Drugiego dnia weekendu wybraliśmy do Zamku w Roztoce, nie ukrywam nie słyszałam o nim wcześniej, a w końcu znajduje się całkiem niedaleko naszego miejsca zamieszkania. Sama Roztoka to miejsce spokojne, na uboczu i bardzo urokliwe. Skrywające jak sami później zobaczycie niezłą perełkę. Sądzę, że za kilka lat będzie również sławne jak nasz Książ czy inne już mocno komercyjne obiekty. Byliśmy wcześniej! ;)
Sami możecie zauważyć - potencjał jest zacny i bardzo dobrze rokujący. A teraz do środka.
Zamek zwiedzaliśmy o konkretnej godzinie - na stronie internetowej był plan zwiedzania tematycznie każdego dnia coś innego. My wybraliśmy sobotę bo wypadał dzień z filmem. Film ów nie był jakąś znaną produkcją - a miłym zaskoczeniem dla zwiedzających.
Jednak zwiedzanie. Na wstępie dostaliśmy opaski, przywitała nas pani przewodnik, a później sama właścicielka. Co nie często się zdarza, bo jak byłam na wielu zamkach w swoim życiu, jeszcze nigdy nie dostąpiłam zaszczytu ujrzenia samego właściciela. Tutaj było inaczej - co uważam za ogromny plus, ponieważ widać, że właścicielka uwielbia to miejsce i sposób w jakim opowiada mówi więcej, niż same słowa:).
Dajcie mi lustro... a wiadomo co będzie... ;)
Lubię okna ..
Piękne wnętrza :)
Kolejne okno :)
Cały czas zastanawia mnie co się stało z jakością zdjęć, wybaczcie. Może z drugiej strony lepiej? Może ktoś zechce pojechać do zamku i zobaczyć jak w rzeczywistości prezentują się wnętrza. Nie wszystko zostało wyremontowane. Widać, że sporo pracy czeka właścicieli, ale już teraz jest pięknie.
Jeszcze ładniejszy widok z okna! :)
Niektórych miejsc nie pozwolono nam fotografować, a to dlatego, że są częścią scenografii do jednego z seriali - 1670. Były widoczne eksponaty i potrzebne rekwizyty. Co chyba najbardziej napawa smutkiem podczas poznawania losów Zamku, to fakt, że nawet wojna nie zrobiła takich spustoszeń, jak wtedy gdy przeszedł we władanie Polaków. Cóż, nie umiemy w dbanie o piękne zabytki. Szkoda. Urządzenie schroniska nie musiało być równe dewastacji, ale "tacy jesteśmy". Ot moja smutna konkluzja.
Na szczęście nie wszyscy - co pokazują właściciele. "Odbili" Zamek i wierzę, że będzie cudnie. A ja, byłam tam, zanim stanie się sławny :)
















Piękny, trochę przypomina pałac w Pszczynie, pozdrowienia.
OdpowiedzUsuńpiękne miejsce :O
OdpowiedzUsuń