HA! No i mnie wzięło spadł śnieżek ten grudniowy nie październikowy, niby każdy narzeka na depresje zimową czy tam jesienną a jaaa wypadłam z domu i poczułam jak małe dziecko! ;)
Świat stał się piękny mimo,że zimny, gdzieś na horyzoncie widać mikołaja a co za tym idzie lub raczej zleci będą święta!! ;-)
Siedzę w moim pokoiku pod kocykiem, cieplusio milusio i mam przeogromną ochotę wyjąć pudło z ozdobami, przystroić choineczkę, pozawieszać światełka...
Ochh niestety stanowczo za wcześnie, szkoda.
Ostatnio dowiedziałam się co bardzo mnie rozbawiło,że mieszkam w .. GÓRACH!! Pewien młody człowiek przejezdny w ten sposób określił moje okolice, fakt nie powiem równin tutaj nie za wiele ale żeby maleńkie pagórki przypominające przydeptane kopce kreta wynieść na szczyty górskie?? ;D
Zastanawiam się co owy chłopaczek powiedziałby na widok Giewontu hihihi, z drugiej jednak strony kiedy dłużej zastanowiłam muszę przyznać poniekąd racje. Potencjalny mieszkaniec na przykład równiny opolskiej widząc moją stałą trasę czyli drogę od przystanku do domu porównałby do wspinaczki szlakiem. My mieszkańcy terenów podgórskich bo taką noszą prawną nazwę nie zwracamy uwagi,pokonujemy mini wyżyny bez większej przeszkody.
Ach właśnie na zamieszczonym wyżej zdjątku to sem ja we własnej śnieżynkowej osobie, za plecami hen daleko schowały się wspomniane wcześniej... góreczki ;-)




