września 10, 2012

września 10, 2012

"Jedenaście minut"

"Jedenaście minut"
Paulo Coelho myślę, że każdy chociaż raz w życiu słyszał o tym pisarzu jeśli nie bezpośrednio przez kontakt z książkami to z cytatami.
Mając naście lat pewna Pani zaproponowała którąś z pozycji tego pisarza jednak po przeczytaniu na ostatniej stronie króciutkiego streszczenia doszłam do wniosku, że nie podchodzi mi tematyka oraz styl jakim się posługuje ów autor książki. Podziękowałam i odłożyłam na półkę.
Dzisiaj kiedy mam już te 20+ (jeszcze przez chwile)  wróciłam a raczej one wróciły do mnie książki Paula Coelho. Tym razem im nie odmówiłam.
Można by się zastanowić dlaczego za ledwie parę lat wcześniej tak bardzo mnie odpychały ? Przecież nic się w nich nie zmieniło,Ja się zmieniłam, moje spojrzenie na świat, pewne doświadczenia. Żałuję,że będąc nastolatką nie przemogłam się do zagłębienia w mądrej lekturze niesamowitego człowieka. Być może uniknęłam bym wielu niechcianych sytuacji, może...





Opowieść o jedności duszy z ciałem, człowieka z drugim człowiekiem 
 
Maria jest dziewczyną wychowującą na prowincjach Brazylii o romantycznej duszy marzącej poznać miłość swojego życia wyprowadzić do pięknego domu z gromadką dzieci - ot niby nic a jednak dla wielu cel który niekiedy bardzo trudno osiągnąć. 
Przypatrujemy się etapom dorastania dziewczynki, panienki przez pryzmat zaciekawienia erotyką ale w sposób subtelny nie w jak wielu teraz książka spotykamy niemalże wulgarne opisy pozbawione  intymności. 
Pierwsze zakochanie, rozczarowania nabywanie doświadczeń w relacjach między dziewczyną a chłopcem. 
Dziewczyna bardzo szybko uświadamia sobie,że miłość jest zdradliwa dla duszy, potrafi ranić odebrać marzenia. 
Pisząc pamiętnik ukazuje czytelnikowi własne spostrzeżenia na tematy bardzo każdemu z nas bliskie, głęboko odzwierciedlające uczucia przeżywane w danej chwili. 
 

"Dziś jestem przekonana, że nikt nikogo nie traci, bo nikt nikogo nie może mieć na własność.
I to jest prawdziwe przesłanie wolności: mieć najważniejszą rzecz na świecie, ale jej nie posiadać."

Mimo młodego wieku podejmuje bardzo trudne decyzje życiowe, tłumacząc, że to los decydował za nią, Ona zaś nie sprzeciwiała temu. 
Zbiegiem wielu okoliczności oraz chęci poznania świata oferującego perspektywy na jak się wydaje lepsze życie trafia do Szwajcarii gdzie pierwotnie miała pracować jako modelka. Niestety rzeczywistość przedstawia całkiem co innego. 
Jednak kobieta nie doznaje zbyt wielkiego szoku, dochodzi do wniosku,że wszystkiego w życiu trzeba spróbować, chwilami toczy ze sobą wewnętrzną walkę.
By po paru  przygodach trafić dobrowolnie w miejsce z którego jakby się mogło uważać żadna kobieta nie chciała by trafić. Lecz nie Maria...

Jedenaście minut jest podróżą w głąb ludzkiej seksualności przedstawiający świat erotyki z innej perspektywy, seks nie jest już tylko seksem. Coś więcej misterium dwóch dusz w efekcie połączeniem dwojga ciał. Ukazuje wiele problemów duchowych i cielesnych , granicy mentalnych oraz fizycznych człowieka. 
Można uzyskać wiele odpowiedzi na pytania, o których nie byliśmy świadomi istnieniu jednakże bardzo ukrytych w podświadomości . Każdy w danym momencie książki odnajdzie cząstkę siebie i zechce dowiedzieć się jak najwięcej. 
 
Osobiście jestem oczarowana mądrością i wspaniałym przekazem tej książki, sposób w jaki przemawia do człowieka,dar czytania w duszy, którego nie jeden pisarz mógłby pozazdrościć. Nie można usiąść i ot tak poczytać.Zbiór przemyśleń nad wieloma aspektami dotyczącymi życia. 
Uświadamia, że los bywa przewrotny z chwili na chwile można zyskać lub stracić bardzo wiele. Należy cieszyć tym co posiadamy ponieważ nie wiadomo co szykuje dla nas jutro.
 
" Kiedy nie miałam już nic do stra­cenia, dos­tałam wszys­tko. 
 Kiedy o so­bie za­pom­niałam, od­na­lazłam samą siebie.
 Kiedy poz­nałam upo­korze­nie i całko­witą uległość, stałam się wolna."
 
Nie będę zachęcała do czytania, myślę,że Te książki muszą "przyjść" do nas same tak jak było ze mną. 
Nagle poczułam potrzebę odpowiedzi na pytania mimo iż sama nie potrafiłam ich sformułować.
Musiałam odbyć podróż do samej siebie by zrozumieć i wrócić do rzeczywistości.

sierpnia 18, 2012

sierpnia 18, 2012

Książka, która za każdym razem rozbawia mnie do łez :))

Książka, która za każdym razem rozbawia mnie do łez :))

Przygodę z książkami Olgi rozpoczęłam całkiem przypadkowo od debiutanckiego "Martwego jeziora" , które zaintrygowało na tyle,że nie mogłam się oprzeć kupienia drugiej części.
Olga Rudnicka młoda autorka pisząca zazwyczaj powieści z elementami wątku kryminalnego, dialogi są przeważnie   prowadzone w bardzo wesoły sposób, utarczki słowne , cięte riposty. Wszystko w odpowiednich dawkach.
Każda kolejna była inna oraz bardziej tajemniczo-weselsza od poprzedniej.
Natalii  5 jest po prostu genialna ile razy bym nie siadała za każdym śmieję się tak samo a, może nawet i bardziej uczestnicząc w przygodzie ... 










                                                         Podejrzana śmierć

Wstęp zapoznaje nas z pięcioma kobietami dziwnym trafem albo celowym tego jeszcze nie wiadomo noszącymi to samo imię Natalia . Każda z pań jest inna, matka z dwojgiem dzieci, zakompleksiona nastolatka, studentka o charakterystycznym image, twardo stąpająca po ziemi biznes women oraz zbuntowana  narzeczona.
 Kolejną  kluczową postacią  jest mężczyzna, który pogodzony z nadchodzącą śmiercią  postanawia uporządkować i pozamykać własne sprawy  czego efektem będzie wiele nieporozumień o raz zabawnych sytuacji.
Lektura bardzo wciągająca, śmierć, dochodzenia powiadomienie rodziny  , a co najważniejsze reakcja zebranych! Napięcie towarzyszące od początku do końca.
Wszystkie poznane nam kobiety dostają wezwane do notariusza, żadna z nich nie zna celu, nie mają pojęcia ,że za chwile całe dotychczasowe życie ulegnie diametralnej zmianie.
Bo jak można zareagować na wiadomość, że osoba po której najmniej by się spodziewały mogła "wykręcić taki numer" to co w pierwszej chwili zaprawa pod nieudany żart po dłuższej chwili staje się przerażające i niezrozumiałe .
Można sobie tylko wyobrazić pięć pań domagających wyjaśnień, zirytowanych chwilami nawet rozhisteryzowanych. Jednym słowem Kataklizm.
Będzie dwóch Panów policjantów próbujących prowadzić dochodzenie w sprawie tajemniczej śmierci sprawcy całego zamieszania, którzy zostaną wplątani w prywatne potyczki przybyłych kobiet.
Wiele rzeczy będzie tajemnicą a rozwiązanie niemal w zasięgu ręki jednak warunkiem sukcesu może być tylko połączenie sił.
Przezabawnie prowadzone rozmowy, każda kończąca się kłótnią w kręgu nieznających się przybyłych członkiń spadku.
Żadna nie zechce zrezygnować, podjęcie wyzwania będzie  kusiło jaki i odpychało, czy warto porzucić dotychczasowe życie i zaryzykować nieznanego?
Z jakimi trudnościami się spotkają, z jakim przyczajonym wrogiem przyjdzie się zmierzyć bohaterką?

Można napisać bardzo dużo o tej książce jednak wydaje mi się ,że lepszym rozwiązaniem jest sięgnięcie i przeczytanie, rozczarowania na pewno nie będzie. Polecam zwłaszcza na poprawę humoru, mimo iż ma momentami ukryte wątki z dozą  dreszczyku.










lipca 25, 2012

lipca 25, 2012

Adela - Sklepik z Niespodzianką

Adela - Sklepik z Niespodzianką

Każdy kto czytał pierwszą część serii z kokardką Sklepiku z niespodzianką Bogusię znanej nam autorki Kasi Michalak czekał zapewne z niecierpliwością na kontynuację .
Jako,że Bogusia została zakończona  w bardzo ale to bardzo interesującym momencie wręcz odliczałam  miesiące, następni dni a potem... nie pamiętam. I nagle .. jest !! W końcu śliczna przepiękna książeczka ląduje w moich rękach. Teraz pytanie usiąść delektować się chwilą po tak dłuugim czasie (do prawdy kochana autorko nie wypada by czytelniczki tak długo trzymać w napięciu oczekiwania,)  czy dać się ponieść i po prostu pochłonąć książeczkę.
Wybrałam tą drugą opcję... cóż przez pierwsze dwie minuty miałam w planach delektowanie do momentu przeczytania wstępu a, później....



Adela

Znowu znajdujemy się w miejscowości Pogodna gdzieś nad morzem w sklepiku z niespodzianką u Bogusi. 
Jednak ta część przybliży nam postać jednej z trzech przyjaciółek miejscowej famme fatale, radnej Adeli .
Kobiety , która na pozór wydaje się twardo stąpająca po ziemi , uwodzicielka  rozkochująca w sobie mężczyzn. Jednak dzięki nieprzewidzianemu zwrotowi akcji jakim jest pojawienie się po trzech latach nieobecności Anny Potockiej życie wielu mieszkańców tym właśnie głównej bohaterki ulegnie diametralnej zmianie. 
Do tej pory skrzętnie skrywana tajemnica miłości Adeli do Wiktora wychodzi na światło dzienne, zyskujemy odpowiedzi ale i pytania. 
 W dalszym ciągu organizowane są sabaty czyli spotkania koleżanek przy herbatce i wypiekach, rozmowy na tematy ważne, smutne lub wesołe. 
Sklepik Bogusi dzięki pomocy Pani Stasi rozwija skrzydła, zyskuje coraz większy rozgłos, klientów. Zostaje nawet doceniony przez twórców kulinarnego programu telewizyjnego.

Oczywiście jest pamiętnik tym razem Adelki opowiadający wczesne dzieciństwo w rodzinie wielodzietnej widzianej oczyma najstarszej siostry, następnie chęć wyrwania się z domu i wyjazd do ukochanej cioci, edukacja w liceum aż w końcu historia miłości do Wiktora...
Jednak w życiu wszystkich pogodzian najważniejszym pytaniem zadawanym do tej pory było co się stało z Anną po jej powrocie zmieniło się na gdzie Ona się podziewała ?? 
Prawda okazuje się skomplikowana oraz bolesna dla wielu osób nie tylko męża i syna. 

Czytałam i każda strona odkrywała po skrawku tajemnicę, dla rozluźnienia napiętej atmosfery można było w przerwie o ile ktoś by potrafił oderwać się w trakcie tak pasjonującej lektury skorzystać z domowych przepisów na SPA, tak, tak właśnie Spa nie ciastko czy czekoladką z napojem dozwolonym dla dorosłych.
Ja zapamiętałam tą ostatnią najpiękniejszą najbardziej wzruszającą może dlatego ,że przepis był taki od serca i zaś kiedy sobie przypominam mam łzy w oczach.

Żeby nie było tak smutno.. nie brakuje wesołych czy radosnych chwil w życiu naszych ulubionych bohaterów. Ktoś dostanie to o czym przez wiele lat marzył jednak nie zdawał sobie sprawy ,że ma w zasięgu ręki szczęście, komuś zaczarowane albo po prostu dobre duszki pomogą w spełnieniu marzeń o ... 
Tak w życiu czasem tak się dzieje,że kiedy już się pogodzimy z deszczem nagle zza chmur mimo ,że zdawać by się mogło nie możliwe wychodzi piękne słońce. 
A wszystko to dzięki przyjaźni, która jest, powinna być zawsze w każdej chwili nawet tej najgorszej. Trzy przyjaciółki udowadniają ,że niejednokrotnie  musiały stanąć przed trudnymi sytuacjami,  ale mimo wszystko zawsze walczyły o dobro tej ważnej ukochanej osoby... Nawet kiedy się przed nimi broniła i odpychała,


Teraz zakończenie powinno wyglądać podobnie do tego w książce. Pół roku później ... Ja wiem co będzie dalej ale wam nie powiem!!  Tak to się nie robi w takim momencie urwać no po prostu urwać bo to nie było zakończenie, Ja tutaj zgłaszam sprzeciw.
 Wspaniały Sklepik z niespodzianką Adela pozostawia w nas czytelnikach niedosyt. Ja oczywiście znowu muszę zacząć odliczanie do niestety już ostatniego tomu serii z kokardką. Po wrażeniach z Adelką nie jestem w stanie sobie wyobrazić co się będzie działo u Lidzi... 
 Na pewno tym razem zaopatrzę się w chusteczki   i.. postaram nacieszyć przed pożarciem.



 




czerwca 13, 2012

czerwca 13, 2012

Kino ... :)

Kiedy nie mam co czytać ( tak się niestety zdarza) znajduję inną formę relaksu na przykład wyjście do kina ze znajomymi. Będę szczera współczuje osobą siedzącym blisko mnie:) każdą scenę jaką przeżywam komentuje nadzwyczaj żywiołowo .. Pamiętam pewien majowy dłuugi weekend wybraliśmy się do Czech najpierw Zoo potem basen i inne atrakcje i tak przechadzając się po parku rozrywki z kuzynką natknęłyśmy na kino 4D to nic ,że do wyboru był angielski i przyznam bez bicia żadna z nas nie rozumie, ale co tam efekty się liczą!! Weszłyśmy siadłyśmy, a raczej przypięto nas do foteli i ... nasi współtowarzysze zamiast na ekran odwrócili się i oglądali reakcję dwóch wariatek na poruszające się fotele połączone z trójwymiarem:D krzyk połączony ze śmiechem kompletny odjazd:)  wszędzie chyba nas słyszeli  , wrażenia nie do opisania. Teraz myślę sobie, że czasem warto nie mieć co poczytać wyjść do tego kina z super efektami nawet w języku Somalijskim i poczuć radość chwili ... tak jak my wtedy, bo ktoś mi kiedyś powiedział ,że w życiu trzeba łapać chwile radości żeby mieć siłę gdy przyjdą te bezbarwne dni.
 Właśnie wróciłam z filmu jejkuuuu dawno nie wbijało mnie w fotel!! I to było TO!! w końcu poczułam adrenalinkę:) .

maja 01, 2012

maja 01, 2012

Tak sobie pomyślałam , że jako mól książkowy  zrobię maleńki spisik książeczek , które wywarły na mnie wrażenie, poruszyły, przestraszyły... 

P.s Kocham Cię .... zapłakiwałam się na tej książce !! odradzam film ma nie wiele wspólnego z oryginałem poza imionami bohaterów, takie jest moje skromne krytyczne zdanie. 



















S@motność w sieci - niesamowita , ciągle coś mnie zaskakiwało, przeżywałam każdą historię, niestety nie rozumiem dlaczego zakończenie aż tak mnie rozczarowało ? Pierwszy raz w życiu mimo iż nie czuję się feministką mam o facetach zdanie hmn.. to było właśnie mi szkoda Jakuba !! 



















Drapieżcy - Jejciuuu czytałam tylko i wyłącznie w dzień!! brat mnie namówił to był mój pierwszy i ostatni horror, coś strasznego! nie na moją wyobraźnię działała na wysokich obrotach czasami aż za bardzo.. przeczytałam tylko dlatego ,że kiedy już zacznę to muszę skończyć.

















Herbatniki z jagodami - trafiłam na nią całkiem przypadkiem będąc jeszcze w liceum. Buszowałam po naszej szkolnej w bibliotece i wpadła mi w ręce. Bardzo przyjemna lektura wzruszająca , rozśmieszająca czyli coś co my kobiety oczekujemy po książce:) 




















Saga Zmierzch - Tak wiem jaka jest reakcja każdego trzeźwo myślącego człowieka, ale czy czasem nie warto przenieść się w świat fikcji? gdzie wszystko jest możliwe i nawet marzenia są w stanie się spełnić ? Byłam baardzo sceptycznie nastawiona, przemogłam się i ... tak mnie wciągnęło,że przez tydzień chodziłam z głową w chmurach żyłam w świecie wampirów śniłam ,że biegam po łące z moim ukochanym :), a w pracy byłam aż tak rozkojarzona ,że wstawiłam czajnik na herbatę bez wody!!:D . 



















Nie głaskać kota pod włos,
Każdy pies ma dwa końce - Kurczaki jakże kochałam obie części!! wspaniałe zaczytywałam je na śmierć! Będąc podlotkiem dość zbuntowanym moja mama podrzuciła mi do czytania, i to był strzał w dziesiątkę:) za każdym razem kiedy miałam w swym burzliwym małoletnim życiu problem i potrzebowałam się oderwać biegłam po moje "bąble" i wszystko stawało się weselsze :) 


























Ania z Zielonego Wzgórza - chyba tutaj nie będę oryginalna, która z nas kobietek nie uwielbiała perypetii Ani i Gilberta:) w filmie troszkę się rozczarowałam wizerunkiem jego odtwórcy ale jako,że najpierw czytałam byłam górą gdyż moja wyobraźnia stworzyłam sobie inne odzwierciedlenie jego postaci:D 




















Tak sobie myślę .. WoW !! co ja napisałam ,że myślę ??( a to coś nowego w moim przypadku), jak na chwilę obecną wystarczy ten bardzo miniaturowy spis. Jest ich o wiele , wiele więcej , ale to następnym razem :)

maja 01, 2012

maja 01, 2012

Recenzja moja pierwsza nie wiem jak to wyjdzie ,,, " Nadzieja "

  Z wielkim entuzjazmem i niecierpliwością śledzę twórczość Pani Katarzyny Michalak, jest autorką kilku wspaniałych serii książek , każda z nich sprawia ,że siadając do lektury trzeba przygotować na dawkę wielu emocji ... I to jest niesamowite! 

Nadzieja .. fragment książki przedstawiający kobietę, która znalazła się na rozdrożu życia coś za sobą zamyka odcina się od wszystkiego z czym miała do tej pory do czynienia. Dziewczyna topiąca w Wiśle telefon , laptop jednym słowem rzeczy bez których człowiek w XXI wieku nie potrafi sobie poradzić. Przenosimy się w czasie by dowiedzieć się smutnej a zarazem tchniętej optymistycznym zakończeniem historii małej dziewczynki , która była wychowywana przez ojca obwiniającego niewinne dziecko o śmierć żony czego skutkiem jest odepchnięcie i brak zainteresowania w kierunku jedynaczki. Czytając serce się ściska, miałam ochotę przygarnąć biedną małą Lilę przytulić tak po prostu. Ale za nim się całkiem, rozczulimy akcja nabiera tempa otóż przez przypadek , a może nie ? dziewczynka spacerując po lesie trafia na rannego chłopca, który spadając z konia zranił się w nogę , jest on przybranym synem pięknej, niedostępnej Anastazji. I zaczyna się chociaż jeszcze pozornie nic na to nie wskazuje pierwsza prawdziwa przyjaźń w życiu dziewczynki i być może jedyna.. tego nie wiemy możemy się domyślać.  

Ja jestem przekonana ,że Nadzieja stanie się hitem. Ma w sobie tajemnice, coś przyciągającego trudno mi określić, z pewnością dostarczy wielu wzruszeń oraz radości , może chwilami złości ? na los często niesprawiedliwie doświadczających dobrych ludzi... ?  Wiem jedno  kiedy tylko ukarze się na półkach w księgarni z miejsca po nią pobiegnę.

maja 01, 2012

maja 01, 2012
dłuugi majowy weekend z gorączką i zapaleniem , ale to nic w końcu jest cieplutko i zielonooo ;)
Copyright © Niekończące się marzenia , Blogger