć grube, uformowane w trudne do określenia kształty. Dopiero przy dłuższym przyjrzeniu się można zobaczyć co widnieje na pierwszym planie.       Byłam bardzo ciekawa jak książka przyciągnie dziecko, sama miałam problem z odgadnięciem tego co kolorować, jednak moje obawy były niepotrzebne, ponieważ mój ch