After 2. Już nie wiem, kim bez ciebie jestem



Drugi tom słynnej sagi. Jednych odrzuca, drudzy nie mogą się oderwać. Wiele komentarzy, dyskusje, sprzeczne opinie. Wiele się mówi o tej serii. Słychać nawet, że będzie ekranizacja; szukają aktorów przypominających wyglądem głównych bohaterów – Hardina i Tessę. Trzecia część wydana i już można szukać jej w księgarniach, a czwarta za chwilę się pojawi. Wszystko pięknie, wszystko cacy, a jak ja to widzę? Odpowiedź jest prosta. Należę do ludzi, którzy zdecydowanie zakochali się w dziełach Anny Todd i nie mogę nic na to poradzić. Być może to głupia ludzka naiwność albo zamiłowanie do dokładnie takiej tematyki z jaką mamy tu do czynienia, ale trudno. Może po kolei...

Z pierwszym tomem spotkałam się tak naprawdę przez przypadek – był to prezent na urodziny. W pewnej chwili skończyły mi się egzemplarze recenzenckie, więc sięgnęłam po After. Muszę przyznać, że miałam mieszane uczucia co do tego wszystkiego. Ale na szczęście się nie zawiodłam.

Poznajemy Tessę – grzeczną, ułożoną dziewczynkę, która opuszcza rodzinny dom i rozpoczyna studia. Zamieszkuje w akademiku, gdzie jej współlokatorką jest buntowniczka i imprezowiczka, czyli jej zupełne przeciwieństwo. Do nowej znajomej Tessy przychodzą jej przyjaciele, a wśród nich Hardin – opryskliwy i wręcz chamski chłopak, który ma jedną ogromną wadę – działa na Tessę w taki sposób, w jaki jeszcze nikt inny nie działał. Dziewczyna nie może sobie z tym poradzić, a co więcej, dostrzega, że dla Hardina też nie jest tylko znajomą. Wszystko komplikuje się gdy na drodze pojawia się matka dziewczyny i jej chłopak, a sama Tessa odkrywa, że Hardin nie do końca jest tym, za kogo się podaje. Związek z nim jest nie lada wyzwaniem, a dodatkowo przeszłość chłopaka nie pomaga w zaistniałej sytuacji. Jakby tego było mało, Tessa odkrywa co tak naprawdę kierowało chłopcem na samym początku ich znajomości. Czy znajomość przetrwa tę próbę? Jaki będzie finał? Czy dziewczyna przebaczy ukochanemu? Ile jest w stanie dla niego zrobić?

Jak pisałam wyżej, jestem zaskoczona, że coś tak wbrew pozorom banalnego, jak ta historia, może okazać się jednocześnie niesamowitym przeżyciem dla czytelnika. Książkę – choć wydaje się być po prostu "kobyłą" nie do przeczytania – pochłania się bardzo szybko. Autorka zaskoczyła mnie swoim lekkim piórem i niesamowicie dowcipnymi i błyskotliwymi dialogami, które przeprowadzają ze sobą główni bohaterowie. Całość czyta się z wypiekami na twarzy (przynajmniej ja tak miałam), a co najlepsze – chce się więcej, więcej i jeszcze więcej. 

Podsumowując, ja ze swojej strony polecam gorąco całą tę serię. Jest lekka, przyjemna, a co najważniejsze – mogłam się przy niej zrelaksować i odpocząć od codzienności. Z wielką niecierpliwością czekam na ostatni tom After, no i oczywiście na adaptację filmową. 



Za możliwość przeczytania książki chciałam podziękować wydawnictwu Między słowami.


10 komentarzy :

  1. Kompletnie nie wiem, co o tej serii sądzić. Jedni mieszają ją z błotem, inni uważają za odkrycie literackie... Pewnie zanim sama nie sprawdzę, to nie będę wiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również nie wiem, co uważać na temat tego tytułu, ale znając życie byłabym przeciwko :< Nie wiem czemu, ale zazwyczaj jestem anty niektórym rzeczom, a ta książka wydaje się należeć właśnie do tytułów z którymi nie chciałabym mieć przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy tom zakupiłam niedawno, bo mam zamiar przekonać się, czy to dobra książka. Jeżeli tak to momentalnie sięgam po następne, bo widziałam, że w sierpniu 4 tom wchodzi na rynek :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Powinnyście z Agą zrobić takie starcie skrajnych opinii, byłoby ciekawie ;)
    Mam zamiar kiedyś przeczytać, na razie czekam na wydanie całości i jakąś megapromocję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłoby całkiem niezłe! Dzięki za propozycję :)

      Usuń
  5. Za serię się wezmę, ale jak pojawi się ekranizacja to będę ją omijać szerokim łukiem, bo nie lubię filmów na podstawie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście jestem wierną fanką tej serii i teraz mam w planach czytać czwarty tom.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dość,że Greya zekranizowali to jeszcze to dziadostwo! Nie zgadzam się, ja nie chcę ;D i nie mów, że szybko się czyta, nieprawda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, to Ty nie masz racji :D jak widać, gusta są róże, Słońce ♥

      Usuń
  8. Seria jeszcze przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Niekończące się Marzenia - kobiety o literaturze . Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka