Uroczysko



Jako wierna fanka twórczości Magdaleny Kordel nie mogłam sobie odpuścić radości obcowania z lekturą Uroczyska.  Już sam tytuł przykuwa uwagę a to dopiero początek  tego co przygotowała nam autorka.  Moje wrażenia jak chyba każdy może się spodziewać są jak najbardziej pozytywne, ale dla formalności uzasadnię dlaczego tak bardzo kocham pióro ulubionej rodzimej pisarki. 

Główną bohaterką jest Maja, posiadająca jednego męża (jak się niebawem okaże, już bardzo niedługo) oraz córkę Marysię.  Mąż okazał się podłą kanalią, który nie dość, że zdradził swoją żonę i dziecko to w dodatku pozbawił ich domu. Mężczyźni tak już mają. Zdradzają i jeszcze robią z siebie ofiary, podobnie jest w przypadku Igora. Maja natomiast traci grunt pod nogami, zdrada i rozwód to jedno, ale wizja utraty dachu nad głową przelewa czarę goryczy. Zrozpaczona przyszła samotna matka postanawia uciec w Sudety, by jak to twierdzi odetchnąć i nabrać dystansu, a tak naprawdę  potrzebuje w samotności popłakać i poużalać nad marnym losem. Nie jest świadoma, że z pozoru niewinny wyjazd na kilkutygodniowy urlop pociągnie za sobą lawinę zdarzeń które sprawią, że spojrzy na swoje dotychczasowe życie z innej perspektywy i... zapragnie całkowitej odmiany. 
Podjęcie decyzji to jedno, a konsekwencje to już inna para kaloszy. Maja będzie musiała przeforsować swoje pragnienia przed córką oraz troskliwymi rodzicami. Nastolatka, której rozpadła się rodzina z niechęcią, a wręcz agresją podejdzie do wizji zamieszkania na wsi, przyszły były mąż dostanie ataku szału, a Maja? Maja będzie czuła, że pierwszy raz od bardzo dawna jest "prawie" pewna swojej decyzji. 
W Malowniczem pozna ludzi, którzy bezinteresownie wyciągną pomocną dłoń, oczywiście dla równowagi na własnej skórze dowie się jak to być "nową" wśród małego społeczeństwa, zasmakuje różnicy między wsią a miastem, ale... to wszystko będzie jawiło się niczym dar od losu. 

Kocham Uroczysko, kocham miłością szczerą i nieustającą.  Książka jest napisana wspaniałym lekkim językiem, który sprawia, że po kilku stronach przenosimy się do wydarzeń, które mają miejsce na kartach powieści.  Często bywały chwile, że czytając zaśmiewałam się na głos, później rozglądałam dookoła czy aby nikt nie przechodzi obok i nie zerka na mnie jak na niespełna rozumu. Maja jest niesamowicie pozytywną i pełną uroku postacią, szczerze mówiąc nawet jej dramat był ukazany w taki sposób, że chwilami nie potrafiłam powstrzymać uśmiechu. Rodzice kobiety są najwspanialszymi rodzicami jakich można sobie wyobrazić. Marysia, zbuntowana a jednak rozsądna nastolatka, polubiłam jej postać od pierwszej chwili.
Ogólnie muszę przyznać, że pokochałam bohaterów, łącznie z Kraśniakową, każdy ale to każdy ma znaczenie i szczerze mówiąc nie umiem stwierdzić kogo lubię najbardziej, ponieważ wszyscy razem tworzą zgraną mieszankę osobowości. I mimo, że historia jaką przytoczyła nam autorka nie jest niczym nowym, to muszę przyznać szczerze, w takim wydaniu nie można się nie zakochać. Całość jest okraszona niesamowitym humorem, dzięki któremu zaśmiewałam się do łez. Wspaniała lektura na letnie popołudnia, deszczowe dni czy  tak po prostu. Poprawa nastroju murowana. Tylko uważajcie gdzie czytacie... w miejscu publicznym ludzie mogą dziwnie się przyglądać waszym napadom śmiechu. 
Polecam z całego serca, każdą książkę Magdaleny Kordel biorę w ciemno, jeżeli do tej pory mieliście wątpliwości, pozbądźcie się ich. Zacznijcie przygodę z Uroczyskiem, zawitajcie do Malowniczego i poddajcie się jego urokowi z pewnością nie poczujecie się rozczarowani.   

Za możliwość przeczytania książki chciałam podziękować wydawnictwu Znak.
Książka bierze udział w wyzwaniu 52 książki. 

PREMIERA - 16 Lipca 2015 

6 komentarzy :

  1. Mam dokładne takie same odczucia! Uwielbiam twórczość Magdaleny Kordel i z niecierpliwością czekam na kolejne wznowienia oraz nowe pozycje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież ja muszę to mieć ;) Ranicie me serce dziewczyny w tak cudowny sposób pisząc o tej pozycji ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam nic tej autorki, ale tak bardzo zachęcasz tą miłością do utworu, że muszę sama się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką ochotę na tę książkę. Czuję, że to moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam i tyle, co tu dużo mówić. A Anielka jest boska:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Niekończące się Marzenia - kobiety o literaturze . Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka