W końcu mam chwilę żeby coś napisać w 2026! ;) U mnie ostatni dzień roku jak zawsze był pod znakiem pilnowania zwierząt, spokoju i całej reszty. Lubię takie wyluzowane świętowanie - chyba się to nazywa starością:). Nie mam potrzeby przesiadywania z ludźmi i nie ukrywam, męczenia się do północy. Zazwyczaj idę na drzemkę, potem się na chwilę wybudzam i idę dalej spać. Ewentualnie jakiś serialik.
W planie była wycieczka, ale śnieg zaczął radośnie sypać i stwierdziliśmy, że na drogach może zrobić się różnie, jak wiadomo zima w zimie jest ostatnio anomalią, co za tym idzie, drogowcy nie mają pojęcia co zrobić;)).
Zatem jesteśmy już w nowym roku, przywitał nas zimą, od której większość z nas się odzwyczaiła. Nie dość, że śnieg to jeszcze mróz. Nie ukrywam aż mi samej dziwnie. Z jednej strony się cieszę, bardzo lubię śnieg, ale temperatura nie musi być tak niska. Wprawdzie niebawem przewidywane roztopy, jeszcze kilka dni trzeba się przemęczyć. Kłócą się we mnie dwa wilki. Nie lubię szarości, która w minionych latach bywała, więc lepiej kiedy jest biało i tak bajkowo. Z drugiej jak zawieje śniegiem, to różnie bywa.
Mrozy niestety nie sprzyjają bezdomnym zwierzątkom. U nas jest sporo kotków, które dokarmiamy.
Teraz dodatkowo zabezpieczyliśmy ich domki, żeby miały ciepło przy tak mocnych spadkach temperatur. Kombinowałam w jaki sposób jeszcze dogrzewać ich kwatery, dokupiłam wkłady grzewcze i zamieściłam zawinięte w kocyki. Kotki zadowolone, mieszkają sobie i nie widać by było im bardzo zimno. Dokarmiamy porządnym jedzonkiem, bo jednak jakość w tym przypadku ma ogromne znaczenie. Wiadomo, że na pomoc gminy nie ma co liczyć...
Zima jest przepiękna i uwielbiam te wszystkie ośnieżone widoki. Nie ma wątpliwości, że to jedna z piękniejszych pór roku o ile człowiek nie musi marznąć;)). Miałam Wam tutaj tyle napisać, ale jakoś straciłam wątek. Jak w domu mam pomysł, to mój internet zdycha i nie ma szans na zrobienie czegokolwiek.
Musiałam sobie zrobić zdjęcie w bombce:) lubię te wszystkie świąteczne ozdoby światełkowe, a najbardziej piękne naturalne drzewka ubrane w lampki. Nie jakieś stożki, czy inne ustrojstwa. No, ale ja tutaj jeszcze o choinkach czy bombkach, a w sklepach wjechała Wielkanoc. Nie wiem, do czego to wszystko zmierza, można było chociaż poczekać do dnia babci i dziadka, skoro Walentynki nie potrzebują swoich pięciu minut jak dawniej;)) Ach co z kiczem serduszek i całą resztą? Czuję się niepocieszona. Kicające zające są dla mnie zdecydowanie za szybko. A wy jak uważacie?
Na koniec zostawiam moją Gizmuntkę, nie tylko wygląda groźnie, ona jest groźna. To kotek, który walczył o przeżycie pazurami i mimo, że w potencjalnym starciu nie miałaby fizycznych szans, to jej waleczność jest godna podziwu. Jeśli czasem w siebie wątpicie, pomyślcie o niepełnosprawnej kici, która umierała o krok od cycka swojej matki, do którego nie była wstanie podpełznąć. A jednak przeżyła. Może nigdy nie będzie pełnosprawna, ale jej siła przetrwania zasługuje na uznanie:)









Piękny i taki życiowy wpis. Mam bardzo podobnie – spokojny wieczór z dobrą książką i zwierzętami wygrywa u mnie z każdą imprezą, to chyba po prostu kwestia doceniania świętego spokoju :)
OdpowiedzUsuńOgromny szacunek za to, co robicie dla tych kociaków i za opiekę nad Gizmuntką, jej historia naprawdę daje do myślenia. A te wielkanocne zające w sklepach... faktycznie, świat pędzi za szybko.
U mnie na blogu też ostatnio trochę wolniejsze tempo i zimowe klimaty, więc jak znajdziesz wolną chwilę między dogrzewaniem domków a herbatą, to serdecznie zapraszam w odwiedziny. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
Zima chyba więkoszść spowalnia, co dziwne ponieważ jest teoretycznie więcej czasu, pogoda służy innym zajęciom, a jednak wychodzi inaczej.
UsuńRównież życzę wszystkiego dobrego:)
Podziwiam twoje zaangażowanie w pomoc bezdomnym kotom i pomysł z wkładami grzewczymi jest naprawdę świetny. Zima to trudny czas dla zwierząt więc dobrze że mają taką opiekę i ciepłe schronienie. Sama też staram się dokarmiać te w mojej okolicy bo mrozy bywają bezlitosne dla tych najmniejszych.
OdpowiedzUsuńNiestety jest tyle zwierząt potrzebujących pomocy. Ptaszki również potrzebują wsparcia. Im również wystawiamy jedzenie, tak żeby koty, które przychodzą nie zagrażały. Mam smutne wrażenie, że bezdomnych kotów z roku na rok jest więcj..
UsuńSzkoda że pogoda pokrzyżowała wam plany wyjazdowe ale bezpieczeństwo na drodze jest zawsze najważniejsze przy takich opadach śniegu. Zima potrafi być piękna na zdjęciach jednak w rzeczywistości często utrudnia codzienne funkcjonowanie i podróże. :(
OdpowiedzUsuńZ tego co się później okazało u nas i tak tego śniego napadało najmniej:) W innych rejonach było prawdziwe zasypanie.
UsuńKocham Cię, Bruchalku, za te kotki bezdomne i za Twoją kicię. Kocham potrójnie! Kto jak kto, ale Ty naprawdę zasługujesz na miano człowieka.
OdpowiedzUsuńI to zdjęcie kici sprawia mi niekłamaną przyjemność, kocham te kocie mordeńki i paputy!
UsuńHa ha dziękuję:)) też uwielbiam to zdjęcie, jak i samą Gizmutkę, moją najdzielniejszą koteczkę.
Usuń💖🐾🐾
UsuńWszystkiego dobrego w nowym roku. Ładne kadry!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńŚwietnie, że dzielisz się swoim spokojnym początkiem roku! Super, że pamiętasz o kotkach to naprawdę ważne, że mają ciepło i dobre jedzonko w mroźne dni.
OdpowiedzUsuńCześć! Nie zauważyłem jeszcze Wielkanocy w sklepach, ale może dlatego że wyjadam rzeczy ze świąt i nie kupuję zbyt wiele 😁
OdpowiedzUsuńPozdrowienia serdeczne!
Mnie również irytują te wielkanocne ozdoby w sklepach zaraz po nowym roku bo zabierają urok obecnej chwili i zimowej aury... Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)
OdpowiedzUsuńSuper wpis! Ja mało chodzę po sklepach, więc nie widziałam ozdób wielkanocnych.
OdpowiedzUsuńZima i ujemne temperatury mi nie przeszkadzają, kiedy jest śnieg, mniej odczuwam zimno, niż gdy nie ma śniegu i jest wilgotne powietrze. Do tego moje zatoki odetchnęły.
Bardzo miły wpis! Fajnie, że dbasz o zwierzaki w zimie to piękne i potrzebne. Takie spokojne powitanie roku brzmi idealnie. Szkoda że gminy nie robią z tym kompletnie nic.
OdpowiedzUsuńDobrze, że trochę przyśnieżyło. Świat stał się od razu piękniejszy. Zimą dni przeciekają przez palce, zanim się obejrzymy będzie wiosna 🙂
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie 😊
Też lubię spokojne świętowanie i doceniam, że dbasz o bezdomne kotki to naprawdę piękne. Z tymi wielkanocnymi dekoracjami w styczniu też się zgadzam, zdecydowanie za wcześnie!
OdpowiedzUsuńPiękny, ciepły wpis na początek roku ❤️ Czuć w nim spokój, troskę i ogromne serce dla zwierząt. Takie zwyczajne, domowe chwile mają w sobie najwięcej magii.
OdpowiedzUsuńTeż co roku planuję spokojnego sylwestra w łóżku a co roku wychodzi jakaś impreza ;) Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Nie powiem, ja też się odzwyczaiłam od skrajnie niskich temperatur, więc teraz siedzę i kwice. Ostatnio poszłam na spacer do Lasku Wolskiego i robiłam fotki to tak mi zmarzły ręce, że coś okropnego. Jeśli chodzi o sklepy i akcesoria wielkanocne to fakt, powariowali zupełnie. Właśnie widziałam w Action w piątek. Półki się uginają od zajączków, baranków i jajek czekoladowych. Już wyprzedaż wielkanocną robią. Niech się pukną w pustą łepetynę. U mnie sylwester też raczej spokojnie. Tylko najmłodsza córka szalała przy piosenkach swoich kpopowych idoli, ja czytałam, średnia spała i wstała na toast a najstarsza spędziła sylwestra z przyjaciółmi.
OdpowiedzUsuń