marca 27, 2024

marca 27, 2024

Ta, którą znam


 Chyba pomału kończą się książki Małgorzaty Wardy, których jeszcze nie przeczytałam. Niestety jako czytelnicy musimy długo czekać na kolejną powieść. Wiem oczywiście, że warto, bo pisarka naprawdę świetnie przygotowuje się do stworzenia fabuły. Niemniej, jest mi zawsze smutno, gdy zostaje w oczekiwaniu. No cóż, podczytuje sobie te wcześniejsze. Tym razem, wybrałam "Ta, którą znam". 




Poznajemy Adę, pracuje jako modelka w Paryżu. Jej początki kariery wcale nie były takie piękne, jak można sobie wyobrazić. Droga do miejsca, w którym jest teraz, była niezbyt ciekawa i do końca przyjemna. Jednak uważała, że warto było. Daleko od domu, miejsca, które po śmierci matki stało się trudnym do przetrwania, a chwilami dosłownie tak się czuła. Jakby musiała przetrwać. Na szczęście - jak uważa, jest dobrze. Może żyć tak jak chciała. To znaczy mogła, do chwili zanim odebrała telefon. Z informacją, która wstrząsnęła, ale dopiero po pewnym czasie uzmysłowiło, jak wielkie zmiany, znowu będzie musiała wprowadzić w swoim życiu. 

Siostra Ady miała wypadek. Lekarze jasno dali do zrozumienia, że żyje tylko dzięki aparaturze podtrzymującej funkcje. Ojciec obu kobiet, nie umiał podjąć decyzji o odłączeniu sprzętu. To na młodszą siostrę spadło brzemię wypowiedzenia tych trudnych słów. A jeszcze gorsze było przed nimi. Były jeszcze dziewczynki, siostrzenicę, które właśnie miały zostać bez matki. Matki, którą cały czas miały obok siebie. Ojciec po rozstaniu, ciągle gdzieś podróżował. Teraz, gdy im obu zawalił się świat, też był nieobecny. Dlatego właśnie na Adę spadnie ciężka odpowiedzialność, zajęcia sprawami pogrzebu, wsparciem dziewczynek i jeszcze ojciec. 

Niełatwy powrót do domu. Konfrontacja ze wspomnieniami, z którymi nie chciała się mierzyć. Namierzenie Pawła - ojca dziewczynek. Próba zrozumienia i wyjaśnienia w jaki sposób doszło do tak tragicznego wypadku, w którym ucierpiała jedna z sióstr. 
Teraz pozostaje przed trudnym zadaniem - w jaki sposób wesprzeć dzieci, po tak brutalnej stracie? W dodatku z każdej strony zaczyna pojawiać się przeszłość, a z nią sprawa sprzed wielu lat. 




Jeśli ktoś czytał, albo przeczyta wcześniejsze moje opinie do książek Małgorzaty Wardy, będzie mógł zauważyć, że za każdym razem powtarzam jedno - to nigdy nie są łatwe historie. Czasem są wręczę obciążające czytelnika. Tym razem, może nie było aż tak trudno, jednak nazwisko pisarki zobowiązuje. Nigdy nie zawodzi i nigdy nie jest lekko. Tutaj będzie sprawa starego morderstwa, niejasnych relacji rodzinnych, gwałt i radzenie sobie z wypartą traumą. 

Postać Ady jest trochę złożona. Jej życie kiedy jeszcze mieszkała w domu rodzinnym, było skomplikowane. Gdy zmarła matka, starsza siostra przejęła obowiązki zajmowania domem. Z kolei na Adzie zostało wymuszone zarabianie na życie. To starsza siostra kontynuowała naukę w szkole Wyższej, zaś młodszej wmówiono, że musi pracować, by mogli przetrwać. Można zapytać co z ojcem. Ojciec, policjant i alkoholik. Właściwie pasowałoby, napisać w odwrotnej kolejności. Relacje Ady z ojcem nie były dobre, wręcz przeciwnie. Często stosował wobec niej przemoc psychiczną, a zdarzało się i fizyczną. Siostra, zdawała sobie z tego sprawę, ale zajęła się swoimi celem. Miała plany na życie, a co do Ady, musiała się podporządkować. 

Życie dziewczyny mogło się zmienić, gdy poznała Pawła. Ich relacja zaczęła się rozwijać pomału i szła ku dobremu. Do tego feralnego dnia. A później, po prostu nic nie było takie jak powinno. W domu było źle. Dlatego skorzystała z możliwości wyjazdu do Niemiec. Miała zapewnioną pracę i mieszkanie. Tak zaczęła się podróż do kariery, do szukania siebie, by na końcu odnaleźć odpowiedź w zupełnie innym miejscu. 

Książka jest napisana dwutorowo. Mamy wgląd w przeszłość i teraźniejszość. Widzimy jak wyglądało życie obu sióstr zanim ta młodsza wyjechała za granicę. Można zwrócić uwagę, że ich relacje były dosyć osobliwe. Mijały się ze swoimi celami życiowymi. Starsza osiadła w domu rodzinnym z córkami i mężem. Wiodła spokojne i wręcz można, by określić nudne życie jako nauczycielka w szkole. Z kolei mąż, nie potrafił usiedzieć. Jako dziennikarz i podróżnik, ciągnęło go do świata, miejsc niebezpiecznych i tematów, które wywoływały emocje. 

Gdy zagłębiamy w przeszłość i aktualne życie Ady, możemy zauważyć, że ciągle gdzieś pędziła. Na początku po prostu uciekła z domu, w którym spotkało zbyt wiele złego. Jednak wyjazd do Paryża wcale nie dał ukojenia, którego tak bardzo potrzebowała. Niechętnie wraca do Polski, do domu. Jednak właśnie powrót, będzie tym, co skonfrontuje z niedomkniętymi sprawami. 

Tematyka nie jest łatwa, ponieważ musimy wraz z bohaterką zmierzyć z wieloma trudnymi, wręcz traumatycznymi doświadczeniami. Nie wszystko jest takie, jak można na początku wyobrażać. Każda kolejna strona odkrywa tajemnice i przybliża do zrozumienia. Chociaż trudno powiedzieć, czy można zrozumieć popełnione krzywdy? 

Oczywiście polecam książkę, ale szczerze uprzedzam, nie znajdziecie tutaj lekkiej tematyki, którą można przeczytać w ramach poprawy humoru. Z drugiej strony, nie jest aż tak obciążająca, jak przy innych tytułach autorki. Ze swojej strony jak najbardziej polecam. 




18 komentarzy:

  1. Kojarzę twórczość Autorki, wiem, że warto sięgać po jej książki. Tytuł zapiszę i pozdrawiam Agnieszko .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytaj bo jak już wiesz, te książki są warte przeczytania:)

      Usuń
  2. Czytałam już książki Wardy i polubiłam jej twórczość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka jest już u mnie bardzo długo nieprzeczytana, więc wreszcie muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa fabuła coś innego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Wardy każda książka ma świetną fabułę.

      Usuń
    2. Szkoda że ostatnio brakuje mi czasu na książki

      Usuń
  5. Wardy czytałam tylko "5 sekund do IO", podobało mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obie części? Polecam jeszcze serię "Dziewczyna z gór ". Jak dla mnie najlepsza w dorobku autorki.

      Usuń
    2. Drugiej części nie mam... Postaram się zapamiętać. Dopiszę do wciąż rozrastającej się listy :-)

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się, że książka kontynuuje tematyczne linie autorki, eksplorując złożoność ludzkich emocji i relacji rodzinnych. Mam w planie przeczytać ją wkrótce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Aga za polecenie. Czuję się zainteresowana tą propozycją :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa recenzja i spostrzeżenia. Choć tematycznie trudne, zawsze warto sięgać po książki Małgorzaty Wardy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczekiwanie ma w sobie coś z nadziei zapowiedzi czegoś fajnego w odróżnieniu od pożegnania. Wnioskuję że jeszcze są ksiażk do przeczytania czyli szykije sie przyjemność nie jedna

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorski. Widzę że warto się zapoznać z jej twórczością.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Niekończące się marzenia , Blogger