Wstyd


Kolejna część - tym razem ostatnia z popularnej trylogii Rachel Van Dyken. Kolejna opowieść o tematyce, która w dzisiejszych czasach zostaje chętnie poruszana. Choroba, poczucie winy i wstyd - któż z nas nie wolałby tego uniknąć w życiu? Niestety, los często płata figle i nie zawsze jest nam to dane. Nie każdy ma szansę żyć bezproblemowo, Warto pamiętać, że praktycznie wszystko co nas otacza jest kruche i szybko przelatuje przez palce oraz to, jak wiele zależy od nas i naszej wewnętrznej siły - zarówno tej psychicznej, jak i fizycznej. 
Tym razem poznajemy historię Lisy, która niestety nie ma lekko - próbuje się ukryć za maską, którą sama sobie stworzyła. Niestety, demony przeszłości, od których bohaterka chce się oderwać, ciągle wracają. Przeszłość napełnia ją strachem, obrzydzeniem i wstydem, a co najgorsze - nie daje o sobie zapomnieć. Chłopak - Tristan pojawia się na jej drodze nie bez powodu. Bohater także ma mroczną tajemnicę, której nie chce nikomu wyjawić, jednakże te sekrety wiążą go w pewien sposób z Lisą, czy tego chce, czy nie. Oboje muszą stawić czoła przyszłości, a ona... niestety nie będzie łatwa.
Czytając poprzednie książki Dyken nie sądziłam, żeby autorka jeszcze czymkolwiek mnie zaskoczyła. Jednak bardzo się myliłam - kontynuacja okazała się być jeszcze lepsza. Po emocjach, które autorce udało się we mnie wzbudzić, dochodziłam do siebie przez bardzo długi czas. Do tej pory w mojej głowie mam gonitwę myśli po lekturze. Nie mogłam się doczekać tej ostatniej części i bardzo się cieszę, że się nie zawiodłam. 
Książkę czyta się lekko i szybko, jednakże czytelnik może być przepełniony żalem, rozgoryczeniem i smutkiem. Parze głównych bohaterów kibicowałam od samego początku do końca. Utwierdzili mnie w przekonaniu, że każdy zasługuje na szczęście i na miłość. Jednocześnie nie możemy uciekać przed odpowiedzialnością za własne czyny i od stanięcia twarzą w twarz z własnymi błędami. Należy odpowiednio wyciągać wnioski i przede wszystkim - nie powielać głupstw. 
"Wstyd" rozwalił mnie na łopatki przez co nie mogłam się podnieść przez bardzo długi czas. Autorka niesamowicie potrafi manipulować emocjami czytelnika, ze mną również jej się to udało. W jednej chwili śmiałam się, by za chwilę płakać, a potem znów się uśmiechać. Serdecznie polecam. 

4 komentarze :

  1. Muszę poznać tę serię jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam niedawno pierwszy tom serii, kiedyś sięgnę po następne. Ale ta bohaterka ciekawi mnie najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem po drugim tomie, do którego mam mieszane uczucia. Ale tutaj w trzecim tomie zachęciłaś mnie, więc może kiedyś uda mi się dokończyć serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta seria daleko przede mną, ale jednak. ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Niekończące się Marzenia - kobiety o literaturze . Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka