Zielony trabant








Pod tym zabawnym tytułem autorki ukryły ciekawą oraz intrygującą historię. 
Jest spadek, dosyć okazały, bo jakby nie było odziedziczyć hotel to nie lada gratka. Współwłaścicielkami zostają siostry Lilka oraz Ewelina, obie nie mają pojęcia co zrobić z nieoczekiwanym nabytkiem. 
Dwie kobiety, zupełnie się od siebie różniące, jedyne co je łączy to więzy rodzinne, mimo wszytko są dobrymi siostrami, a odrębne charaktery nie stawiają przeszkód we wspólnych relacjach. 
Niestety musi być osoba drażniąca, psująca atmosferę, tutaj tą niewdzięczną rolę otrzymała matka bohaterek, niezwykle irytującą osoba. Strofująca na każdym kroku Lilkę zaś drugą zachwalająca pod niebiosa, cóż widać traktowanie oboje dzieci na równi dla niektórych kobiet jest po prostu niemożliwe jak w tym przypadku. 
 Akcja z Warszawy bardzo szybko przenosi się do uroczego aczkolwiek nieco zacofanego miasteczka w którym znajduje się nowy nabytek sióstr. Wyglądem niekoniecznie zapraszający, lecz posiadający to coś, może duszę? 
Nowe właścicielki szybko przekonują się,że na prowincji po przybyciu nie tylko nie zostaną ciepło przywitane, dodatkowo na wstępie zyskają wroga w postaci kierowniczki Stefy, pewnej siebie, opryskliwej kobiety.
Lila postanawia skorzystać z możliwości ucieczki ze stolicy, jej małżeństwo przestało istnieć w chwili gdy przyłapała ukochanego na zdradzie. Wraz z przyjaciółką, wieczną optymistką Jagodą podejmują nowy etap w życiu.
Tworzą zgrany duet,wzajemnie się wspierający w niełatwych chwilach zarządzania.

Akcja rozwija się w umiarkowanym tempie co uważam za plus, z chęcią przyglądałam wraz z bohaterkami w zakamarki przestarzałego hotelu, który w odległych czasach cieszył popularnością zaś w chwili przyjazdu świeżo upieczonej spadkobierczyni przedstawiał dosyć marny widok na przyszłość. Zapał Jagódki udzielał się nawet gdy sytuacja wydawała się na prawdę beznadziejnie. 
Równolegle poznajemy dziwnego chłopaka, kucharza Kamila, który daje wciągnąć się w grę z niebezpiecznym człowiekiem. 
Obie sprawy zostają sprawnie ze sobą połączone. Kobiety nie znające się w prowadzeniu hotelu, radzą sobie dosyć przyzwoicie. Oczywiście nie brakuje wpadek
Fabuła jest interesująca, nie wieje nudą, każda postać została przedstawiona w sposób dokładny, dzięki czemu można poczuć wielką sympatię do wujka Stanisława, bądź niechęć kierowaną w stronę wspomnianych wcześniej, złośliwej Stefy oraz zarozumiałej matki.
Cieszyło mnie,iż sprawy sercowe Lilki zostały nakreślone w odpowiedniej ilości, zgrabnie przeplatane między głównymi wątkami.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie, zdecydowanie polecam.







11 komentarzy :

  1. Fajna, nie? To ja polecam Ci kontynuację, czyli "Dogrywkę", też się miło czyta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna!:) mam nadzieję,że będę miała możliwość bo już widzę,że ta seria interesująca:))

      Usuń


  2. O rany Aguś skąd Ty wykopałaś taką fajną serię!! Wykończysz mnie. Każdą recenzją zachęcasz mnie do przeczytania czegoś nowego. Żebym jeszcze na to czas miała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię maleńką reklamę:) w wydawnictwie nowy świat wynalazłam tą oto super serię:))

      Usuń
  3. Ooooo to coś dla mnie :) będę się za nią rozglądała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na prawdę polecam:)) mnie osobiście bardzo przypadła do gustu:)

      Usuń
  4. dziewczyny, będę musiała i ja zapoznać się z tą książką, lubię takie lekkie powieści czasami poczytać Agunia, na moim facebooku coś specjalnie dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poślę Ci trabancika;)) kochana widziałam, bardzo dziękuję!:**

      Usuń
  5. Kobieto, jesteś szybsza od przeciągu! Proszę mi robić listę na bieżąco co czytasz :P Bo tyle ciekawości, a czasu brak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię Ci skarbeńku listę, nie ma problemu, dla Ciebie wszystko:))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Niekończące się Marzenia - kobiety o literaturze . Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka