A dokładnie Skansen Budownictwa Ludowego Zachodniej Wielkopolski w Wolsztynie. Jest umieszczony w bardzo urokliwym miejscu, praktycznie w mieście, lekko na uboczu, ale spokojnie spacerkiem - kładkami o których pisałam wcześniej, można dojść niemalże do obrzeży skansenu, później jednak trzeba przejść już chodnikiem :)
Skansen jest bardzo zadbany i rozsiewa naprawdę sielski i przyjemny klimat. Chodziłam zachwycona, oddaniem uroku dawnej wsi. Te domki, ogrody, które uzupełniają krajobraz, całość wzbudzała we mnie same pozytywne odczucia.
Zresztą sami zobaczcie! :)))
Ten domek, obejście i lokalizacja zachwyciły mnie. Roztaczał wokół siebie taką cudowną, dobrą aurę. Przysiadłam na stołeczku pod domkiem i siedziałam, chłonęłam miejsce, które było spokojne i jakby przeniosłam w czasie. Uwielbiam wiejskie klimaty, nie ma co ukrywać, jest mi bliżej do strzechy niż miejskiego zgiełku :).
Mój Boże, jakże bym chciała mieć w swoim domu taki piec! One były/ są cudowne! Wiem, że teraz znowu wracają do łask, ale koszt wybudowania jest wręcz szalony. Jednak, tak sobie myślę, kiedyś będę chciała go mieć i koniec. Nikt mi nie wmówi, że zwykła kuchenka jest super. To nie to samo i koniec. Wspominałam, że we mnie siedzi stara dusza? ;)
W myśl powiedzenia - dajcie mi lustro, a na pewno zrobię sobie przy nim zdjęcie..;)) Nawet Maryjka się załapała! Z całym swoim ołtarzykiem ;)
Ale, żeby nie było, że mnie wszystko w starych domach zachwyca. Nie, nie aż tak to nie. Jestem przeciwnikiem sypialni w gościnnym, wręcz mnie to dobija. I nie mogłabym tak żyć. Podobnie, jak spanie w kuchni, chociaż jak dawniej było zimno i biednie jest to dla mnie zrozumiałe. Sama z pewnością pierwsza przykleiłabym się pod tym piecem do kafelek;))). Jeszcze co mi średnio podchodziło, ten brak światła. Nie wiem, ale izby były ciemne, przytłaczające, wręcz depresyjne. O wzorkach na ścianach nie wspomnę, pamiętam, że to się malowało takimi wałkami specjalnymi, jejku jakie to były koszmarki.
Tutaj zapewne była karczma, która jak widać również była nastrojowo - klimatycznie zaciemniona :) zapewne uczęszczającym do tego przybytku nie potrzebne było światło, ważne by zawartość naczyń się zgadzała;)
Młyn! Nie macie pojęcia jak mnie one zachwycają. Uwielbiam piękne wiatraki, ogólnie całość architektury robi wrażenie. Mogłabym mieszkać w takim młynie. Serio. Ogólnie zamieszkałabym w takiej wsi, z tymi domami, ogrodami, które są zwykłe i proste. Mam wrażenie, że w ostatnich czasach ogrody mają naćkane wszystkiego, jakby panował festiwal pokazania - mam więcej od sąsiada. Mnie by wystarczyło miejsce do posiedzenia, piękne malwy, grządki z warzywami i trawka :). Tak po prostu.
Skansen uważam za mój najlepszy punkt urlopowy. Przez chwilę czułam się naprawdę wspaniale, a zdjęcia są świetną pamiątką :)
Tymczasem żegnam się z Wami, mam nadzieję, że poczuliście chociaż trochę atmosferę ukazanego miejsca :). Za chwilę wrzesień - powrót do pracy miałam już w kończącym się tygodniu sierpnia. A od poniedziałku jak wsiądę do ekspresu szkolnego... tak byle do świąt :))))). Mam nadzieję, że będę miała troszkę czasu do bycia tutaj. Niestety utrudnia mi internet w domu, a raczej jego słaba kondycja., po powodzi nie odzyskałam normalnego łącza, muszę mobilny, moja lokalizacja jest niefortunna, bo między górami, gdzie nadajnik nie sięga, więc internet jest... ale jakby go nie było. Nadrabiam kiedy jestem u mamy. Także rozumiecie. Nie ma lekko. Walczę o światłowód, ale czy się uda? Cóż czas pokaże.
Piękna wycieczka. Już przy poprzednim wpisie patrzyłem na mapie, gdzie jest Wolsztyn. Mnie bardzo podoba się skansen w Tokarni (niedaleko Kielc), w opisywanym przez Ciebie miejscu nie byłem.
OdpowiedzUsuńJednak trzeba trafić, aby w dniu zwiedzania nie było tłumów i wycieczek, bo wtedy zapomnij o chłonięciu atmosfery.
Miłego powrotu do pracy oraz szybkiego internetu życzę 😃
Dziewczyno miła i śliczna! Zrobiłaś mi wielką przyjemność bo ja bardzo lubię wszelkie skanseny. No i oprowadzała mnie taka zgrabna przewodniczka :-)
OdpowiedzUsuńSkanseny, moja miłość. Ten świetnie usytuowany i widać ogródki, czyli żywe muzeum pod chmurką! W niektórych skansenach można też spotkać zwierzęta...
OdpowiedzUsuńPiece kuchenne i kaflowe podziwiamy, ale palić w nich i wynosić popiół, zwłaszcza w wielkie mrozy? To już mniej przyjemne, a rano jak zimno w takiej chałupie...spędzałam ferie zimowe u babci, nie wychodziłam z łóżka, póki nie napaliła w piecu.
Fajne zdjęcia, też chciałabym odwiedzić taki skansen 😊
OdpowiedzUsuń