października 03, 2026

października 03, 2026

Dobrze to już było?

 


Przeżyłam wrzesień! Chciałabym napisać, że teraz to już będzie tylko lepiej, ale to niestety nieprawda. Teraz zacznie się jazda bez trzymanki i będzie trwała przy dobrych wiatrach do lipca przyszłego roku. I jeśli to przeżyje i wyjdę w jednym kawałku fizycznym, bo nie koniecznie psychicznym. Zastanowię się mocno nad moim życiem. 

Tymczasem siedzę w czyśćcu. Tak sobie ładnie nazwałam etap, w którym aktualnie się znajduje i muszę go przetrwać. Jeśli będę trochę bardziej marudna, proszę wybaczcie. Muszę mieć gdzieś wentyl bezpieczeństwa, bo inaczej nie wiem, jak mam wszystko dźwignąć. Trzymamy się wersji, że to etap przejściowy, że ta weselsza JA, wróci, tylko teraz musi spiąć wszystko co ma i wytrzymać. 

 




Mam wrażenie, nie, ja wiem, jestem świadoma, że w ostatnim czasie często narzekam. Niekoniecznie tutaj, ale w mojej codzienności. W pracy i w ogóle. Tak sobie myślę, że w ten sposób, jakoś próbuje przetrwać, ale to nie jest dobre. Dlatego staram się ile mogę szukać pozytywów. Żeby nie skupiać na tym co mnie stresuje, ale nie zawsze się udaje. Cóż, nikt nie mówił, że zawsze będzie kolorowo i wesoło co nie? 

Czasem mam wrażenie, że dobrze to już było. A potem się zatrzymuje z myślą, że to ja decyduje jak będzie. I muszę wstać i działać. Tylko na efekty muszę jeszcze poczekać. Powiedzcie, że dam radę, kiedy będę w tej czarnej "D" z myślami, że nie dam rady. Powiecie? 





Zdjęcia robiłam jeszcze końcem września, kiedy już mogłam złapać lekko oddech, a jeszcze byłam przed tym kolejnym startem. Teraz siedzę i wiem, że już nie ma odwrotu. Zaczyna się moje trudne wydanie. Być może u końcu, będę wyglądała jak ten oskubany kurczak - trudno. Bylebym to przetrwała:)

Czytam wasze posty, dają mi trochę odskoczni od tego co się dzieje, ale wracam tak późno do domu, że nie mam siły odpisać. Jedyne co robię to kąpiel i spanie, a potem od nowa.  Postaram się troszkę pozaglądać i napisać kilka słów. 


9 komentarzy:

  1. Agnieszko będzie dobrze, musi być potem lepiej ! Dziękuję Ci za ciepły komentarz u mnie, tak się składam, że myślę o czymś nowym, dalej, pisałaś o maturzystach - jakieś wskazówki dla nich itd . Co do zdjęć - genialne. Pozdrawiam serdecznie, cenię Cię między innymi za szczerość tutaj i nie - tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko będzie dobrze, na 1000% dasz radę! :)) Dużo sił i wytrwałości Ci życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem: dasz radę, ale nie musisz każdego dnia być silna i uśmiechnięta. ❤️ Masz prawo ponarzekać, złapać oddech i nie odpisywać — tutaj nie ma listy obecności. Ta weselsza Ty nie musi wracać na zawołanie, a ta zmęczona zasługuje na tyle samo ciepła. Trzymam kciuki, żeby w tym trudnym czasie było też miejsce na małe chwile ulgi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Narzekaj, ile trzeba, gdy trzeba ;-) Dasz radę! Każdego dnia wieczorem pomyśl, że przecież dałaś radę przetrwać ten miniony dzień, więc i następny też przetrwasz.

    OdpowiedzUsuń
  5. A od czego blogowe dusze bratnie?
    Najlepiej posłuchać innego narzekacza.
    My posłuchaliśmy takiego taksówkarza w Krakowie i od razu humor lepszy:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja narzekam coraz więcej, niestety. Niestety mam wrażenie, że świat oszalał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Serio? Masz jeszcze jakieś złudzenia? Nazywasz TO czyśćcem? Czyściec, jak sama nazwa skazuje, może buty czyścić temu piekłu, w którym tkwimy. Lepiej to już naprawdę było i to tak dawno, że aż nieprawda.
    To pisałam ja, realistka. A realiści, jak wiadomo, z definicji są pesymistami.
    🍂🍁🍂🍁🍂🍁🍂🍁🍂

    OdpowiedzUsuń
  8. Przynajmniej wiesz co cię czeka. Ja ostatnio mam coraz cięższy okres. I wmawiam sobie, że będzie lepiej. Ale szczerze? Jest coraz ciężej, więcej obowiązków, więcej pracy, coraz mniej albo nawet zero czasu dla siebie... Liczę, że w przyszłym roku będzie lżej... Miłego tygodnia!
    Angelika

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Niekończące się marzenia , Blogger