Konkurs - Caraval :)(:

Jeszcze nie tak dawno, pisałam opinię do niesamowitej książki - Caraval. Chłopak, który smakował jak północ. Książka świetna i jeżeli ja chwalę, to - albo mam gorączkę i nie jestem świadoma tego co piszę, albo - przeczytana publikacja naprawdę jest godna polecenia. W przypadku Caravalu - opcja numer dwa. Mam nadzieje, że jest to wystarczająca zachęta ? :) Zainteresowanych książką odsyłam do mojej opinii, dowiecie się o czym jest książka i czego możecie oczekiwać KLIK.




Dłużej rozpisywała się nie będę, zaczynamy konkurs, waszym zadaniem będzie odpowiedzenie na pytanie. Wybiorę tę, która najbardziej przypadnie mi do gustu. Proszę w komentarzu wraz z odpowiedzią, dopisać adres maila, na który będę mogła Was poinformować o szczegółach dotyczących wygranej:) 




Pytanie  brzmi następująco: 



"Gdybyś miał/a zabrać jedną osobę na Caraval, której chcesz pomóc w spełnieniu życzenia,  kogo wybierzesz i dlaczego ?


Regulamin

  • Organizatorem konkursu jest blog Niekończące się marzenia - kobiety o literaturze, a sponsorem wydawnictwo OMG Books (Znak)
  • Nagrodą jest egzemplarz przedpremierowy książki "Caraval. Chłopak, który smakował jak północ" S. Garber
  • Konkurs trwa w dniach 15.01.2017 - 25.01.2017 (do 23:59)
  • Zwycięzca zostanie wskazany poprzez wybór najciekawszej odpowiedzi.
  • Wyniki konkursu pojawią się następnego dnia od jego zakończenia.
  • Jeśli osoba która wygra, nie zgłosi się po wygraną w przeciągu 4 dni, zostanie wykonane dodatkowe losowanie w ramach pozostałych osób. 
  • W konkursie mogą wziąć jedynie osoby zamieszkałe na terenie Polski.
  • Do udziału w konkursie może przystąpić każda osoba odwiedzająca bloga, nie jest konieczne posiadanie bloga. 
  • Ucieszy mnie jeśli udostępnicie informacje o konkursie i baner konkursowy, również każde polubienie fp bloga, będzie mile widziane :):) jednak nie jest to wymóg konieczny.
  • Aby wziąć udział w konkursie trzeba się zgłosić i napisać odpowiedź na zdanie konkursowe.

To co? Do dzieła kochani! Nagroda jest naprawdę ciekawa, czekam na Wasze odpowiedzi :) (:

*** Nie wiem o co chodzi z tymi sercami, SAME się zrobiły :D Także ten, udawajcie, że ich nie widzicie ;)))))

13 komentarzy :

  1. Zabrałabym osobę, która ma mnóstwo dobrych pomysłów na poprawę stanu środowiska naturalnego na świecie. Takich osób brakuje dlatego chciałabym się przyczynić do możliwości realizacji planów osoby, która potrafiłaby zadziałać
    Mój email: kat_black@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj udawać, że serc nie widać. To przecież niedziela z sercem Agnieszko.
    zaczytana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście! Nie powiązałam tematu, tylko zdziwiona byłam, jakim sposobem "się zmieniło". W takim razie jestem dumna z moich serduszek:):)

      Usuń
  3. Na Caraval zabrałabym swoją ciocię. Dlaczego akurat ją? Jest wiele powodów. W jej życiu często brakuje trochę magii. Jest odważna, gotowa do poświęceń, ale często popada w rutynę dnia codziennego, traci wiarę w siebie i w swoje działania. Jej największe marzenie jest proste, ale też bardzo trudne do wykonania. Marzy jej się dom i wielka rodzina. Na drodze do spełnienia tego marzenia stoi jej tylko brak stałej pracy. Udział w Caravalu z pewnością pomógłby w realizacji jej marzenia, a jestem pewna, że wyszłaby z gry zwycięsko.
    email: zofiaszczerbinska@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Na Caraval zabrałabym swoją koleżankę Gabrysię. Dlaczego wybór padł właśnie na nią? Odpowiedź jest prosta. Lubię z nią spędzać czas i lubię kiedy ma dobry humor, lubię sprawiać by się uśmiechała i by była zwyczajnie szczęśliwa. Myślę, że trochę magii w jej życiu by jej nie zaszkodziło, a wręcz przeciwnie :)
    E-mail: paula1456@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się
    Mail Eve_ew@wp.pl
    Udostępniłam na fb Ewelina Anna Chojnacka

    Odp.

    Zabrałabym ze sobą św. Mikołaja.

    Spytacie pewnie po co i dlaczego?
    I czy aby z moją głową wszystko jest ok?

    Jest ok:)
    Po prostu, ten stary lecz dobroduszny Mikołaj całe życie robi wszystko, aby spełniać wszystkim ich upragnione życzenia.

    Pomyślałam sobie...
    Czemu nie odwrócić ról i nie pomóc mu w końcu zawalczyć o jego własne życzenia.

    Mikołaj też człowiek i też ma swoje marzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. zgłaszam się: noblond@wp.pl

    Caraval brzmi magicznie, kryje w sobie obietnicę spełnienia i szczęścia. Gdybym miała szansę zabrać tam kogoś ze sobą, bez zastanowienia porwałabym tam moją mamę. Tak, porwała to dobre słowo. Moja mama to kobieta o wielkim sercu, skorym do poświęceń. Niestety, jest też osobą, która przez trudy życia przestała chyba wierzyć w magię na rzecz szarej, przewidywalnej rzeczywistości. Dlatego pewnie opierałaby się mojemu zaproszeniu, nie wierząc, że może ją tam spotkać coś wspaniałego. Gdybym miała wybierać, która z nas dostałaby zaproszenie, bez wahania wskazałabym moją mamę - kobietę, która jest dla mnie najważniejsza w życiu i zasłużyła sobie na wszystko co najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabrałabym osobę transseksualną, która mogłaby otrzymać nowe, pasujące do jej płci psychicznej ciało.

    OdpowiedzUsuń
  8. zgłaszam się: pantomima4@o2.pl
    Długo zastanawiałam się nad odpowiedzią i zdecydowałam się postawić na całkowitą szczerość. Caraval ma spełnić marzenie. Przeczytałam poprzednie komentarze i jest mi przykro, ale muszę się przyznać, że ja... nie nadaję się do zbawiania czyjegoś świata. Wierzę jednak, że kiedy jedna osoba jest silna i szczęśliwa to daje motywację drugiej. Dlatego na Caraval zabrałabym dziesięcioletnią wersję siebie samej. Być może dzięki temu byłabym silniejsza, mądrzejsza i jeszcze szczęśliwsza. A wtedy nauczyłabym tego innych ludzi nie dając jednej osobie ryby, a wędkę - wielu.

    OdpowiedzUsuń
  9. „Gwarno w mieście, chaos wszędzie!
    Wszyscy pędzą, hen przed siebie!
    Spieszą się by roznieść wieści,
    Caraval nas bowiem niebawem odwiedzi!
    Kogo więc wybierzesz? Zastanów się czym prędzej!”
    Dając upust wenie twórczej, moją odpowiedzią na pytanie „Gdybym miała zabrać jedną osoba na Caraval, kogo wybrałabym i dlaczego?” jest – Maciej, przyjaciel i zarazem druga połówka, czasem mam wrażenie, że ta lepsza. Padło na niego, ponieważ jego dobre serce, przepełnione ciepłem, miłością i przede wszystkim pomocnym gestem raduje się z każdego uśmiechu na twarzy drugiej osoby. Zawsze gotowy wesprzeć na duchu, załatwić problematyczne sprawy, pocieszyć ciepłymi ciasteczkami i pierniczkową herbatą. Ta bezinteresowność, choć zagubiona w naszym społeczeństwie u niego wciąż istnieje a jedynie czego potrzebuje to rozmowy i akceptacji. Przeszłość przysporzyła mu trochę smutku, przez plotkę, zwykłe niedomówienie poczuł się nic nie wart. Chciałabym jak tylko mogę pomóc mu w spełnieniu marzeń. Uważam, że należy mu się porządna garść szczęścia, uśmiechu i radości, może Caraval mi w tym pomoże… ;)

    adres e-mail: monika-knopczy@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. monika-knopczyk@wp.pl - poprawiam, bo literówka :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Niekończące się Marzenia - kobiety o literaturze . Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka