Ten post jest pisany z telefonu, zatem wszelkie niedociągnięcia uprasza się żeby wybaczyć ;). Troszkę się rozłożyłam ze zdrowiem, zostałam u mamy bo jest z nią jeszcze gorzej - zapalenie płuc. Zapomniałam zabrać laptop. Tak więc, pozostaje publikacja z telefonu. Lepszy rydz…
Zrobiło się niby wiosennie, ale jakoś zimno. Miniony weekend spędziłam w na zajęciach. Trudno napisać, że było fajnie. Bo niestety choróbsko zaczynało się rozkręcać, więc bardziej się umęczyłam niż nauczyłam. W każdym razie coś nie coś z tego zjazdu wyniosłam. A i tera mam czas na nadrabianie nauki ;)).
Tak więc chorujemy sobie z mamą w duecie. Szkoda, że w takiej sytuacji spędzamy razem czas, bo jednak bardzo się martwię. Wydaje mi się, że leki dobrze zadziałały bo chyba jest niewielka poprawa. Mama oczywiście stanowczo odmówiła pobytu w szpitalu. Dlatego monitoruje jej samopoczucie i w razie pogorszania nie będę się zastanawiała ani chwili. Na szczęście jest grzecznym pacjentem i się słucha zaleceń :).
U mnie na szczęście wysiadła tylko krtań, mam piękny głos i kaszel;))
A dziś podrzucę wam murale. Nie muszę przypominać, że jestem fanką murali:)
Nie ukrywam, że moim ulubionym jest ten z żabami :) ma w sobie to coś!
Nie będę zbyt wiele pisała bo sami rozumiecie, że z telefonu to jest męczarnia. Niemniej, jestem i troszkę do was pozaglądam :))))








Mural z żabą najlepszy, ale ta kobitka z pieskiem też zacna :) Przykro mi, że tak Was choróbsko dopadło.. Dużo sił i zdrówka dla Ciebie i mamy :))
OdpowiedzUsuńPrawda, żaby wygrywają. A pani z pieskiem przykuwa uwagę żywymi kolorami i uśmiechem :)
UsuńDziękuję! ☺️
Wszystkiego dobrego dla Was, pozdrawiam .
OdpowiedzUsuńDziękuję, również pozdrawiam:)
UsuńŻaby w garnku najlepsze. Gotują je, ale robią sobie selfie. Jakie to pasujące dziś do wielu osób!
OdpowiedzUsuńDokładnie tak, bardzo trafnie pokazane. Ludzie często skupiają się na byciu online bardziej niż w rzeczywistości..
UsuńŻyczę Wam dużo zdrowia!
OdpowiedzUsuńDużo zdrowia dla Ciebie i mamy. Ja mam właśnie za sobą okropne przeziębienie, na szczęście gardło już mnie nie boli ale kaszlu to się chyba nigdy nie pozbędę 😔. Byłam chora pod koniec lutego, na początku kwietnia znów i szczerze mówiąc trochę mam tego dość chociaz próbuje różnych sztuczek żeby poprawić odporność.
OdpowiedzUsuńWygrzewaj się pod kołderką i rób same przyjemne rzeczy. Serdeczności.
Szybkiego powrotu do zdrowia ♥
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłego czwartku🌸
Angelika
Cześć, dużo zdrowia życzę dla Ciebie i Twojej mamy!
OdpowiedzUsuńJa prawie zawsze piszę na telefonie, już się przyzwyczaiłem 😀 Murale fajne - taka miejska kultura 👍
Ja też lubię murale. Planuję zrobić przebieżkę po mieście z aparatem.
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrówka dla Ciebie i Mamy 🙂
OdpowiedzUsuńFajne murale 🤩
Haaa, dobrze wiem co znaczy pisanie z telefonu. Laptop mi zastrajkował i też pisze z telefonu moje opowieści i to jest męczarnia. Autentycznie. Tylko się wkurzam, bo ciągle mi coś zjada. Dotyki to skaranie boskie. Nie dziwię się mamie, że nie chce do szpitala. Teściowa poszła do szpitala na tydzień rzekomo na badania z czego na te badania to był jeden dzień, a reszta to siedzenie bez sensu. Tak teraz robią. Gdyby nie to, że miała guza na płucach to by ją przyjęli na jeden dzień. Życzę Wam obu dużo zdrowia.
OdpowiedzUsuńJa w ostatnich miesiącach życia mego taty też z nim byłem chory i siedzielismy w pokpoju oglądając durne seriale w telewizji. No nie waznę...
OdpowiedzUsuńMurale? Też lubię. Ja uwielbiam te bazgroły - podpisy - (to sie nazywa "tag") Ale nie takie byle jakie drukowane, tylko bardziej wyszukane i wyglądajace na grozne :) Sam umiem tak sie podpisać.
Pozdrawiam i zdrówka życzę!
Dużo zdrowia dla Was obu 🤍
OdpowiedzUsuńDbajcie o siebie!
Żabi zdecydowanie ma swój urok 😄
OdpowiedzUsuńDobrze, że zaglądasz mimo wszystko!
Dużo zdrówka :)
OdpowiedzUsuńMural z żabą wygrywa! :)
OdpowiedzUsuń