Słów kilka na temat kobiet czytających :)

Blog ewoluował. I tak jak na początku prowadziłam go sama, ja czyli Aga, tak teraz jest nas już trzy! :) Tworzymy zgrane trio, które mimo samych kobiet w składzie nie kłóci się;) ale jakby to było, żeby kobiety kochające marzyć miały by się kłócić.   
Przyszła pora by przedstawić Wam kochani pełen skład, żebyście co nieco wiedzieli kto jest kim, jaki i dlaczego. Ewentualnie skąd uciekł ( w razie pościgu listem gończym) ;D 


Mnie już znacie, moją twarz raczej też..no ale żeby nie było...
( będziecie znali twarz tej, która jest taka wredna i podle krytykuje to co inni chwalą! ;D) 


Jak mam na imię już chyba każdy odwiedzający mnie tutaj i nie tylko na tej stronie wie..
Postanowiłam napisać coś więcej na swój temat i skąd pochodzę. Nie żyję samym czytaniem.
Gdybym miała napisać jaką jestem osobą podejrzewam, a raczej jestem pewna, znalazły by się tu same wady.
Krytyka,ooo ta mi wychodzi najlepiej(również do samej siebie).
Jestem szczera do bólu, niestety bywam kłótliwa, zwłaszcza gdy wiem,że mam rację. Nie odpuszczę, muszę postawić na swoim.
Jeżeli na kimś mi zależy i nie mam tutaj na myśli mężczyzn, a koleżeństwo czy rodzinę, będę broniła i nie pozwolę skrzywdzić.
Czasem płaczę..no dobra, zdarza się kilka razy w tygodniu niekiedy. Pod warunkiem,że nikt tego nie widzi!
No i marzę... ciągle i nieustannie. Często odlatuje w towarzystwie przez co gubię wątek rozmowy, echh to bywa kłopotliwe.
Uwielbiam zwierzęta, nie tylko futrzaki.
Mieszkam u stóp Karkonoszy, jednak do samych szczytów mam spory kawałek.  Z widokiem na urokliwy Zamek Czocha, znajdujący się tuż po drugiej stronie jeziora Leśniańskiego.

Wiktoria dla równowagi jest tą, która nie krytykuje, a jeżeli już... to nie tak brutalnie jak JA! ;)

A ja mam na imię Wiktoria. Podobnie jak Agnieszka, jestem niesamowitą marzycielką. Mieszkam w małej, ale pięknej miejscowości w centrum Polski, którą nazywamy Rawą Mazowiecką. Aktualnie moje życie poświęcam głównie nauce, przyjaciołom, czytaniu, pisaniu i oglądaniu filmów. Z książkami żyję w stałym kontakcie odkąd tylko sięgam pamięcią. Są dla mnie odskocznią, chwilą relaksu i momentem poukładania własnych myśli. Uwielbiam zagłębiać się w życie bohaterów, przeżywać ich kłopoty razem z nimi, cieszyć się z ich wszelkich powodzeń. Jestem niesamowitą gadułą, potrafię przegadać wszystkich, a robię to najczęściej wtedy, gdy strasznie się stresuję. Plotę trzy po trzy, a dopiero później się nad tym zastanawiam. Strasznie tego w sobie nie lubię. Nie umiem pisać o sobie obiektywnie, ciągle widzę wady, nad którymi nieustannie pracuję. Kocham wiosnę, słońce, kwiaty, dobrą zabawę i muzykę. W wolnych chwilach gram na saksofonie. Lubię zwierzęta, wszystkie poza myszami i pająkami. A co do książek… czytam wszystko, co wpadnie mi w ręce. Dopiero po zakończonej lekturze oceniam, czy była warta poświęcenia mojego czasu. W swoich recenzjach jestem szczera i nie boję się mówić tego, co myślę, bowiem uważam, że każdy ma prawo do własnego zdania – żyjemy przecież w wolnym kraju:)

Jest jeszcze mama. Mama ma na imię Ania, należy do mnie tak do tej złośliwej. Niestety ( a może na szczęście) nie jest tak wredna jak JA, więc teksty mamy będą(są) przemyślane i bez złośliwych docinek - wielka szkoda. 


Mama jest mamą, ale i również babcią. Dawno temu uczyła w szkole, znęcała się nad uczniami, biegała za nimi z miotłą i rzucała w czoła kredami...;D A całkiem poważnie to tylko czasem biła ich pasem;D 
Niestety to wszystko jest nieprawdą ponieważ wizja takiego belfra nie pasuje do mamy ( szkoda, musiało wiać nudą na jej lekcjach). Mama lubi czytać, a dokładniej mówiąc, zjada książki w zawrotnym tempie. Kiedy inni mają za sobą jedną i czują dumę w piersiach, mama zaczyna trzecią... -_-... nikt nie wie jak to się dzieje, ponieważ mama, mimo emerytury szaleje niczym kret w ogródku i od rana do nocy nie uświadczysz jej w domu. Poza tym ma wiele innych zajęć. Zagadką jest kiedy zjada stronicę gdyż idzie spać po kurach, z kurami nie może, ponieważ wtedy jeszcze świeci słońce, a skoro jest słońce to widać ziemię, a jak widać ziemię to wiadomo, trzeba w niej ryć...
Przy łóżku piętrzą się stosy książków, które o zgrozo! Znikają! I nie mowa o cieniutkich anemikach, a kilkusetstronicowych tomiszczach ( może mamę kiedyś nawiedziło ufo i dostała zdolności nadprzyrodzonej, czytania przez sen? ) Nikt tego nie wie. Mama pisze, pisać lubiła zawsze. Elaboraty. Z podania zrobiła opowiadanie, ze streszczenia powieść. Recenzji jednak się bała, dlaczego? Opinia publiczna wzbudziła w mamie przestrach, a jednak postanowiła zaryzykować i uzewnętrzniać w internetach swoje wrażenia po zakończonych lekturach. Poznajcie MAMĘ!! ;)

9 komentarzy :

  1. ależ ten zamek jest piękny... faktycznie bajkowo i nie dziwię się, ze chodzisz z głową w chmurach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihhi zamków pod dostatkiem tylko księcia coś nie widać, może mieć jacht zamiast rumaka nie pogniewam się..

      Usuń
  2. TO ja pakuje się i wpadam odwiedzić zamki :D Cieszysz się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pakuj się pakuj, zapraszam w ciepłe noce wtedy w Zamku Czocha są organizowane Nocne zwiedzania :D ze straszeniem i takie tam..

      Usuń

  3. Piękna okolica, te zakola rzeki cudowne a zamek jak najbardziej czadowy:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tak szczerze,nie chwaląc się ani troszkę,że z mojej strony brzegu jeziora, widok na te lasy i zakola jest cudowny. Bardzo lubię poza sezonem chodzić na spacery kiedy już nie ma albo jeszcze nie ma tłumów wczasowiczów:))

      Usuń
  4. Aga, jakie Ty masz piękne widoki! Ja z mojego okna widzę zajezdnię autobusową i główne skrzyżowanie miasta... A sam zamek Czocha jest od dawna na liście miejsc, które chciałabym zobaczyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zwłaszcza latem kiedy organizują imprezy;) jest na prawdę wesoło:)Widoki przyjemne tylko zimą jest troszkę kłopotów;)

      Usuń
  5. Zapraszam na wyzwanie czytelnicze:

    http://hugekultura.blogspot.com/2014/01/wyzwanie-historia-z-trupem.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Niekończące się Marzenia - kobiety o literaturze . Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka