No i się pochorowałam



Wychodzi na to,że absolutnie nie służą mi upały:(  zaczęło się delikatnie  od gardełka, niby coś tam pobolało, ale przeszło, by nagle ni stąd ni zowąd uderzyć z taką siłą,że ledwo funkcjonuję Nie dość,że gardło to jeszcze ucho, w pakiecie zatoki, a tak by mnie całkiem dobić wysiadło mi oko, przez co mam trudności z czytaniem. Tak więc UPAŁOM MÓWIĘ STANOWCZE NIEEEEEE !!!!!!!!!!

Wczorajsza ulewa, bo przecież po takich tropikach można było się spodziewać nienormalnej burzy i spokojnego deszczu, a jakiegoś armagedonu, jak też się stało. Woda bez zaproszenia wlała się do pokoju i ani myślała go opuścić :(
Ale przecież te wspaniałe mega wysokie temperatury są marzeniem...tylko nie dla wszystkich bo nie każdy ma spokój,tylko ponosi szkody, gdy przyjdą adekwatne do temperatury deszcze:(



Na szczęście nie leżaczkuję samotnie, mam przy sobie moją Maciupka:)






11 komentarzy :

  1. Też nienawidzę upałów, a kot jest uroczy :)
    Szybkiego powrotu do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) widzę,że nie jestem sama nie lubiąca tropików:)

      Usuń
  2. Zdrowiej, zdrowiej : )

    Pozdrawiam, obserwuje i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)

      Również obserwuję i zaglądam:)

      Usuń
  3. Biedactwo, z każdej strony masakra. Ja to chyba jednak wolę wiosnę i jesień, upały są be;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz,że ja też bardziej lubię wiosnę? Zwłaszcza na etapie gdy wszystko jest soczyście zielone:))

      Usuń
  4. właśnie w tego powodu zajrzałam na Twój blog... widziałam w wiadomościach, że Twoje okolice ucierpiały, dużo zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ucierpiały i to bardzo, gorzej niż w tamtym roku:(

      Dziękuję.

      Usuń
    2. Agnieszko, bardzo mi przykro, mam nadzieję, że pomoc pojawi się szybko

      Usuń
  5. Słyszałam Aguś co się stało w okolicach J. Góry i od razu myślałam, czy Twój domek przypadkiem nie ucierpiał. Uspokoiłam się, gdy w wiadomościach nie wymienili wśród tych najbardziej poszkodowanych miejscowości, w której mieszkasz. Mam nadzieję, że nie ucierpieliście zbyt dużo. Zdrowiej Aguniu:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tylko podmyło w jednym pokoju i mamy do wymiany podłogę, na szczęście nic wielkiego..ale u innych to powiem Ci jest strasznie, w pobliskich miejscowościach, jechałam z bratem i aż płakać się chciało na ten straszny widok..;(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Niekończące się Marzenia - kobiety o literaturze . Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka